Tomasz Rabjasz

Chociaż przy ulicy stoją słupy, to lamp nie chcą nam założyć

Michał Kizior od dwóch lat zabiega o to, żeby na słupach przy Równej zamontowano nocne oświetlenie Fot. Tomasz Rabjasz Michał Kizior od dwóch lat zabiega o to, żeby na słupach przy Równej zamontowano nocne oświetlenie
Tomasz Rabjasz

Mieszkańcy ulicy Równej w Tarnowie skarżą się na ciemności. Już od dwóch lat bezskutecznie proszą urzędników o choć jedną latarnię

Na ulicy Równej (przecznica ul. Mościckiego) po zmroku można łatwo skręcić nogę. Mimo że przy drodze stoją betonowe słupy, to mieszkańcy nie mogą doprosić się, by miasto zamontowało na nich lampy oświetlenia ulicznego.

Gdy tylko zachodzi słońce, na Równej zapadają prawdziwe egipskie ciemności, a okoliczni mieszkańcy nie czują się bezpiecznie.

- Czasem to aż strach wracać z pracy, bo nie wiadomo, czy ktoś nie ukrywa się za drzewami - opowiadają.

To niepojęte, że zamontowanie oświetlenia ulicznego stanowi taki problem

Ludzie boją się wieczorami wychodzić z domów również z obawy przed tym, że natkną się nie tylko na kogoś, kto ma złe zamiary, ale również na dziką zwierzynę. Ta coraz śmielej podchodzi pod ich posesje na obrzeżach miasta.

W dalszej części tekstu przeczytasz o "nieugiętych" urzędnikach oraz co o wiecznych ciemnościach sądzą mieszkańcy

Pozostało jeszcze 70% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Tomasz Rabjasz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.