Sławomir Bromboszcz

Działalność kopalni kamienia uprzykrza mieszkańcom życie

Mieszkańcy Źrebiec i Płacy mają dość życia w pyle. Ich zdaniem powoduje go rozładunek cystern. Twierdzą, że te auta przywożą do kopalni podejrzane substancje, Mieszkańcy Źrebiec i Płacy mają dość życia w pyle. Ich zdaniem powoduje go rozładunek cystern. Twierdzą, że te auta przywożą do kopalni podejrzane substancje, które następnie są zakopywane
Sławomir Bromboszcz

Tumany kurzu unoszą się nad Płazą i Źrebcami. Ludzie są zaniepokojeni tą chmurą. Przedstawiciele kopalni zapewniają, że to nie żadne trujące związki, a zwykły pył.

- To mgła, smog czy pożar lasu? - zastanawiali się w czwartek przejeżdżający przez Źrebce (gm. Chrzanów), bo połowa wsi została okryta białą chmurą. Był to kurz pochodzący z pobliskiej kopalni kamienia w Płazie. Od zeszłego roku jej działalność uprzykrza życie mieszkańców.

- Ludzie boją się wychodzić z domów, bo nie wiedzą, co jest w tym pyle - mówi Jadwiga Lipnicka, sołtys Źrebiec.

Krajobraz po przejściu chmury faktycznie wyglądał przerażająco. Budynki i rośliny, szczególnie te bliżej zakładu, zostały pokryte białym pyłem. Tak dzieje się bardzo często. W zależności od tego skąd wieje wiatr, biało często jest również w pobliskiej Płazie. - Może to jakieś rakotwórcze chemikalia? - zastanawia się jedna z mieszkanek Źrebiec, która za oknami ma kopalnię kamienia.

Ludzie mają dość życia w tak uciążliwym otoczeniu. Ciągle muszą zamykać okna i wszystko czyścić. Nawet na ławce przy przystanku autobusowym nie mogą usiąść, bo ciągle jest brudno.

Zdaniem mieszkańców chmury kurzu ma powodować rozładunek cystern, które mają przywozić do kopalni podejrzany ładunek. Jak udało im się podglądnąć, jest on wysypywany do dołów, a następnie przykrywany piaskiem. Wówczas unosi się pył, który później rozprzestrzenia się na całą okolicę.

Gdy pojawia się chmura, ludzie boją się wychodzić z domów - mówi Jadwiga Lipnicka

- To zaczęło się rok temu. Prosimy o pomoc od tamtej pory różne instytucje zajmujące się ochroną środowiska. Pomogło, ale tylko na chwilę - mówi Jadwiga Lipnicka.

Cysterny zaczęły przyjeżdżać tylko w nocy, a później przez zimę nie było ich tu wcale. Mieszkańcy mieli spokój, teraz jednak problem wrócił. Ludzie ze strachem patrzą także na odnawianą linię kolejową do zakładu. Wkrótce ma być uruchomiona.

- Będą mogły być tu transportowane jeszcze większe ilości podejrzanych substancji - mówi mieszkanka Źrebiec. Ona i jej sąsiedzi obawiają się, że kopalniany teren może zostać przekształcony w składowisko jakichś niebezpiecznych odpadów.

Mieszkańcy wsi i sołtyska zwrócili się o pomoc do burmistrza Chrzanowa. - My nie możemy skontrolować prywatnej działalności. Zwróciliśmy się jednak z prośbą o to do inspektorów środowiska - odpowiada Ryszard Kosowski.

Przedstawiciele spółki Kans-Pol, która jest właścicielem kopalni w Płazie zapewniają, że na jej terenie nie jest prowadzona żadna nielegalna działalność i ludzie nie mają się czego obawiać.

- Produkujemy tu mączkę kamienną, dlatego czasem się może kurzyć. Później zabierają ją samochody ciężarowe, ale nie przywożą one odpadów - tłumaczy Adam Kania, prezes Kans-Pol. Czy faktycznie tak jest, okaże się po kontroli inspektorów środowiska.

Sławomir Bromboszcz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.