Julia Kalęba

Fenomen prezydenta Kennedy’ego

Po lewej Joanna Żądło - kuratorka wystawy, po prawej - Pamnella DeVolder, p.o. konsula generalnego USA Fot. Konsulat Generalny USA w Krakowie Po lewej Joanna Żądło - kuratorka wystawy, po prawej - Pamnella DeVolder, p.o. konsula generalnego USA
Julia Kalęba

JFK bronił demokracji. Do Polonii mówił: „Jestem przyjacielem wolności i tam, gdzie jest wolność, czuję się jak w domu".

Żaden polityk w historii nie był uwieczniany na zdjęciach częściej niż prezydent Stanów Zjednoczonych John F. Kennedy. Żaden nie cieszył się też chyba tak dużą akceptacją Amerykanów.

Wczoraj w setną rocznicę jego urodzin w Mini Galerii przy ul. Mikołajskiej 2 w Krakowie otwarto wystawę poświęconą życiu 35. prezydenta USA, człowieka, który dał Amerykanom siłę, nadzieję i marzenia; to on na początku swojej prezydentury wyznaczył Ameryce ambitny cel: wysłania w ciągu dziesięciu lat człowieka na Księżyc.

Zaprzysiężony został na 35. prezydenta USA 20 stycznia 1961 roku. Wtedy to powiedział słynne słowa: „Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla ciebie, zapytaj, co ty możesz zrobić dla swojego kraju”.

„Amerykański wizjoner: życie i czasy Johna F. Kennedy’ego” to 77 fotografii prezentujących życie Kennedy’ego: od młodzieńczych podróży i pierwszej nominacji odznaczonego bohatera wojennego do Kongresu, przez bajkowy ślub z Jacqueline Bouvier, drogę do Białego Domu, aż po tragiczną śmierć w Dallas. Zdjęcia obejmują okres od około 1918 roku do dnia pogrzebu w listopadzie 1963 roku.

- Chcemy pokazać człowieka, dla którego wartości takie jak odwaga, wolność, sprawiedliwość i służba krajowi były najważniejsze - mówi nam Pamnella DeVolder, pełniąca obowiązki konsula generalnego USA w Krakowie. Dodaje, że zorganizowanie wystawy w Polsce nie jest przypadkowe. Kennedy odwiedził Polskę, był obrońcą demokracji w krajach znajdujących się pod wpływem komunizmu.

Dla Polaków prezydentura Kennedy’ego miała szczególne znaczenie.

- Jako senator Kennedy uchwalał ustawę, która umożliwiła tysiącom Polaków wysiedlonych podczas II wojny światowej, emigrację do Stanów Zjednoczonych. Podczas wizyty w Polsce w 1955 r. jego podziw dla Polaków jeszcze wzrósł. Po tej podróży został uznany przez kongresmenów za wiodący autorytet w sprawach Polski - tłumaczy Janina Galas z Konsulatu Generalnego.

Jest jeszcze jeden fakt, który dla powstania mitu Kennedy’ego miał niebagatelne znaczenie. Mianowicie, w przemówieniu na dorocznej konwencji Polonii Amerykańskiej w Chicago w 1960 r. J.F. Kennedy powiedział: „Jestem przyjacielem wolności i tam, gdzie jest wolność, czuję się jak w domu. Dlatego czuję się tutaj jak w domu”.

Krótka, ponad dwuletnia prezydentura Kennedy’ego zakończyła się dramatycznie. Zginął 22 listopada 1963 roku od strzałów zamachowca na ulicach Dallas.

Julia Kalęba

Dziennikarka działu Magazyn "Gazety Krakowskiej"

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.