Dobroczyńcy z ulicy Jana Długosza

Czytaj dalej
Edyta Mikołajewicz

Dobroczyńcy z ulicy Jana Długosza

Edyta Mikołajewicz

Józefa Tekla Małecka szukała syna z pomocą wróżki. Zaginął walcząc w legionach Piłsudskiego. Albina „Dama Dobroczynności” opiekowała się koźlątkami, tak nazywano sądeckie sieroty.

Przed secesyjną willą do zdjęcia pozują eleganccy panowie z sumiastym wąsem, jest też uśmiechnięta Albina „Dama dobroczynności”, jej mąż Jan, zarządca lasów u hrabiostwa Stadnickich. Obok stoi jego siostra Józefa Tekla z ukochanym synem Mieczysławem. Chłopiec za kilka lat ruszy walczyć o wolność z Legionami Piłsudskiego i już nigdy nie wróci. A zrozpaczona matka będzie szukać syna z pomocą wróżek.

To Małeccy ród nauczycieli, społeczników i patriotów. Pamięć o nich zatarł czas, a materialnym śladem ich obecności w Nowym Sączu są dwie piękne wille przy ulicy Długosza.

Z okruchów pamięci i rodzinnych zapisków portret Małeckich maluje Magdalena Śluzar - Skowronek.

Praca u podstaw

Historia zaczyna się od sióstr Stadnikównych: Julii Augusty i Wilhelminy. Obie wyszły za mąż za nauczycieli. Pierwsza za Ludwika Małeckiego, profesora łaciny i greki, druga za Andrzeja Karpińskiego, matematyka.

- Córka Karpińskich wyszła za mąż za Władysława Śluzara, który uczył w Krakowie łaciny i greki przyszłego malarza Stanisława Wyspiańskiego. To mój dziadek - rozpoczyna opowieść Maria Skwronkowa.

W 1869 roku Ludwik Małecki daje na zapowiedzi w Bazylice św. Małgorzaty. Szanowany nauczyciel łaciny i greki męskiego gimnazjum w Nowym Sączu był po uszy zakochany w pięknej Stadnikównej. W 1896 roku rodzina zbudowała willę przy ul. Długosza 10, wg projektu słynnego architekta: Stanisława Eliasza - Radziszewskiego. Dom otoczony był wielkim ogrodem, który zajmował sporą część plant.

Dobroczyńcy z ulicy Jana Długosza

Ludwika pochłaniały sprawy szkoły i działalność społeczna. Profesor wspinał się po szczeblach nauczycielskiej kariery, a potem został inspektorem w Radzie Szkolnej Krajowej. Niósł kaganek oświaty na sądeckie wsie, pomagał otwierać szkoły. Był także inicjatorem budowy bursy i kościoła św. Kazimierza. W 1913 roku otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Nowego Sącza.

- Był niezwykle zainteresowany losami młodzieży i czuły na jej niedolę. Gdy do gimnazjum przyjeżdżali uczniowie spoza Nowego Sącza, za każdym razem osobiście sprawdzał warunki panujące u nich na stancji, to na jakim poziomie jest prowadzona, a nawet morale gospodarzy - uśmiecha się Magdalena Śluzar - Skowronek.

Augusta i Ludwik mieli trójkę dzieci: Jana, Józefę Teklę i Michała. Inżynier Jan został zarządcą lasów należących do majątku hrabiostwa Stadnickich. Po ślubie z Albiną z Jaroszów wzniósł jedną z najbardziej okazałych willi w Nowym Sączu , pod adresem Długosza 51.

Koźlątka damy Albiny

Albina i Jan całe serce oddali miastu. On udzielał się w Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół”, w którym przez wiele lat pełnił funkcję wiceprezesa, a ona była dobrodziejką sądeckich sierot. W kwietniu 1869 roku założono w Nowym Sączu Katolicki Zakład Sierot, była to inicjatywa pewnego urzędnika magistratu o nazwisku Kozioł, stąd podopiecznych zakładu zwano koźlątkami. Pieczę nad sierotami roztaczało „Stowarzyszenie Dam Dobroczynności”, do którego należało wiele zacnych mieszczanek.

„Długoletnią przełożoną zakładu była Albina Małecka, która całe bogactwo swej przedobrej duszy i serca włożyła w sierociniec, stąd też utarło się miano sierotki od Małeckiej” - czytamy we wspomnieniach wydanych na 70-lecie ochronki.

