Paweł Chwał

Alarm w Tarnowie. Ktoś znów strzela do kotów

Śrut utkwił w rejonie kociego mostka. Lek. wet. Jakub Świątek usunął go operacyjnie, a następnie przekazał policji jako dowód Fot. Paweł Chwał Śrut utkwił w rejonie kociego mostka. Lek. wet. Jakub Świątek usunął go operacyjnie, a następnie przekazał policji jako dowód
Paweł Chwał

Miłośnicy zwierząt z Tarnowa alarmują, że ktoś znowu strzela z wiatrówek do kotów. Do dwóch takich incydentów doszło w dzielnicy Klikowa. Sprawa została zgłoszona na policję, ale pseudo-snajpera na razie nie udało się wykryć.

Kilka dni temu zakrwawiony kot pani Renaty - długowłosy Ituś - ostatkiem sił dowlókł się z podwórka do domu.

- Przeraziłam się, kiedy go zobaczyłam. Ledwo stał na nogach. Krwawił. Nie miałam pojęcia, co mogło się mu stać. Chwilę wcześniej widziałam go, jak beztrosko biegał po podwórku - opowiada mieszkanka Klikowej.

Kobieta, nie zastanawiając się długo, zabrała ranne zwierzę i pojechała z nim do lecznicy. To właśnie tam okazało się, że kocur ma przestrzelony tułów.

W dalszej części tekstu:

  • czy ludzie są bezpieczni?
  • kogo o strzelanie do kotów podejrzewają mieszkańcy?
  • co grozi "snajperowi"?

 

Pozostało jeszcze 82% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Paweł Chwał

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.