Blanka Aleksowska

"Gdybyśmy przegrali Bitwę Warszawską, przeżylibyśmy piekło czerwonego terroru"

"Gdybyśmy przegrali Bitwę Warszawską, przeżylibyśmy piekło czerwonego terroru" Fot. fot. Grzegorz Jakubowski/ KPRP/ Prezydent.pl
Blanka Aleksowska

- Jeżeli Polska nie będzie sama w stanie się obronić i pomóc innym, jeśli nie będzie niezależna i samowystarczalna, to nie będzie dla nikogo istotnym partnerem - mówi prof. Bogdan Musiał, historyk specjalizujący się w dziejach Polski, Rosji i Niemiec, dyrektor Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego.

Na czym polegał geniusz polskich dowódców i wojskowych, jak udało nam się wygrać z bolszewicką Rosją?

Nie nazwałbym tego geniuszem, a bardziej walką na śmierć i życie, w której na szczęście popełniliśmy o wiele mniej błędów, niż nasi przeciwnicy. To była walka o istnienie Polski jako państwa, jako narodu, to była walka o wszystko. Byliśmy wtedy w bardzo trudnej sytuacji. Europa była przekonana, że Polska już przegrywa, Lenin już dzielił “skórę na niedźwiedziu”. Podobnie Niemcy, którzy liczyli na wygraną bolszewików. Warto podkreślić, że to nie było zwycięstwo jednego człowieka czy grupy strategów. To było zwycięstwo narodu. Możemy mieć genialną strategię i plan, genialnego dowódcę, ale samo to nie da wygranej. Armia polska była w opłakanym stanie, była źle uzbrojona, nie było żadnego przemysłu zbrojeniowego. To były dla nas bardzo trudne warunki do wojny o przetrwanie. Dlatego to był cud. To był rzeczywiście cud, że powstała armia, która była w stanie zmieść bolszewików.

Jak potoczyłyby się losy Polski i Europy, gdyby wynik Bitwy Warszawskiej był inny?

Sojusz i partnerstwo niemiecko-sowieckie, niemiecko-rosyjskie zawsze jest niebezpieczne dla pokoju w Europie i na świecie, zawsze kończy się wojną. Tak było i jest do dzisiaj. Z naszego punktu widzenia istotne jest to, że naród polski nie podniósłby się szybko po wygranej bolszewików. Przeszlibyśmy prawdopodobnie piekło innych opanowanych przez nich narodów - wielki głód, czystki, czerwony terror i masakrę polskiej inteligencji, która zostałaby fizycznie zniszczona. Mielibyśmy to, co się stało w Rosji, na Ukrainie, na Białorusi czy w innych krajach. Ten najgorszy, najbardziej krwawy okres bolszewizmu, lata 20. i 30. - dzięki zwycięstwu z bolszewikami oszczędziliśmy sobie tego. To jest niesamowite zwycięstwo. Polska mniejszość w Związku Sowieckim została właściwie zgładzona w latach 30. Praktycznie wszyscy polscy mężczyźni zostali w Rosji zgładzeni. O tym się nie pamięta. Dopiero od jakiegoś czasu zaczynamy o tym więcej mówić. Taki byłby los Polski, gdybyśmy przegrali tę bitwę. Później mieliśmy hekatombę Polaków podczas II wojny światowej, ale te 20 lat międzywojnia było dla Polski bardzo ważne. Był to czas na odbudowanie przynajmniej jakichś zrębów polskiej tożsamości, odrodzenie polskiej państwowości. To miało ogromne znaczenie. Nie do końca zdajemy sobie z tego dzisiaj sprawę. Gdyby wynik Bitwy Warszawskiej był inny, kraje bałtyckie czy Czechy bardzo szybko zostałyby podbite przez bolszewików. Ich celem były również Niemcy, gdzie wówczas działała już bardzo mocna partia komunistyczna. Lenin i Trocki bardzo liczyli na zjednoczenie z “proletariatem niemieckim”. Jeżeli doszłoby rzeczywiście do połączenia bolszewików z komunistami niemieckimi, dwóch zbrodniczych, pokrewnych sobie ideologii komunistycznej i bolszewickiej, to trudno sobie nawet wyobrazić, jakie byłyby losy Europy. To byłyby zgliszcza, duże straty ludzkie, demograficzne. Trudno ocenić jak duże.

Czy założenia i tezy koncepcji federacyjnej Józefa Piłsudskiego są dzisiaj jeszcze aktualne? Powinniśmy kierować się nimi?

W jakimś stopniu na pewno. Przede wszystkim, musimy liczyć na siebie. Rosja - dzisiaj putinowska, jako nasze główne zagrożenie - musi widzieć, że Polska nie rozsypie się, będzie się bronić i że koszty zwycięstwa mogą być bardzo wysokie. Jeżeli Polska nie będzie sama w stanie się obronić i pomóc innym, jeśli nie będzie niezależna i samowystarczalna, to nie będzie partnerem dla świata, dla Stanów Zjednoczonych. W mojej ocenie jesteśmy dzisiaj dla USA ważnym partnerem. Ukraina już dawno zostałaby zniszczona przez Rosję, gdyby nie znaczenie Polski jako sojusznika. To założenie, które podkreślał tak mocno Piłsudski, że przy szukaniu partnerów i współpracy, wciąż musimy przede wszystkim móc liczyć na siebie, jest bardzo ważne. Dopóki Polska nie jest w stanie militarnie pomóc sobie i innym, po prostu nie jest partnerem dla nikogo.

Czy można porównać Bitwę Warszawską z 1920, jej okoliczności i znaczenie dla Europy, z dzisiejszą wojną na Ukrainie? Czy tu jest jakieś podobieństwo?

Myślenie o Ukrainie jako przyszłym sojuszniku widać było już w roku 1920. Piłsudski wszedł do Kijowa w nadziei, że Ukraina stworzy armię, którą będzie broniła swojej niepodległości i jednocześnie będzie w stanie odeprzeć siły bolszewickie. Ta nadzieja wtedy niestety się nie spełniła. Niepodległa Ukraina, silne państwo ukraińskie byłaby wtedy cennym partnerem i znaczącym elementem frontu przeciwko bolszewikom. Dzisiaj Ukraina chce i walczy o to, by spełniać taką rolę i to jest niesamowite. Mamy powtórkę z historii, ale dzisiaj Ukraina jest inna. Chce być wolnym krajem i walczy o niepodległość i swoją, i naszą. Walczy o nasz pokój i dlatego tak ją w tym wspieramy. W roku 20. niestety oddziały ukraińskie nie były wystarczające, by wspólnie z siłami polskimi mogły pokonać bolszewików, nie było takiej możliwości. Zarzuca nam się zdradę, że Piłsudski “zdradził” Symona Petlurę (ówczesnego sekretarza generalnego spraw wojskowych Ukrainy - red.). Ale ta sytuacja polityczna była inna. Dzisiaj Ukraina walczy. I jeżeli ktoś jest sojusznikiem Ukrainy, to jest to przede wszystkim Polska. Nawet front przesunął się nieznacznie, bo wtedy także wojska polskie poszły do Kijowa. Zatem ta historia owszem, w pewnym sensie się powtarza. Sojusz, który Piłsudski chciał zawrzeć z Ukrainą wtedy nie wypalił, chciał zawrzeć większy front także z krajami bałtyckimi. To również się wtedy nie udało. Ale dzisiaj jest inaczej. Dzisiaj zaczyna się to spełniać.

---------------------------

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 18,45 zł co 5 dni.

    już od
    18,45
    /5 dni
Blanka Aleksowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.