Certyfikat zbójnika dla Dariusza Rzeźnika

Czytaj dalej
Fot. Iga Michalec
Iga Michalec

Certyfikat zbójnika dla Dariusza Rzeźnika

Iga Michalec

Kierownik zespołu „Dolina Popradu” został przyjęty do zbójnickiej braci. Dla Czarnego Górala z Piwnicznej to jest wielkie wyróżnienie.

Piwniczna doczekała się prawdziwego zbójnika. Dariusz Rzeźnik, kierownik Regionalnego Zespołu „Dolina Popradu” znalazł się w gronie zbójnickiej braci po złożeniu uroczystego ślubowania.

Na ziemi Czarnych Górali znany jest z tego, że w wyjątkowy sposób dba o zachowanie tradycji i góralskiej, rodzimej ślebody. Na zbójnika pasował go hetman zbójników Stanisław Hodorowicz podczas 51. Sabałowych Bajań w Bukowinie Tatrzańskiej.

Jak przystało na prawdziwego zbójnika Dariusz Rzeźnik wrócił do domu z ciupagą, zbójnickim pierścieniem oraz z dyplomem.

- Jest to dla mnie szczególne wyróżnienie - mówi pierwszy zbójnik na ziemi Czarnych Górali. To wyjątkowy, honorowy tytuł. Dla Czarnego Górala, kochającego ten region, starającego się przekazać zamiłowanie do folkloru swojej małej ojczyzny, to dużo znaczy.

Rzeźnik związany jest z „Doliną Popradu” od 23 lat. Od 2009 r. jest kierownikiem zespołu i instruktorem tańca. Pod jego kierownictwem „Dolina Popradu” zmieniła swój wizerunek uatrakcyjniając program. Opracowano i przedstawiono wiele zapomnianych już obrzędów i zwyczajów z regionu górali nadpopradzkich.

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Posypały się prestiżowe nagrody na festiwalach i przeglądach folklorystycznych. Rzeźnik odnosi też sukcesy jako instrumentalista. Nauczył się grać i wprowadził do kapeli tradycyjny instrument - heligonkę.

Gra też na basach, organkach, fujarce, trombicie.

- Czarni Górale są zapaleńcami kochającymi śpiew, taniec i własną kulturę - zauważa Rzeźnik. To ludzie o ogromnych sercach. Są wrażliwi na ludzkie nieszczęścia. Sam tego doświadczył.

- Nie wiem, jak ja się odwdzięczę im za okazane mi wsparcie - dodaje. Rzeźnik toczy walkę z chorobą nowotworową. Tu również wykazuje się walecznością zbójnika.

- Nie poddaję się - mówi. - W walce wspierają go jego bliscy i wielu wspaniałych ludzi, którzy zorganizowali kwesty i koncerty, by wesprzeć leczenie. To ich wsparcie daje mu ogromną siłę.

Rzeźnik przyznaje, że pasowanie na zbójnika jest też dla niego dużym zobowiązaniem.

- Będę robił wszystko, co możliwe, żeby tę zbójnicką brać godnie reprezentować w naszym regionie - zapowiada.

Kierownik „Doliny Popradu” jest, co podkreśla chyba każdy, kto go zna, doskonałym pedagogiem potrafiącym w umiejętny sposób przekazać i zaszczepić w młodych ludziach szacunek do tradycji własnego regionu.

Dzięki jego zaangażowaniu i niezwykłej atmosferze, którą potrafi stworzyć, do zespołu wstępują kolejne pokolenia. Szefuje także Stowarzyszeniu Górali Nadpopradzkich w Piwnicznej. Współpracuje z MCK „Sokół” w Nowym Sączu jako konsultant i wykładowca.

Iga Michalec

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.