Dobrze być dziennikarzem

Czytaj dalej
Magda Huzarska-Szumiec

Dobrze być dziennikarzem

Magda Huzarska-Szumiec

Przed wielu laty z wypiekami na twarzy czytałam „Heban” Ryszarda Kapuścińskiego. Zafascynowana lekturą, która nasunęła mi wiele pytań, pomyślałam, że chętnie zadałabym je autorowi. Choć był już wieczór, zadzwoniłam do zaprzyjaźnionej redaktorki Znaku, z pytaniem, jak mogę skontaktować się z pisarzem.

Tak szczęśliwie się złożyło, że miał on następnego dnia przyjechać do Krakowa coś załatwić w związku z książką. - Jeżeli będzie miał czas, to mogę cię z nim umówić - powiedziała, a ja podskoczyłam z wrażenia, choć jeszcze nie wiedziałam, że będzie to jedna z najciekawszych rozmów, jakie udało mi się przeprowadzić.

Jak widać bycie dziennikarzem ma sporo zalet. Jednym z nich bez wątpienia jest fakt, że można porozmawiać z ludźmi, którzy nas intrygują, zadać im pytania, których prywatnie pewnie byśmy nie zadali i poznać ich motywacje, które skłaniają ich do takich a nie innych decyzji. Dziennikarz zajmujący się kulturą ma jeszcze to szczęście, że poznaje ludzi, których twórczość jest dla niego ważna.

I takim szczęściarzem od 40 lat jest Wacław Krupiński. Udowodnił to w wydanej właśnie przez Universitas książce „Cytaty z młodości”. Zebrał w niej 28 wywiadów, które przeprowadzał na przestrzeni wielu lat i które łączy ze sobą fakt, że ich bohaterowie byli i są dla niego ważni.

No ale trudno się dziwić, skoro wśród jego rozmówców znajdują się takie postacie jak m.in. Irena Santor, Agnieszka Osiecka, Teresa Budzisz-Krzyżanowska czy Wojciech Pszoniak. Ich role, piosenki, wiersze wywarły wpływ na całe rzesze ludzi, ale to właśnie Wacław Krupiński miał możliwość dowiedzieć się więcej choćby o kulisach ich powstawania.

Dobrze być dziennikarzem

A że jest dziennikarskim wyjadaczem, to doskonale wie, że podczas każdej rozmowy najważniejsze są pierwsze pytania. To one ukierunkowują dalszy jej przebieg, skłaniają do bardziej lub mniej szczerych wyznań.

Jak choćby w przypadku Mariana Dziędziela, którego autor książki od razu łapie na haczyk jego pasji wędkarskiej, czy Anny Dymnej, którą skłania do opowiadania o snach przychodzących do niej przed premierami.

Robi to z taką klasą, że bohaterowie jego rozmów chętnie się przed nim otwierają, a z biegiem czasu zwyczajnie zaprzyjaźniają. Dlatego opowiadają mu fantastyczne historie, które skrzą się od anegdot.

Ot, choćby jak ta usłyszana od Marka Jackowskiego, twórcy Maanamu, u którego w mieszkaniu doszło do wynalezienia dość niezwykłego drinka, będącego połączeniem czystego spirytusu z tabasco. Kiedy przyniósł go do Piwnicy pod Baranami, najlepiej skomentował go Zygmunt Konieczny. Nie zwracając uwagi na spirytus oświadczył: „Odrobinę chyba za dużo tabasco”.

W „Cytatach z młodości” Wacława Krupińskiego takich smacznych, anegdotycznych historii znajdziecie mnóstwo. Ja po ich przeczytaniu wiem, że sama miałabym ochotę przeprowadzić wywiad z ich autorem. I mam nadzieję, że niebawem uda mi się to zrobić.

Magda Huzarska-Szumiec

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.