Felieton. Maksimum emocji w Muzycznym escape Roomie

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Matusik
Magda Huzarska-Szumiec

Felieton. Maksimum emocji w Muzycznym escape Roomie

Magda Huzarska-Szumiec

Dziecięciem będąc z rozpędu zapisałam się do harcerstwa. Już na pierwszej zbiórce zrozumiałam, że to chyba nie moja bajka. W szarym mundurku nie było mi wcale do twarzy, poza tym miałam chyba jakiś wrodzony problem ze stawaniem na baczność, z równym, marszowym krokiem, o śpiewaniu hymnu lepiej nie mówić.

Dlatego szybko opuściłam szeregi zastępu, ku rozpaczy rodziców, którzy - jak się domyślam - liczyli na to, że przynajmniej przez część wakacji będą mieli mnie z głowy, gdyż spędzę je stojąc na warcie, pilnując obozowej flagi czy dzielnie tropiąc w podchodach konkurencyjne drużyny.

Zostawianie śladów w lesie, szukanie strzałek i innych wskazówek, to była naprawdę jedyna rzecz, której zazdrościłam harcerzom.

Pozostało jeszcze 75% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Magda Huzarska-Szumiec

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.