Felieton Przemysława Franczaka. Afera KNF (i nie tylko): moja prawda jest najmojsza

Czytaj dalej
Fot. Pawel Relikowski / Polska Press
Przemysław Franczak

Felieton Przemysława Franczaka. Afera KNF (i nie tylko): moja prawda jest najmojsza

Przemysław Franczak

Afera Rywina była bodaj ostatnią, przy której medialno-polityczny front był w miarę zgodny. Oczywiście bez idealizowania, też nie było tak, że czarne zawsze pozostawało czarne, a białe białe, i nikt nie chciał na tej palecie mieszać kolorów, jednak polaryzacja była wówczas mniej oczywista i gwałtowna, a oburzenie powszechne.

Zamieszanie z przyjmowaniem raportów komisji śledczej przez Sejm jawi się przy dzisiejszych standardach jako niewinna igraszka. Od tamtego czasu bowiem przeszliśmy długą drogę do relatywizowania win i kwestionowania wyroków jako jedynie słusznej politycznej strategii.

Ustalanie prawdy stało się démodé, dziś chodzi jedynie o przekonywanie do własnej „prawdy”. To oczywiście też efekt żmudnej pracy spin doktorów, którzy skutecznie zaimplementowali w partiach politycznych sztukę odwracania kota ogonem - mistrzowsko zaprezentowaną choćby przy okazji afery z KNF, gdy szybko w kręgach rządowych przestano przyznawać się do jej szefa. Przekaz dnia brzmiał mniej więcej tak: „Jaki on nasz, przechodził tylko kiedyś obok KNF z tragarzami, tośmy go wzięli”. Tu jednak nie chodzi o ten konkretny przypadek, lecz o obraz całości. Opozycja wszak w rozmydlaniu własnych afer też ma swoje za uszami, niektórych spraw i ludzi broniła do ostatniej kropli zdrowego rozsądku.

Pozostało jeszcze 59% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 18,45 zł co 5 dni.

    już od
    18,45
    /5 dni
Przemysław Franczak

Życie, wszechświat i cała reszta. Wydawca, autor felietonów: społeczno-polityczno-kulturalnego "Smecza towarzyskiego" oraz sportowego "Sporty bez filtra". Korespondent Polska Press Grupy z siedmiu igrzysk olimpijskich.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.