Dość proszonych wizyt

Czytaj dalej
Fot. Archiwum
Tadeusz Płatek

Dość proszonych wizyt

Tadeusz Płatek

Facebook, komórki, cały czas mamy się pod ręką, coraz rzadziej widujemy. To banał, ale wiem co z tym zrobić. Trzeba zmienić XIX-wieczny savoir vivre, według którego każda wizyta powinna być zapowiedziana.

Nie ma oto bardziej żenującej czynności, niż telefoniczne wpraszanie się do czyjegoś domu, albo zapraszanie kogoś. Po pierwsze, nie wiadomo, czy nie usłyszymy odmowy. Możemy być natomiast pewni, że jeśli już, to spotkanie nastąpi „po weekendzie”, czyli raczej nigdy, ponieważ zapowiedziana wizyta wyzwala natręctwo sprzątania, ambicję pichcenia, kompleksy wizażowo-odzieżowe, stanowi wreszcie gwałt na świętym prawie do nicnierobienia, z którego wszyscy korzystamy zbyt często.

Pozostało jeszcze 53% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Tadeusz Płatek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.