Felieton Tadeusza Płatka: Nuty

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas / Polskapresse
Tadeusz Płatek

Felieton Tadeusza Płatka: Nuty

Tadeusz Płatek

Nie lubię pisać o muzyce (choć się trochę na niej znam), jednak to i tak lepsze niż pisanie o piłce nożnej. Której mecze przeżywam jak partytury Schonberga - okazjonalnie.

Istnieje takie powiedzenie „kłamie jak z nut”, co jest w sumie samo w sobie kłamstwem, bo prawie nikt nie umie czytać nut tak płynnie, jak czytamy książki czy tekst na ekranie komputera. Jeśli więc ktoś jak z nut kłamie to raczej wymyśla co tam jest zaznaczone, niż mówi coś nieprawdziwego, co kto inny, albo on sam napisał.

Nie mam pretensji do świata, że muzyka nie jest czymś priorytetowym, choć tkwi we mnie przekonanie, że gdyby uczono jej więcej albo przynajmniej dostrzeżono, że jest częścią matematyki, literatury, to żyłoby się nam wszystkim lepiej. Bo czego my się tak naprawdę uczymy? Przecież ta wiedza, wtłaczana nam przez lata do głowy, większości do niczego potem nieprzydatna, służy nam raczej jako trening mózgu. W szkole mamy trenować swój procesor, a nie zapełniać twardy dysk. A nic przecież tak pięknie nie rozwija procesora jak analiza fug Bacha.

Czytaj dalej!

Pozostało jeszcze 62% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Tadeusz Płatek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.