Błonia długo były wykorzystywane wojskowo

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas / Polska Press
prof. Ryszard Tadeusiewicz

Błonia długo były wykorzystywane wojskowo

prof. Ryszard Tadeusiewicz

Ten felieton jest trzecim tekstem, który przygotowałem na temat krakowskich Błoń. Zadziwiającej łąki, która jest wpisane do rejestru zabytków. Moją relację doprowadziłem do 1849 roku, kiedy to na Błoniach odbył się przegląd armii cara Mikołaja I. Dziś dodam wzmiankę, że w następnym roku krakowianie ponownie tłumnie zgromadzili się na Błoniach na widowisku zupełnie innego rodzaju: wieszano wówczas publicznie mordercę, Franciszka Kaszubę. Na szczęście był to jedyny taki przypadek i Błonia nie stały się miejscem publicznych straceń.

Kraków należał wtedy do Austrii i Austriacy postanowili wykorzystać ten duży teren, dogodnie położony w centrum miasta, jako miejsce dla ćwiczeń wojskowych. Odwodnili Błonia, zamieniając dawne grzęzawisko w użyteczną łąkę, zasypali małe jeziorka, w których Krakowianie łowili ryby, zasiali trawę - w sumie doprowadzili Błonia do stanu, w jakim je teraz możemy oglądać.

Pozostało jeszcze 49% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
prof. Ryszard Tadeusiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.