Bariery nie do pokonania

Czytaj dalej
Fot. Anna Kaczmarz
Paulina Piotrowska

Bariery nie do pokonania

Paulina Piotrowska

Do wielu budynków w Krakowie inwalidzi nie mają szansy się dostać - wynika z raportu z 2014 r. Choć od opublikowania badań minęły dwa lata, miasto niewiele zrobiło by rozwiązać problemy.

W 2014 roku, podczas remontu w szkole podstawowej nr 29 w Podgórzu, zlikwidowano podjazd dla niepełnosprawnych. Za inwestycję odpowiadał miejski Zespół Ekonomiki Oświaty (ZEO). I tak, od dwóch lat, szkoła nie może się doprosić zbudowania nowego podjazdu. To jednak nie jedyne miejsce w Krakowie, gdzie niepełnosprawni czują się zepchnięci na margines.

Podjazd był, ale go nie ma

- Podjazd został zdemontowany w trakcie prac termomoderniza-cyjnych, bo niespełniał norm budowlanych i bezpieczeństwa. Po remoncie był po prostu za wąski - mówi Jan Machowski z biura prasowego Urzędu Miasta.

Dyrektorka szkoły, Ewa Ptasznik, nie może jednak zrozumieć dlaczego nie udało się go odbudować. - ZEO obiecało nam, że zajmie się problemem. Niestety, mija kolejny rok, a podjazdu nie ma - mówi Ptasznik.

- Nowy podjazd dla niepełnosprawnych zostanie wykonany jeszcze w tym roku - przekonuje Machowski.

Dyrektorka szkoły zdradza, że w wakacje urzędnicy sprawdzali, które budynki miejskie nie są przystosowane dla inwalidów. Wtedy też złożyła do miasta wniosek o uwzględnienie jej podstawówki.

Sprawdziliśmy ponad 100 placówek publicznych. 70 nie jest dostosowanych dla inwalidów.
Anna Kaczmarz Do Młodzieżowego Domu Kultury przy ulicy Beskidzkiej 30 prowadzą strome schody - nie ma tam udogodnień dla inwalidów

- Pytanie było wysłane do tych placówek, w których zlokalizowane są komisje wyborcze - mówi Machowski. Zaznacza jednak, że dostosowanie lokalu wyborczego nie jest równoznaczne z dostosowaniem całego budynku dla niepełnosprawnych.

Kraków na końcu listy

Przypomnijmy: z przygotowanego w 2014 roku raportu agencji badań rynku „Soda” i Fundacji Aktywnych Obywateli im. Józefa Dietla wynikało, że Kraków wypada bardzo słabo na tle innych miast, właśnie pod względem przystosowania budynków do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Odnotowano wtedy, że w naszym mieście tylko 12,1 proc. obiektów jest „przyjaznych” dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich lub z dzieckiem w wózku. Dla porównania, we Wrocławiu ten odsetek wynosił już 54,5 proc., a w Olsztynie 42,9 proc.

Podczas przygotowywania raportu w Krakowie sprawdzono aż 165 budynków. Urzędy, biblioteki, ośrodki pomocy społecznej, obiekty sportu i kultury, punkty informacyjne. Tylko 54,5 proc. z nich miało minimum jedno wejście z podjazdem lub windą przystosowane dla osób na wózkach inwalidzkich.

Priorytet dla miasta?

Zapytaliśmy urzędników co udało się zmienić w mieście od czasu opublikowania raportu. Okazuje się, że traktują go „poglądowo”, a mówiąc wprost: nie traktują go poważnie.

- To ogólnopolskie badanie nie miało charakteru obligującego poszczególne samorządy do realizowania konkretnych zadań w obiektach tam wyszczególnionych. Było to raczej badanie pokazujące, w jakim miejscu w tych dziedzinach są poszczególne miasta, które zostały przebadane. Można to badanie traktować jako pewnego rodzaju materiał poglądowy i jako taki jest przez nas traktowany - mówi Machowski.

Z mnóstwa dokumentów, którymi zasypał nas krakowski magistrat dowiedzieliśmy się, że dostosowanie przestrzeni miejskiej dla inwalidów jest jednym z priorytetów miasta. Magistrat podaje przykłady. W ubiegłym roku udało się zlikwidować bariery dla niepełnosprawnych w szpitalach im. Żeromskiego i Narutowicza, zamontować windę w obiekcie sportowym WLKS Krakus, zmodernizować hale sportową KS Wanda i zamontować na kilku ulicach pochylnie dla wózków.

W tym roku zaplanowano m.in. przebudowę przejścia podziemnego przy Jubilacie, budowę pochylni na schodach przy ul. Konopnickiej i podjazdu przy ul. Okulickiego.

Zadania realizowane są przez Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu. W planach na 2016 rok znalazło się też zmodernizowanie kilkunastu placówek oświatowych i obiektów sportowych. Ale większość przedstawionych przez miasto inwestycji dotyczy nowych budynków.

A co ze starymi?

Niewiele się zmieniło

Sprawdziliśmy ponad sto, ze 165 budynków, które dwa lata temu znalazły się w raporcie. Okazało się, że aż 70 nadal nie jest przystosowanych do potrzeb niepełnosprawnych.

Wśród nich znalazły się m.in. Dom Kultury „Podgórze”, wszystkie filie Śródmiejskiego Ośrodka Kultury, Teatr Groteska, większość filii Podgórskiej, Krowoderskiej i Śródmiejskiej Biblioteki Publicznej czy Młodzieżowy Dom Kultury przy ul. Grunwaldzkiej 5.

Niektóre budynki są dostosowane tylko częściowo, np. w Centrum Sztuki „Solvay” na wózku można się co prawda poruszać na parterze, gdzie jest główna scena, jednak o łatwym wejściu inwalidy na piętro nie ma już mowy.

Podobna sytuacja jest w Małopolskim Instytucie Kultury - placówka należy do Urzędu Marszałkowskiego. Tam również zapytaliśmy, jak udało się w ostatnim czasie zmodernizować budynki, by były bardziej dostępne dla inwalidów. Niestety, nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Niestety, w Krakowie, na co dzień osoby niepełnosprawne aby dostać się do urzędów, bibliotek czy szkół muszą korzystać z pomocy innych.

Paulina Piotrowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.