Początkowo mieściła się w podwórzu kościoła ojców Jezuitów, później została przeniesiona w pobliże kościoła farnego.

O życiu Albiny i Jana w ich pięknej willi wiadomo niewiele, zmarli bezpotomnie, cały majątek przekazując na cele dobroczynne. Domową bibliotekę ofiarowali na rzecz Towarzystwa Gimnastycznego Sokół, spora część księgozbioru zaginęła w wojennej zawierusze. Po Małeckich zachowały się ślady w archiwach i wycinkach prasowych, które świadczą o ich aktywnym uczestnictwie w życiu miasta. „Nowosądecki Rozwój”, dwutygodnik handlowo-przemysłowy z 1 lipca 1905 roku podaje: „Wspólnym staraniem tutejszych towarzystw odbędzie się w Nowym Sączu wystawa przemysłu krajowego. Najsławniejsze miejsca kąpielowe w Galicyi położone są w okolicy Nowego Sącza, znaczna część przejeżdżających gości niewątpliwe zatrzyma się dla oglądnięcia wystawy. Kierownictwo działu pracy kobiet i wyrobów koronkarskich objęła WP. Albina Małecka, żona c.k. inspektora lasów i ona udziela wszelkich informacji”.

Po śmierci tak oto wspominali ją przyjaciele z zakładu dla sierot: „Dzień 21 listopada 1934 roku to wielki dzień smutku i żałoby, umiera na posterunku swej pracy śp. Prezesowa, osoba wielkich zasług i cnót obywatelskich o wysokich zaletach umysłu i charakteru, cały Nowy Sącza odczuł stratę tej Świetlanej postaci”.

Ostatni potomkowie

Jedyna córka Ludwika i Augusty: Józefa Tekla Małecka w 1895 roku wyszła za mąż za nauczyciela Wojciecha Błotnickiego i przeniosła się do Jasła. Tam urodził się jej jedyny syn Mieczysław. Później Błotnicki zmienił posadę i rodzina zamieszkała w Krakowie. Biedna Józefa nie miała szczęścia w miłości, jej pierwszy mąż zmagał się z problemami psychicznymi, a drugi był utracjuszem i hazardzistą. Największa tragedia spotkała ją jednak w czasie I wojny światowej. Jej jedynak Mieczysław zaginął walcząc w szeregach Legionów Piłsudskiego. Zrozpaczona Józefa uciekała się do wszelkich sposobów, by go odnaleźć. Korzystała nawet z pomocy wróżki. Do dziś nie wiadomo, jaki los go spotkał.

- Była bardzo zaprzyjaźniona z moim tatą Włodzimierzem, świadczy o tym zachowana korespondencja, przyjaźnili się w czasach wczesnego dzieciństwa i ta przyjaźń przetrwała i przeniosła się na ich dorosłe życie. Myślę, że łączyła ich wyjątkowa więź - opowiada Magda Śluzar-Skowronek.

W latach trzydziestych kolejno umierali członkowie rodu Małeckich: najpierw Ludwik, potem Augusta. Jan i jego żona Albina z Jaroszów Małecka, drugi syn Małeckich Michał i jego żona Helena z Goosów. Józefa Tekla umarła w 1938 roku jako ostatnia właścicielka rodzinnej willi przy Długosza 10.

W archiwum ksiąg wieczystych w Nowym Sączu widnieje wpis. „Na podstawie dekretu przyznania spadku z dnia 8 maja 1938 roku wydanego w spadku po Józefie z Małeckich 1- go Błotnickiej 2-go Pieniążkowej intabuluje się prawo własności tej realności na rzecz Włodzimierza Śluzara w całości. Willa Małeckich przeszła na spowinowaconą z nimi rodzinę Śluzarów.

Potomkowie Michała, najmłodszego syna Ludwika i Augusty, zamieszkali w Warszawie i mieszkają tam po dziś dzień. Jego wnukiem jest słynny kompozytor i pianista Maciej Małecki, twórca muzyki teatralnej i filmowej. Komponował m.in. dla Zbigniewa Wodeckiego i Wojciecha Młynarskiego. Jest mężem aktorki Anny Seniuk i ojcem aktora Grzegorza Małeckiego.

Edyta Mikołajewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.