Felieton. Węgiel - nasze czarne przekleństwo

Czytaj dalej
Daniel Szafruga

Felieton. Węgiel - nasze czarne przekleństwo

Daniel Szafruga

Węgiel to podobno nasz atut i podstawa bezpieczeństwa energetycznego. Tyle, że w kraju spada jego wydobycie i musimy coraz więcej go importować. Kopalnie chwalą się zyskami, ale wynikają one z wysokiej ceny surowca.

Polski węgiel jest droższy niż sprowadzony z Rosji, USA, Kolumbii czy Australii. Jego eksport spada, a rośnie import. Nawet gdybyśmy nic nie sprzedawali za granicę, to i tak musielibyśmy węgiel importować.

Brakuje nam bowiem węgla energetycznego wysokiej jakości. Na składowiskach są głównie odpady, których nie chcą elektrownie. Albo zwiększymy import, albo węgla zabraknie. Stąd decyzja rządu, by Polacy mogli ogrzewać domy najgorszymi jego gatunkami, trując samych siebie, dzieci. Tylko po to, by górnicy nie pojechali z wizytą do stolicy.

Pozostało jeszcze 61% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Daniel Szafruga

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.