Archeologiczna sensacja. Nowa atrakcja Małopolski [ZDJĘCIA]

Czytaj dalej
Fot. fot. Damian Radziak
Edyta Mikołajewicz

Archeologiczna sensacja. Nowa atrakcja Małopolski [ZDJĘCIA]

Edyta Mikołajewicz

Rozmowa z dr. hab. Marcinem Przybyłą z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, odkrywcą fortecy z epoki wczesnego brązu na Górze Zyndrama w Maszkowicach.

Niegdyś Zyndram herbu Słońce, rycerz, który wsławił się w bitwie pod Grunwaldem, zamieszkiwał zamczysko w Maszkowicach. Podobno właśnie ta legenda doprowadziła archeologów na Górę Zyndrama.
Poniekąd rzeczywiście tak było. Przypuszczano, że miejsce to może kryć pozostałości średniowiecznego zamku. W 1906 roku Włodzimierz Demetrykiewicz z Katedry Prehistorii Uniwersytetu Jagiellońskiego przyjechał do Maszkowic, aby zweryfikować lokalne podania. Jednak dopiero w 1959 roku, kiedy Maria Cabalska rozpoczęła badania wykopaliskowe, okazało się, że na wzniesieniu tym znajdowała się osada znacznie starsza, bo pochodząca z epoki brązu.

Ludowe bajania często dają początek wielkim odkryciom?
Dla archeologii czasów historycznych zarówno podania, jak i dokumenty pisane mogą być istotną wskazówką. Inaczej jest w przypadku badań nad prehistorią, bo chodzi o miejsca zamieszkane w czasach wyprzedzających powstanie pierwszych pisanych tekstów i pojawienie się obecnych grup ludzi, wraz z ich ustną tradycją. W przypadku Maszkowic przodkowie współczesnych mieszkańców wsi przybyli do Kotliny Łąckiej w XIII wieku, natomiast ostatni mieszkańcy wznoszącej się nad wsią Góry Zyndrama opuścili to miejsce prawie tysiąc trzysta lat wcześniej, a ich poprzednicy, którzy jako pierwsi zbudowali osadę w Maszkowicach, dotarli tutaj następne tysiąc siedemset lat przed tym (ok. 1750 p.n.e.). Dystans czasowy, którzy dzieli założenie najstarszego osiedla od lokacji wsi Maszkowice, jest mniej więcej trzy razy dłuższy niż czas, który upłynął od chrztu Polski do dnia dzisiejszego! To jest właśnie „głębia czasu”, z którą mierzą się archeolodzy. Wracając do pani pytania - czasem także w badaniu prehistorii legendy mogą okazać się pomocne. Ludzie często trafnie identyfikowali relikty grodów lub kurhany. Miejscowe nazwy „Grodzisko”, „Zamczysko” lub „Mogiła” mogą być dobrą wskazówką dla archeologa.

Archeolodzy odkryli w Maszkowicach osiedle z epoki brązu. Miał Pan przeczucie, że tamte badania nie wyczerpały tajemnic Góry Zyndrama? Skąd decyzja o kolejnej ekspedycji?
Ostatnie badania zakończyły się w 1975 roku. Wykopane na miejscu zabytki zalegały w magazynach UJ, popadając w zapomnienie. Zetknąłem się z nimi, przygotowując pracę doktorską. Z ówczesnych opracowań wynikało już, że pod odkrytym osiedlem mogą znajdować się pozostałości jeszcze starszej osady. W 2010 roku rozpoczęliśmy prace badawcze na Górze Zyndrama. Później zdecydowaliśmy się na kolejne, ponieważ przynosiły coraz ciekawsze odkrycia rzucające nowe światło na to miejsce i jego historię.

I tak odkrył Pan polskie Mykeny nad Dunajcem. O trzy tysiące lat starsze niż kościoły, dotychczas uznawane za najstarsze kamienne obiekty w tej części Europy.
Początkowo skupiliśmy się na rozpoznaniu wnętrza osady, odkryliśmy pozostałości budynków najstarszego z prehistorycznych osiedli na Górze Zyndrama, które istniało pomiędzy 1750 i 1500 rokiem p.n.e. Tworzyły ciąg ulokowany przy fortyfikacjach. Dopiero w 2015 roku po raz pierwszy rozpoznaliśmy same umocnienia. Większy ich odcinek udało się nam odsłonić w tym roku. Na samym początku istnienia osady jej budowniczowie ścięli cały wierzchołek góry i z uzyskanego w ten sposób materiału usypali tarasy na wschodnim i północnym stoku. Powstała w ten sposób rozległa płaska powierzchnia, która mogła być zabudowana. Tarasy zostały wzmocnione kamiennym murem oporowym, który pełnił jednocześnie funkcję fortyfikacji. Szerokość tej konstrukcji waha się pomiędzy dwoma a trzema metrami. Składała się ona z wnętrza zbudowanego z drobniejszych kamieni i masywnej fasady - wysokiej pierwotnie na około 3 metry i wzniesionej z bardzo dużych bloków skalnych. Odsłoniliśmy wschodnią bramę prowadzącą do wnętrza osady, która posiadała ściany zbudowane z pionowo ustawionych kamiennych płyt. Cała konstrukcja wykonana jest w solidny i przemyślany sposób, z zastosowaniem rozwiązań typowych dla architektury obszarów śródziemnomorskich. W całej Europie Środkowej znanych jest tylko kilka podobnych konstrukcji, najbliższa na terenie Chorwacji.

