Czuję się w tym kraju coraz bardziej samotny

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas / Polska Press
Jerzy Stuhr

Czuję się w tym kraju coraz bardziej samotny

Jerzy Stuhr

Marsz goni marsz, nie mówi się już o uchodźcach, ale o środowiskach LGBT i o grupach kibolskich, kreowanych na jedynych patriotów. Społeczne protesty stały się normalną reakcją narodu przeciw rządzącym, co nie ma żadnego znaczenia, najwyżej rozgrzewa jedyną słuszną partię do szybszego zatwierdzania wszystkiego, co się da. Politycy się kłócą, uczniowie wciąż szukają jakiegokolwiek miejsca w jakiejkolwiek szkole, nie ma lekarzy, nie ma lekarstw, smog nas zabija, a politycy spokojnie wycinają drzewa i sprawdzają, czy wskaźniki im rosną. Co się dzieje?

Czuję się w tym kraju coraz bardziej samotny. Choć rozumiem, że moje pokolenie, a i ja sam także, damy sobie z tym radę. Z tym kłamstwem wokół, z tym rozwaleniem wszystkich już niemal instytucji, z tą jednowymiarową propagandą, z tą świętoszkowatą hipokryzją, która wyrzuca ze świadomości narodu prawdziwe autorytety, pchając w to miejsce własnych, niedouczonych działaczy partyjnych. I jeszcze krzycząc, że to dla dobra narodu!

Nie wiem, czy rzeczywiście jest ktoś w naszym społeczeństwie, kto wierzy, że my jesteśmy ten dumny naród, który wstał z kolan... więc ma prawo wymachiwać maczugami?

Damy sobie z tym radę, bo poznaliśmy w naszym życiu także inną Polskę, tę jeszcze przecież nie tak dawną, tolerancyjną, mądrą, inteligentną, z osiągnięciami artystycznymi i optymizmem w działaniu, swobodną, świadomą, która nie wstydziła się rozmawiać „z Europą”, bo wiedziała, że rozmawia jak równa z równymi. Tę Polskę, która nie wykluczała własnych ludzi z ojczyzny, która miała świadomość, że jesteśmy różni, a to jest zaletą, a nie wadą. Młode pokolenia, te oczywiście świadome i jeszcze otwarte, też chyba nie pozwolą sobie odebrać zdobyczy tamtych niedawnych czasów: otwartych granic, możliwości studiowania za granicą, internetu, swobodnego przemieszczania się po świecie, poczucia europejskiej równości.

Ci mali, najmniejsi, bezbronni, którzy są teraz dziećmi, tych musimy chronić, przekazując im wartości - to jest najważniejsze.

Bo wszystkiego przewidzieć się nie da, a walec historii może się jeszcze wielokrotnie przetoczyć i nie wiemy, co będzie w ich dorosłości. Rządzi nami grupa osób, które nie mogą sobie poradzić z jakąkolwiek formą niezależności innej grupy. I jedyną formę niezależności, jaką dopuszczają, to siedzieć cicho.

„Pij piwo, zrób sobie grilla i siedź cicho. Nie przeszkadzaj”. To jest jedyna forma niezależności, jaką dopuszczają. To, co powróciło na naszych oczach, to nie jest jednak komunizm, jak niektórzy określają. To jest autorytaryzm. Ale oparty jest na zasadach para-komunistycznych: wszystko się nacjonalizuje, a jeden-jedyny pierwszy sekretarz rządzi. No, ale jeszcze nie ma cenzury, przynajmniej jawnej, to jeszcze mamy jaki taki głos!

Pozostało jeszcze 46% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Jerzy Stuhr

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.