Tomasz Jacek Lis

Doktor Leopold Glűck, nowosądecki pionier nauki w Bośni i Hercegowinie. Miał wybitne zasługi w leczeniu trędowatych

Dr Leopold Glűck został odznaczony przez Franciszka Józefa I Fot. Archiwum Tomasza Jacka Lisa Dr Leopold Glűck został odznaczony przez Franciszka Józefa I
Tomasz Jacek Lis

Leopold Glűck przyszedł na świat w Nowym Sączu w 1854 r. Niewiele wiadomo o jego rodzinie. Ojciec najprawdopodobniej był lekarzem, jednak zmarł gdy Leopold miał niespełna trzy lata. Nie wiadomo czy to profesja ojca, czy raczej osoba jego opiekuna Jakuba Pieska chirurga-amatora zdeterminowały młodego Glűcka do podjęcia kariery lekarskiej.

Być może wybrał on tę ścieżkę też z innych, bardziej pragmatycznych powodów, gdyż był to zawód, w którym realizowało się wielu Żydów ze średniozamożnych rodzin. Bez względu na motywy, po ukończeniu Gimnazjum św. Jacka w Krakowie rozpoczął on studia medyczne, które ukończył w 1879 r. W tym samym roku wziął ślub z młodszą o pięć lat Pauliną z domu Fink, córką Jozue Herschela Finka z Krakowa.

Lekarz chorób skórnych

Leopold specjalizował się w chorobach skóry. Po uzyskaniu stopnia doktora medycyny praktykował wpierw w Szpitalu św. Łazarza w Krakowie, a następnie w Wiedniu, gdzie uczył się fachu u najlepszych wiedeńskich specjalistów. Niestety talent nie wystarczył, by przebić się w Krakowie, gdzie nasycenie medykami było wówczas największe w całej Galicji. Aby utrzymać swoją rodzinę, która w 1881 r. powiększyła się o pierworodnego syna Henryka, musiał wyjechać na prowincję. Krótko pracował w Czerniewicach, gdy pojawiła się możliwość objęcia posady lekarza wojskowego.

Lekarz u muzułmanów

Oddział, nad którym powierzono Glűckowi opiekę nie stacjonował jednak w Galicji a w… Bośni i Hercegowinie, którą to od trzech lat (1878) okupowały Austro-Węgry. Musiał więc on opuścić kraj i wyjechać na Bałkany. Być może wpływ na tę decyzję miała nie tylko sytuacja finansowa Leopolda, ale również jego przyjaciel Bernard Zauderer, podobnie jak on członek nowosądeckiej gminy żydowskiej, z którym studiował medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Obydwaj koledzy w tym samym 1881 r. opuścili Galicję i wyjechali na Bałkany gdzie razem pracowali w Foczy.

Trafiwszy do muzułmańskiego kraju nowosądeczanin z pewnością był zaintrygowany zarówno jego orientalnym charakterem, jak i możliwościami jakimi dawała Bośnia i Hercegowina. W Galicji, pełnej uprzedzeń dla społeczności żydowskiej, istniało wiele ograniczeń, zaś to była prowincja turecka, która dawała niewspółmiernie większe szanse rozwoju.

Zwierzchnicy Leopolda bardzo szybko zauważyli w nim wielki potencjał, dlatego chcąc go zatrzymać po ledwie dwóch latach przenieśli „do cywila” mianując lekarzem okręgowym II stopnia w Trawniku. Najprawdopodobniej wtedy dołączyła do niego jego żona Paulina. Świadczyć o tym może fakt, że ich drugi syn Aleksander przyszedł na świat już w Bośni (1884). Leopold piął się po kolejnych szczeblach administracyjnej drabiny. Od 1889 r. przewodził placówce medycznej zakładu karnego w Zenicy, zaś na początku lat 90. XIX wieku przeniósł się do stolicy kraju - Sarajewa. Tam był początkowo lekarzem obwodowym a od 1895 r. objął funkcję ordynatora pierwszego cywilnego szpitala w Bośni i Hercegowinie tzw. Szpital Koszewo. Ośrodek ten był w tamtym czasie najnowocześniejszą placówką medyczną nie tyle w Bośni, co na całym Półwyspie Bałkańskim. Jednocześnie Leopold został mianowany Radcą Sanitarnym przy Władzy Ziemskiej, sprawującej rządy administracyjne nad Bośnią i Hercegowiną.

Czytaj więcej:

  • Co o Leopoldzie pisała Teodora Krajewska, lekarka pracująca w Bośni i Hercegowinie
  • Oprócz swoich wielkich zasług na rzecz podniesienia wiedzy medycznej w Bośni i Hercegowinie, miał on również wielki wkład w życie Polonii bośniackiej. Jaki?
Pozostało jeszcze 56% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 18,45 zł co 5 dni.

    już od
    18,45
    /5 dni
Tomasz Jacek Lis

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.