Kim byli prehistoryczni mieszkańcy Maszkowic?
Szacujemy, że była to grupa ok. 200 osób. Pochodzenie osadników mogło być zróżnicowane. Duża część populacji mogła pochodzić z terenów dzisiejszej Rumunii i Węgier, o czym świadczy ich ceramika. Można spekulować, że głównie kobiety, bo to one zajmowały się wówczas garncarstwem. Natomiast mężczyźni z terenów, z których znamy równie wczesne konstrukcje kamienne - z wybrzeży Adriatyku lub Bałkanów.

Z ciepłych wybrzeży południa przywędrowali w mniej sprzyjający klimatycznie region. Skąd decyzja o takiej „przeprowadzce”?
Można zadać sobie pytanie: czemu wybrali miejsce w środku niczego, z dala od miejsc, z których pochodzili? Być może chcieli zająć ważne miejsce na szlaku handlowym z południa na północ Europy. Odnalezione przez nas przedmioty, w tym fragment dużego paciorka z bursztynu bałtyckiego, mogą świadczyć, że przebiegał tędy szlak bursztynowy.

Czym zajmowali się na co dzień?
Na podstawie odnalezionych szczątków roślinnych i zwierzęcych dość sporo wiemy o ich gospodarce. Z pewnością uprawiali pszenicę i hodowali bydło. Również duże odmiany, skrzyżowane z turem. Możemy przypuszczać, że w grupie tej istniała jakaś hierarchia. Niemniej jednak ewentualny władca nie miał takich nadzwyczajnych przywilejów, jakie znamy choćby ze średniowiecza, lecz uczestniczył w codziennym życiu społeczności. Być może sposobem manifestacji władzy było posiadanie bardziej okazałego domu. Jeden z budynków odkrytych przez nas w tym roku był większy od innych i miał kamienny fundament. Z tego domu pochodzą też znalezione przez nas cenniejsze przedmioty.

Wiemy coś o ich bogach, rytuałach, o kulturze duchowej pierwszych osadników?
To najbardziej tajemniczy dla nas temat. Nie znaleźliśmy cmentarzyska, które zazwyczaj najwięcej mówi o kulturze duchowej danej społeczności. Pewnych poszlak może dostarczać nam fragment glinianej figurki, przedstawiającej stylizowaną postać kobiecą. Został on znaleziony wewnątrz domu z końca istnienia najstarszej osady, z około 1600-1500 roku p.n.e. Ten sam typ figurek jest powszechnie znany na Bałkanach, w tym w mykeńskiej Grecji. Zabytki te odkrywane są zwykle w grobach dzieci lub pod progami i paleniskami domów. Specjaliści od archeologii tych obszarów twierdzą, że może chodzić o przedstawienie ważnej bogini - opiekunki rodziny, być może Hery, znanej też z późniejszej mitologii greckiej.

Pana odkrycie zostało okrzyknięte archeologiczną sensacją. Góra Zyndrama stanie się jedną z największych atrakcji turystycznych Małopolski?
To przepiękne miejsce. Warto tam przyjechać i poczuć to na własnej skórze. Zazwyczaj ślady dawnych osad są czytelne wyłącznie dla badaczy. W przypadku Góry Zyndrama jest inaczej. Zachował się mur i zarysy budynków. By zachować atmosferę tego miejsca, nie chcemy organizować tam skansenu, a raczej rezerwat archeologiczny. Być może w Maszkowicach lub w Łącku stanie pawilon wystawowy, gdzie będą prezentowane znalezione zabytki. Na razie wszystkie trafiają do magazynów naszego instytutu i są systematycznie opracowywane. Tylko podczas tegorocznych wykopalisk znaleźliśmy 8 tys. zabytków: głównie fragmentów ceramiki. Łącznie jest ich już ponad 30 tysięcy. Dzięki wsparciu Narodowego Centrum Nauki mamy zaplanowane prace na najbliższe dwa lata. Będziemy kontynuowali 40-metrowy wykop.

Odkrywcy prastarych zabytków ginęli ponoć w niejasnych okolicznościach. Nie obawia się Pan klątwy?
Nie wierzę w klątwy. Najgorsza klątwa, na jakie napotykam w swojej pracy, to zła pogoda. W przypadku najsłynniejszej klątwy dotyczącej grobowca Tutanchamona, okazało się, że była to kaczka dziennikarska.

Edyta Mikołajewicz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.