Czy warto remontować mieszkanie zimą? Nietypowa pora ma swoje plusy i minusy!

Czytaj dalej
Fot. RENE ASMUSSEN/PEXELS
Wojciech Lechowski

Czy warto remontować mieszkanie zimą? Nietypowa pora ma swoje plusy i minusy!

Wojciech Lechowski

Z pewnością wielu z nas zdarza się przekładać planowany już od kilku lat remont mieszkania. Wiosna i lato zwykle mijają bardzo szybko. Kiedy zaś na zewnątrz rozpoczynają się jesienne słoty i zimowe śnieżyce przestajemy myśleć o estetyce i funkcjonalności mieszkań, a skupiamy się bardziej na własnym nastroju. Sięgamy po ciepły koc i kubek ulubionej herbaty, przyjmując rzeczywistość taką, jaką ona jest.

Oczywistym powodem, dla którego mało kto decyduje się na zimowe remontowanie domów czy mieszkań, jest niska temperatura. Podczas takich temperatur nie powinno się wykonywać prac na zewnątrz budynków. Grozi to bowiem utratą właściwości wielu materiałów budowlanych i jest zagrożeniem dla zdrowia robotników. Jednak wewnątrz pomieszczeń właściwie wszystko można zrobić, ale pod warunkiem, że będzie tam odpowiednio ciepło i niezbyt wilgotno.

Zakręcone grzejniki

W pomieszczeniach normalnie użytkowanych zwykle jest centralne ogrzewanie, które w czasie remontu działa tak samo, jakby go nie było. Kaloryfery warto jednak podkręcić, bo pomieszczenia w czasie mokrych prac powinny być wietrzone (mimo ujemnych temperatur).

Intensywne suszenie

Podczas schnięcia farb i gipsów nałożonych na duże powierzchnie, sama wentylacja grawitacyjna nie wystarczy. W niewietrzonych wnętrzach może pojawić się wilgoć, która wniknie głęboko w ściany i sufity, pozostając w tych miejscach mimo pozornego wyschnięcia ich zewnętrznych powierzchni. Oczywiście zwiększanie mocy grzejników i jednoczesne wpuszczanie do domu mroźnego powietrza wydaje się mało racjonalne, ale jednak przy zimowym remoncie jest to konieczne.

Dla większości farb, tapet, tynków dekoracyjnych, itp. materiałów budowlanych minimalną temperaturą podłoża i otoczenia jest około 5 stopni C. Należy jednak pamiętać, że to bezwzględne minimum. Przy takiej wartości wszystko schnie bardzo wolno. Optymalna temperatura (zalecana np. przez producentów farb) to 23 stopnie C.

Kolejny problem to wilgotność. Przyjmuje się, że na malowanym podłożu powinna wynosić około 3-6 proc. Zaś w powietrzu nie powinno być jej więcej niż 80 proc. Powietrze nie może też być zbyt suche, bo mogą pojawić się problemy z rozprowadzaniem farb, klejów, itp. W zależności od wskazań higrometru i istniejącej potrzeby, podczas wykonywania prac mokrych w okresie jesienno-zimowym, dobrze jest używać osuszacza lub nawilżacza powietrza.

Dla dosychających materiałów budowlanych niewskazane jest ani zbyt intensywne ich suszenie, ani nadmierne wietrzenie, które w zimie może prowadzić do zamarzania. Przede wszystkim nie należy suszyć miejscowo. Skierowanie nagrzewnicy w jeden konkretny punkt spowoduje nierównomierne schnięcie, czego efektem będzie pękanie gipsu czy tynku. Ściany nie powinny też być suszone zbyt intensywnie. Nienaturalny skurcz dosychających zapraw także spowoduje ich późniejsze pękanie. Te same zasady dotyczą farb.

Identyczne kolory, tych samych rodzajów farb malarskich suszonych nierównomiernie, mogą różnić się od siebie odcieniem. Oznacza to uzyskanie innej barwy na ścianie malowanej i suszonej w temperaturze 5 stopni C i innej przy temperaturze 25 stopni C. Dlatego pomalowane zimą pomieszczenie należy ogrzewać równomiernie, a temperaturę utrzymywać na stałym poziomie.

Podobnie jest z otwieraniem okien. Z jednej strony należy to robić, by pozbyć się nadmiaru wilgoci z wnętrz, a z drugiej producenci farb przestrzegają przed możliwością ich przymarzania.

Dodatkowe koszty

Jest szereg prac remontowych, dla których panująca na zewnątrz temperatura powietrza nie ma żadnego znaczenia. Do takich prac należą m.in.: wymiana instalacji (oprócz instalacji grzewczej), ocieplanie poddaszy, montaż rusztu i płyt kartonowo-gipsowych, wymiana podłóg, itp. czynności „suche”.

Nieco problematyczne do wykonania jesienią i zimą mogą okazać się jedynie prace „mokre”. Zwłaszcza tynkowanie i gipsowanie dużych powierzchni ścian i sufitów. Samo malowanie oraz uzupełnianie niewielkich ubytków można śmiało przeprowadzać o każdej porze roku, ale gdy jest zimno, trzeba zadbać o właściwą temperaturę we wnętrzach. Jak wiadomo, zwiększenie mocy grzejników oraz uruchomienie dodatkowych osuszaczy powietrza wiąże się z większymi kosztami eksploatacyjnymi, co z pewnością jest wadą remontu w tym okresie.

Wojciech Lechowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.