Paweł Chwał

Dominika swoim głosem ujęła jurorów The Voice of Poland

Dominika, dzięki udziałowi w programie, poczyniła olbrzymie wokalne postępy. Wiele zawdzięcza Marysi Sadowskiej (z prawej) Fot. Archiwum Dominika, dzięki udziałowi w programie, poczyniła olbrzymie wokalne postępy. Wiele zawdzięcza Marysi Sadowskiej (z prawej)
Paweł Chwał

17-latka z Gromnika dotarła do czwartego etapu popularnego telewizyjnego show. Kibicowała jej rodzinna wieś i cała szkoła, w której przygotowuje się do matury.

Dominika Pruchnicka śpiewa od dziecka. O jej talencie wokalnym mieli okazję przekonać się już nieraz mieszkańcy Gromnika. Nastolatka wiele razy występowała podczas imprez religijnych i patriotycznych oraz na szkolnych akademiach. Teraz jej głos poznała cała Polska za sprawą popularnego programu w telewizyjnej „dwójce” - The Voice of Poland, w którym dotarła aż do czwartego etapu.

Decyzję o wystartowaniu w eliminacjach do programu podjęła spontanicznie - w minione wakacje.

- W telewizji zobaczyłam akurat ogłoszenie o tym, że można zgłaszać się na castingi. Pomyślałam, że może warto spróbować - opowiada.

Euforia na zakupach

Program dobrze znała i lubiła. Wcześniejsze jego edycje oglądała najczęściej z mamą i rodzeństwem.

- Do końca nie było jednak pewne, czy do Warszawy pojadę. To, że ostatecznie pojawiłam się na castingu zawdzięczam tak naprawdę mojej starszej o dwa lata siostrze, Magdzie, która zdopingowała mnie do tego. Zresztą pojechała również ze mną do stolicy - opowiada gromniczanka.

Czytaj więcej i dowiedz się, jak Dominika wspomina emocje, jakie towarzyszyły jej podczas programu oraz jak jej talent ocenili jurorzy. 

Pozostało jeszcze 76% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 18,45 zł co 5 dni.

    już od
    18,45
    /5 dni
Paweł Chwał

Dziennikarzem jestem od ponad 20 lat. Piszę w zasadzie o wszystkim, dlatego można mnie spotkać na co dzień z nieodłącznym aparatem fotograficznym niemal wszędzie. Specjalizuję się w tematyce społecznej, chętnie opisuję problemy, z którymi muszą zmagać się na co dzień nasi Czytelnicy oraz kuriozalne i niezrozumiałe często decyzje, które uprzykrzają im życie. Lubię odkrywać historię miasta i regionu oraz ukazywać piękne i nieodkryte miejsca, których pod Tarnowem jest mnóstwo.  Każdy dzień w tej pracy jest inny i nieprzewidywalny.


Moja dewiza to: "Każdy temat można opisać w ciekawy sposób, trzeba tylko rozmawiać z ludźmi"

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.