Dziś setki tysięcy dzieci idzie do szkół

Czytaj dalej
Fot. Julia Kalęba, Łukasz Bobek, Monika Pawłowska, Krystyna Trzupek, Robert Gąsiorek
Julia Kalęba, Łukasz Bobek, Monika Pawłowska, Krystyna Trzupek, Robert Gąsiorek

Dziś setki tysięcy dzieci idzie do szkół

Julia Kalęba, Łukasz Bobek, Monika Pawłowska, Krystyna Trzupek, Robert Gąsiorek

Daria, Miłosz, Franek, Mateusz, Julka oraz setki tysięcy innych dzieci w całej Polsce pójdą dzisiaj do szkoły. Uczniowie opowiedzieli nam, co czują przed pierwszym dzwonkiem w szkole.

Daria Śmieszkiewicz

Dla Darii Śmieszkiewicz z Krzywaczki pod Krakowem początek nowego roku szkolnego oznacza początek przygody ze szkołą w ogóle. Dzisiaj ta rezolutna siedmiolatka idzie do pierwszej klasy, ale jak zapewnia, wcale nie jest tym zestresowana.

Zresztą, w tym wyjątkowym dniu towarzyszą jej rodzice. Razem z mamą, Renatą Śmieszkiewicz już dawno spakowały uczniowski plecak.

- Mam w nim ładne kredki, pisaki, duży piórnik, notatnik, strój na gimnastykę - wymienia Daria.

Dziś setki tysięcy dzieci idzie do szkół

Na rozpoczęcie roku szkolnego przygotowała się już tydzień temu. Dużo wcześniej też udało jej się zwiedzić szkołę, przyszłą klasę, oswoić się z nowym miejscem. W murach Zespołu Placówek Oświatowych im. św. Jadwigi Królowej Polski w Krzywaczce nie będzie czuła się obco również z tego powodu, że spotka tam swoje koleżanki. - Daria przez dwa lata chodziła do zerówki. Najpierw z grupą starszą od siebie, a następnie z rówieśnikami. W szkole spotka więc teraz przyjaciółki w pierwsze i drugiej klasie - mówi jej mama.

Rodzice Darii nie martwią się o to, czy córka poradzi sobie w nowym miejscu. Jest nie tylko śmiała, ale i ambitna. Przekonuje na przykład, że do szkoły chce pójść, ponieważ tam będzie mogła nauczyć się czegoś więcej niż w przedszkolu. Poza tym trochę umie już liczyć, czytać i pisać.

Najbardziej jednak lubi rysować i śpiewać. Dlatego ma nadzieję, że w pierwszej klasie sporo będzie lekcji ze wspólnym śpiewem i zajęciami plastycznymi.

Miłosz Furcoń

Miłoszek dziś zaczyna przygodę ze szkołą. Ma trochę obaw, ale liczy, że pozna nowych przyjaciół.

- Dwa lata chodziłem do przedszkola - opowiada 6-latek. - Tam było super! Moje panie lubiłem, zawsze umiały mi pomóc, pozwalały zadzwonić po mamę, jak źle się czułem. Miałem swoją paczkę, super kolegów. I miłość - Amelkę. Teraz musieliśmy się rozstać, bo ja idę do szkoły do Witowa, a ona do Kościeliska. Ale mama mi powtarza, że jeśli to ta moja jedyna, to nawet różne szkoły nas nie rozdzielą.

Miłoszek z niecierpliwością przygotowuje się do szkoły, szczególnie do zajęć z wychowania fizycznego. - Chcę być piłkarzem i każdego dnia ćwiczę formę, żeby potem pan i koledzy mnie nie wyśmiali, że jestem słaby - opowiada. - Od września będę chodzić na zajęcia z piłki nożnej i mama obiecała mi kupić korki, więc nie mogę się doczekać. Mój starszy kuzyn tam ćwiczy i opowiada, że jest wspaniale!

Dziś setki tysięcy dzieci idzie do szkół

Chłopczyk liczy, że pozna super kolegów i będzie mieć fajną panią. - Koledzy z przedszkola nie byli z Witowa, więc jak pójdę do szkoły, to chyba nikogo nie będę znać - mówi. - Trochę się boję, bo nie wiem, czy będę mieć fajnych ziomków w klasie. Ale mam nadzieję, że się zakolegujemy, bo słyszałem, że w szkole jest dużo przerw i wtedy można się bawić i powygłupiać.

Skompletował już plecak ze Spidermanem, piórnik i zeszyty.

- Batman i Spiderman to moje ulubione postaci - opowiada. - Jak mama powiedziała mi, że musimy kupić te wszystkie rzeczy do szkoły, od razu powiedziałem, że szukamy rzeczy z Batmanem albo Spidermanem. Na razie plecak schowałem, żeby mi go nie zniszczył mój 3-letni brat Tomek. Ale wrzesień już niedługo!

Mateusz Kempka

Mateusz dziś zacznie naukę w kl. III Szkoły Podstawowej w Harmężach (gm. Oświęcim)

- Wakacje są za krótkie - ocenia Mateusz. - Nawet nie myślę, że w poniedziałek trzeba będzie iść do szkoły. Wcale za nią nie tęsknię. No może trochę za panią Marysią, która będzie z nami trzeci rok. Dajemy jej trochę „popalić”, choć ja jestem grzeczny. Czasem tylko uwagę „przytargałem” za przeszkadzanie na lekcjach, w sumie, to za gadanie.

Zapewnia, że stara się być grzeczny. Nie rozrabia na przerwach.

