Felieton Ryszarda Tadeusiewicza: Płyty z muzyką. Gramofon czy patefon?

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas
Ryszard Tadeusiewicz, profesor AGH

Felieton Ryszarda Tadeusiewicza: Płyty z muzyką. Gramofon czy patefon?

Ryszard Tadeusiewicz, profesor AGH

Tydzień temu pisałem o fonografie Edisona. Ale prawdziwą drogę do nagrań muzycznych otworzył Emil Berliner, gdy w 1878 roku złożył wniosek patentowy na aparat do odtwarzania dźwięków z wirującej płaskiej płyty.

Płyta taka miała tę przewagę nad walcem używanym w fonografie, że dawała dużą powierzchnię do zapisu dźwięku przy małej objętości. Patent na gramofon (tak wynalazca nazwał swoje urządzenie) uzyskał Berliner dopiero 8.11.1887 roku, ale do sukcesu było jeszcze daleko, bo jakość dźwięku z płyt była gorsza niż z fonografu Edisona.

Produkcją gramofonów i płyt zajęło się założone w 1894 roku przedsiębiorstwo The Berliner Gramophone Company. Początki były trudne, bo w 1900 roku sąd zakazał produkcji gramofonów z powodu rzekomego naruszenia patentu.

Pozostało jeszcze 57% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Ryszard Tadeusiewicz, profesor AGH

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.