Dramat Justyny Stochel poruszył tysiące serc

Czytaj dalej
Fot. arch. domowe
Krystyna Trzupek

Dramat Justyny Stochel poruszył tysiące serc

Krystyna Trzupek

Chora na guza mózgu Justyna Stochel z Limanowej rozpoczęła już pierwszy etap terapii. Przez trzy tygodnie udało się uzbierać 700 tys. Zbiórka jednak nie kończy się. Nadal zbierane są pieniądze na przelot i pobyt w Meksyku. Rodzina dziękuje za pomoc. Do akcji dołącza Sądecki Sztetl.

Takiej społecznej mobilizacji na limanowszczyźnie jeszcze nie było. W walce o życie 20-latki zaangażowały się tysiące osób. Cały region od kilku tygodni żyje heroiczną walką 20-latki z guzem mózgu.

Niepospolite ruszenie

Z inicjatywy Kamila Oracza, byłego wychowanka w szkole średniej pani Agaty, mamy Justyny, powstała grupa na facebooku, na której prowadzone są licytacje, z których dochód wspiera leczenie dziewczyny. Obecnie grupa skupia 10 050 uczestników.

- Każdego dnia pojawia się setki wpisów i licytacji. Codziennie, razem z koleżanką Katarzyną, spędzamy masę godzin na monitorowaniu aukcji – zaznacza Kamil Oracz, administrator grupy.

Wystawiane są zabawki, ubrania, kosmetyki, ciasta, suknie ślubne, przeloty samolotem, przejazdy samochodami terenowymi i przeróżne usługi. W akcję włączyły się instytucje kultury, szkoły, parafie, stacje paliw, salony kosmetyczne, urzędy. O pomoc apelują znane osoby z Limanowej oraz samorządowcy. Wśród licytacji można znaleźć obiad z prezydentem Nowego Sącza i zwiedzanie Sejmu RP z poseł Urszulą Nowogórską. Oprócz licytacji są organizowane kiermasze ciast, koncerty, zbiórki do puszek, pływanie na pływalni w Limanowej, mecze piłki nożnej.

- Mamy już całą kwotę. To wszystko dzięki ludziom o ogromnym sercu. W tym czasie stworzyliśmy jedną wielką rodzinę, która gra do jednej bramki – podkreśla Kamil.

Do nieba cały czas płynie modlitewna batalia za wstawiennictwem św. Charbela. Osoby zbierają się w grupach szturmując niebo, o czym informują w swoich wpisach.

Nie kończymy zbiórki!

- Zebrana kwota dotyczy wyłącznie leczenia. Nie ma w tym kosztów transportu i pobytu w Meksyku. Koszty te mogą być pokryte dopiero z nadwyżki, dlatego cały czas apelujemy o wpłaty, jak wiadomo, transportu medycznego i pobytu są olbrzymie – dodaje pan Kamil.

Pani Agata, mama 20-latki nie kryje wzruszenia. - Dziękuję każdemu za ciepło słowo, za każdy telefon, rozmowę, uśmiech. Dziękuję za każdą zdrowaśkę, za każde westchnienie do nieba, kierowane w intencji córki i za finansowe wsparcie. Ciężko mi to wyrazić słowami, czujemy Wasze wsparcie – podkreśla łamiącym się głosem. - Każdego dnia opowiadam Justynie, jak wielka rzesza orędowników za nią stoi, czytam jej komentarze, wpisy i kiedy mi brakuje siły, wiem, że oni nie ustają w modlitwach – dodaje.

Z rodziną Justyny nawiązał kontakt misjonarz z Gruszowca, który teraz przebywa na misjach w Meksyku i zaoferował swoją pomoc na miejscu. To wszystko pokazuje, jak wielką siłę rażenia ma akcja.

- Córka często angażowała się w akcje charytatywne. Marzę, że wkrótce my staniemy po stronie darczyńców i będziemy się mogli odwdzięczyć za okazane nam dobro – nadmienia pani Agata.

Justyna przebywa w Szpitalu w Limanowej. W tym momencie, dzięki zebranym środkom jest w trakcie terapii lekiem ONC201 i Bosvene. To pierwszy z etapów terapii. Drugi, to chemioterapia w Meksyku.

- Niestety obecny stan Justyny nie pozwala na transport - informuje pani Agata.

,,Sztetlowy Mikołajek"

Przed nami kolejne imprezy dla 20-latki: 29 listopada o godz. 18 odbędzie się koncert w Karczmie Matras. W trakcie koncertu będą licytacje obrazów i rzeźb oraz loteria fantowa. Wstęp 15 zł. Całkowity dochód z imprezy wspomoże leczenie 20-latki. Na pomoc ruszył także Sądecki Sztetl, który tegoroczną akcją charytatywną ,,Sztetlowy Mikołajek” objął 20-latkę z Limanowej.

- Okres Bożego Narodzenia to czas, kiedy dzielimy się nie tylko opłatkiem ale także dobrem. Zachęcamy wszystkich dobroczyńców Sądeckiego Sztetlu do pomocy Justynie. Życia ludzkiego nie da się wycenić i przeliczyć na złotówki, ale można je uratować. Niech podczas nadchodzących świat, będzie mniej na naszych stołach, ale więcej w sercach, bo dając, stajemy się bogatsi – apeluje Przemysław Jaskierski, koordynator akcji. ,,Sztetlowy Mikołajek” potrwa do świąt Bożego Narodzenia.

Pieniądze wpłacać można na konto internetowej zbiórki siepomaga: https://www.siepomaga.pl/zycie-justyny

Krystyna Trzupek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.