Dziś setki tysięcy dzieci idzie do szkół

- W szkole są fajni koledzy, ale uczyć się trzeba - wzdycha. - Choć ogólnie nie mam z tym problemu. Najgorsze są piątki. Chciałbym, żeby tydzień zaczynał się w poniedziałek i kończył w czwartek. Piątków nie lubię, bo wtedy na obiad zawsze jest ryba, a ja nie cierpię ryb. Co innego mleko albo owoce.

W tym roku szkolnym będzie potrzebował chyba osiem książek i tyle samo zeszytów. Bardzo chciał, żeby rodzice kupili mu nowy plecak i zeszyty z bohaterami „Gwiezdnych wojen”.

- Najbardziej podoba mi się Yoda, on jest po prostu super! - mówi.

Spakuje się do szkoły pewnie we wtorek rano, jak już będzie znał podział godzin. Ostatnie chwile wakacji planował spędzić z kolegami. Marek, Szymon i Dominik - są najlepsi. - U nas we wsi, na mojej ulicy są same dziewczyny. W klasie też jest ich przewaga - zauważa Mateusz. - Jest nas 10 w klasie, może ktoś przyjdzie w tym roku? Fajnie by było z kimś pograć w piłkę.

Zawsze stoi na bramce, ale nie chce zostać piłkarzem, tylko muzykiem. Od kilku lat uczy się gry na perkusji. - Rodzicom to nie przeszkadza. Lubię też angielski - nadmienia.

Julka Folwarska

Julka w tym roku idzie do klasy II SP w ZS nr 1 im. Stanisława Wyspiańskiego w Rupniowie koło Limanowej. Na pierwszy dzwonek już nie mogła się doczekać.

- Wakacje to fajna sprawa, ale ja już odliczałam dni, kiedy pójdę do szkoły - uśmiecha się ośmiolatka. Z niecierpliwością czeka na spotkanie z koleżankami. - Moja paczka to Ola, Madzia i Patrycja. Jestem ciekawa, jak spędziły wakacje, gdzie były, czy wyrosły, ile osób wpisało się im przez ten czas do pamiętnika - mówi Julka. - Pokażę im swój nowy piórnik z Kopciuszkiem. Stęskniłam się też za naszą panią. Klasa II to brzmi tak poważnie, nie mogę uwierzyć, że jestem już taka dorosła.

Dziś setki tysięcy dzieci idzie do szkół

Do szkoły ma już od dawna wszystko gotowe: zeszyty, tornister, buty po szkole i strój na wf. W szkole dostanie nowe książki. Ma niedaleko, budynek szkolny widać z okna jej pokoju. - W tym roku będę już sama chodziła, mama nie musi mnie odprowadzać. - podkreśla.

Od września zaczyna też naukę w szkole muzycznej, będzie uczyć się gry na skrzypcach. - To moje wielkie marzenie. Do tej szkoły chodzi też moja kuzynka, która gra na fortepianie - dziewczynka nie kryje podekscytowania.

- Pod koniec czerwca dopadnie ją pewno szkolne przemęczenie, ale od tego są wakacje, żeby znów stęskniła się za szkołą - uśmiecha się mama dziewczynki, pani Lidia. Julka uwielbia czytać książki, dlatego już w pierwszy dzień szkoły planuje odwiedzić bibliotekę. - Mam nadzieje, że zapał jej nie przejdzie wraz z wiekiem i zawsze będzie miała taki entuzjazm do nauki - dodaje mama.

Franek Jochym

Franek ma 9 lat i dziś zacznie naukę w III klasie Szkoły Podstawowej nr 15 w Tarnowie. Trochę się denerwuje przed pierwszym dzwonkiem.

- W III klasie będzie już trudniej. Najbardziej boję się języka polskiego. Nie lubię pisać dyktand i opowiadań - wyznaje. - Chciałbym, aby wakacje trwały jeszcze kilka tygodni, bo ostatnie dwa miesiące były jednymi z najpiękniejszych w moim życiu. Spędziłem ten czas początkowo na półkoloniach w Tarnowie. Bardzo dobrze wspominam wycieczkę do Nowego Wiśnicza. Można tam było założyć takie specjalne okulary i zobaczyć to, co się działo w zamku przed setkami lat. Czułem się, jakbym leciał w powietrzu i wszystko widział z góry.

W sierpniu z rodzicami pojechał na blisko dwa tygodnie nad Bałtyk. - Z tatą graliśmy w piłkę plażową i robiliśmy zamki z piasku - mówi. - Kąpałem się w morzu i jeździłem na gokartach.

Dziś setki tysięcy dzieci idzie do szkół

Fajnie wspomina też czas spędzony w Tarnowie. Z kolegami urządzał zabawy na podwórku przy swoim bloku. Bawili się całymi dniami. Za szkołą też czasami tęskniłem. Szczególnie za najlepszymi kolegami: Kamilem, Bartkiem i Wojtkiem.

- Jak wrócę do szkoły, znowu będziemy grać razem w piłkę i bawić się na przerwach między lekcjami - zapowiada.

Przed rozpoczęciem szkoły był z rodzicami na zakupach. Kupili zeszyty i teczkę. Dostał nowy piórnik, który sam wybrał. - Narysowany jest na nim piłkarz, bo uwielbiam piłkę nożną, szczególnie Neymara. Kiedyś chciałbym grać tak, jak on i być taki sławny - dodaje.

W szkole najbardziej lubi wychowanie fizyczne. Oprócz piłki nożnej uwielbia grę w zbijaka. - Zawsze jest wtedy dużo śmiechu i trzeba robić uniki, żeby piłka mnie nie trafiła - opowiada.

Julia Kalęba, Łukasz Bobek, Monika Pawłowska, Krystyna Trzupek, Robert Gąsiorek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.