Auta są całym życiem Patrycji

Czytaj dalej
Fot. Paulina Marcinek
Paulina Marcinek

Auta są całym życiem Patrycji

Paulina Marcinek

Śliczna, drobna blondynka, ochoczo wskakuje co dzień w roboczy uniform i z zacięciem reperuje samochody. Auta nie mają przed nią tajemnic.

Patrycja Chrobak to chodzące zaprzeczenie dowcipów o blondynkach i samochodach. Chociaż pierwsza reakcja mężczyzn na widok atrakcyjnej dziewczyny w męskim roboczym stroju bywa typowa. - Kobieta mechanikiem? - nie dowierzają kierowcy odwiedzający warsztat swoim samochodami . Dziewczyna przywykła. Wita klientów z uśmiechem, a potem szybko usuwa zgłaszane usterki i służy fachową poradą.

W dużym zakładzie mechaniki pojazdowej przy ul. Błonie w Tarnowie jest jedyną reprezentantką płci pięknej. Przynajmniej w samym warsztacie.

Mimo że, ma dopiero 18 lat, bez problemu wymienia sprzęgła, zużyte klocki hamulcowe albo tarcze. Zmiana kół? Żaden problem. Nie boi się także trudniejszych wyzwań i wprost pali się do pracy. A przy tym jest niezwykle skromna.

- Dopiero się uczę, ale nigdy nie mówię, że nie dam rady - podkreśla dziewczyna.

Miała być weterynarzem

O tym, że Patrycja zostanie mechanikiem samochodowym, zdecydował kompletny przypadek. Po ukończeniu gimnazjum marzyła jej się kariera weterynarza. Już przygotowała papiery do liceum, w którym nauka miała być pierwszym etapem w zdobyciu tego zawodu. Tydzień przed zakończeniem rekrutacji nagle zmieniła zdanie. Zdecydowała się na fach mechanika samochodowego i naukę w Rzemieślniczej Zasadniczej Szkole Zawodowej w Tarnowie.

- Po prostu marzyłam o tym, że jeśli kiedyś zepsuje mi się auto w trasie, to bez niczyjej pomocy je sobie naprawię - wspomina. Przyznaje, że rodzice zmianą planów nie byli zachwyceni. - Mówili, że chyba zwariowałam. Stwierdziłam, że chyba tak i postawiłam na swoim - śmieje się Patrycja.

Patrycja nie ma żadnego problemu z typowo męskim zajęciem

W klasie z entuzjazmem też nie została przyjęta. Była jedną z dwóch dziewczyn wśród 31 chłopaków. - Jak nas zobaczyli, pukali się w głowę. Mówili, że nie dotrwamy do pierwszego półrocza - wspomina.

Szybko jednak udowodniła, że się mylą. Z czasem jednak koledzy zaczęli traktować ją w rozmowach po partnersku. Ulubionymi tematami dyskusji są oczywiście samochody i motoryzacja.

Ma sporo obowiązków. Cztery dni w tygodniu zajmuje się naprawą samochodów. Oprócz tego chodzi do szkoły i opiekuje się 16-miesięcznym synkiem Michałkiem.

Napięty grafik

W firmie melduje się zazwyczaj tuż przed godziną 8 rano. Samochodów nigdy nie naprawia w rękawiczkach.

- Mam ręce całe w smarze i oleju, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, jeśli jestem ubrudzona, to znaczy, że ten konkretny dzień nie będzie spisany na straty - śmieje się. W sukienki, spódnice i szpilki wskakuje dopiero po pracy. Jeśli wieczorami nie dłubie akurat pod maską kolejnego samochodu. W wolnych chwilach przegląda internet w poszukiwaniu motoryzacyjnych nowinek. Obowiązkową lekturą jest branżowa prasa.

- W tej dziedzinie trzeba cały czas się szkolić, ponieważ ciągle pojawiają się jakieś nowe rozwiązania - wyjaśnia. Ma dużo znajomych, z którymi godzinami potrafią naprawiać auta. Im problem do rozwiązania jest poważniejszy, tym bardziej jest podekscytowana.

Auta są całym życiem Patrycji
Paulina Marcinek

Koledzy cenią jej pracę

Patrycja jako mechanik samochodowy pracuje już od ponad dwóch lat. Dzięki swojej systematyczności i uporowi jest doceniana przez klientów.

- Zawsze lepiej dogadywałem się z chłopakami, a w dzieciństwie bawiłam się autkami i oglądałam bajki inne, niż dziewczynki w moim wieku. Wtedy jeszcze nie podejrzewałam, że będę robić to co teraz - uśmiecha się.

W obecnym warsztacie pracuje od kilku miesięcy. - Jestem zadowolony z jej pracy. Staram się dawać Patrycji zadania wymagające dużych umiejętności intelektualnych. Wiem, że kiedy tego nie widzę, zabiera się też za cięższe roboty - mówi Paweł Roczniak, właściciel EXPERT Roczniak w Tarnowie.

Talent Patrycji doceniają też koledzy, dla których jest nie tylko kumpelą, ale też dobrym fachowcem. - Wkłada dużo serca w naprawę samochodów. Czasami robi więcej niż chłopaki. Dbamy o nią, ale jej nie odpuszczamy dlatego, że jest kobietą. Wszędzie jej pełno i ma duży potencjał - chwali Łukasz Łabędź.

Własny warsztat

- Ta praca daje mi satysfakcję. Naprawiając samochody relaksuję się i odpoczywam. Nie zamieniłabym jej na żadną inną - podkreśla Patrycja. Na razie chce skończyć szkołę z dobrym wynikiem i nauczyć się jak najwięcej w swojej obecnej pracy. W przyszłości marzy jej się własny warsztat samochodowy. Oczywiście zamierza zatrudniać w nim panie.

- O mężczyznach na pewno też nie zapomnę, w końcu to właśnie z nimi najlepiej się dogaduje - zapewnia.

Paulina Marcinek

Swoją przygodę w Gazecie Krakowskiej zaczęłam kilka lat temu. Wcześniej byłam reporterką lokalnych telewizji. Często piszę o problemach społecznych. Uwielbiam muzykę. Jeśli idziecie ulicą i akurat przejeżdża koło was samochód i słyszycie Deep Purple albo Braci możecie być prawie pewni, że to ja :)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.