Glejaki atakują małych pacjentów

Czytaj dalej
Fot. brak
Katarzyna Kojzar

Glejaki atakują małych pacjentów

Katarzyna Kojzar

Dziś w słowniku chorób literka „g” - czyli glejak. Atakuje zwłaszcza dzieci. Jest to rzadki nowotwór, jeśli jednak chodzi o guzy powstające wewnątrz czaszki, stanowi 70 proc. wszystkich przypadków

U mężczyzn glejaki zajmują dziewiąte miejsce pod względem śmiertelności. U kobiet - trzynaste.

Sytuacja wygląda gorzej w przypadku dzieci. W mózgach młodych osób komórki glejowe dzielą się o wiele bardziej intensywnie, dlatego ryzyko powstania glejaka jest u nich wyższe niż u dorosłych. Wśród najczęstszych nowotworów wieku dziecięcego zajmuje drugie miejsce - zaraz po białaczce (ok. 20% wszystkich nowotworów wieku dziecięcego).

Przebieg, objawy, lokalizacja i rodzaje glejaków występujących u dzieci różnią się od glejaków, na które chorują dorośli. Ok. 3/4 guzów u dzieci rośnie podnamiotowo (poniżej namiotu móżdżku). U dorosłych ok. 70 proc. przypadków stanowią guzy nadnamiotowe.

Szacuje się, że w Polsce zachorowalność na glejaki wynosi około 1300 przypadków rocznie, w tym na glejaki złośliwe około 600 przypadków rocznie.

Czym są glejaki?

Jak wskazuje nazwa, guz tworzy się z komórek glejowych. Komórki te, razem z neuronami, budują tkankę nerwową. W przeciwieństwie jednak do neuronów posiadają one zdolność do podziałów komórkowych. Dlatego może wykształcić się z nich nowotwór. Obecnie znanych jest wiele odmian glejaków - to m.in. glejak wielopostaciowy, rdzeniak, gwiaździak anaplastyczny, gwiaździak włókienkowy, a także gwiaździak włosowatokomórkowy. To bardzo ciężka choroba, która często nie daje dobrych rokowań. Stopień jego złośliwości ocenia skala opracowana przez Światową Organizację Zdrowia.

Stopień I (np. gwiaździak włosianokomórkowy czy wyściółczak śluzowo-brodaweczkowaty) oraz II (np. gwiaździak włókienkowaty, skąpodrzewiak, wyściółczak) są nieco prostsze do wyleczenia, niż stopień III i IV (czyli glejak wielopostaciowy - najczęstszy u dorosłych pacjentów).

Rokowanie w stopniu IV jest najgorsze, ze średnim przeżyciem ok. 14 miesięcy, przy podjętym leczeniu operacyjnym oraz następczej radioterapii i chemioterapii.

Im niższy stopień, tym lepsze rokowania. Ocenia się, że pacjenci z glejakiem I stopnia mają 17 razy większe szanse przeżycia niż ci z najcięższą postacią. Statystyki pokazują, że po dziesięciu latach od diagnozy przy życiu jest 47 proc. chorych.

Objawy

Symptomy pojawiają się, kiedy guz osiąga już dość spore rozmiary.

Nie można jednoznacznie określić grupy typowych objawów tej choroby, bo zależą one od postaci i umiejscowienia glejaka.

Przykłady? Glejak umiejscowiony w móżdżku daje zawroty głowy, oczopląs, zaburzenia równowagi.

Jeśli choroba jest umiejscowiona w płacie skroniowym, u pacjenta pojawia się zanikanie pamięci, stany lękowe oraz depresja.

Glejak w płacie czołowym objawia się agresją, zwiększonym popędem seksualnym oraz otępieniem.

Istnieje kilka symptomów, które powtarzają się niemal przy wszystkich glejakach: bóle i zawroty głowy, mdłości i wymioty, brak koncentracji, zaburzenia pamięci i otępienie, a także epizody padaczkowe.

Od umiejscowienia zależą takie objawy jak: problemy z mową i słuchem, osłabienie wzroku, paraliż, zaburzenia czucia, trudności z równowagą.

Leczenie

Leczenie glejaka jest bardzo trudne z powodu lokalizacji guza. Kiedy rozrasta się wewnątrz mózgu, powoduje upośledzenie jego funkcji.

Jeśli jest oddalony od innych tkanek, można usunąć go chirurgicznie.

Jeśli jednak jest blisko i nacieka na inne tkanki, konieczna jest chemioterapia i radioterapia.

Niekiedy wykorzystuje się również wirusoterapię, immunoterapię oraz terapie genowe.

Co ważne, celem samym w sobie nie może być tylko wycięcie guza mózgu, ale także ograniczenie inwalidztwa chorych po operacji. Glejaki wysoko zróżnicowane lokalizują się szczególnie często w okolicach elokwentnych mózgu, a więc w życiowo ważnych strukturach ośrodkowego układu nerwowego.

Łatwo można przez to uszkodzić ośrodki odpowiedzialne za mowę, widzenie, a nawet wpływać na zmiany osobowości.

Amerykańscy naukowcy opracowują także szczepionkę na glejaka, która ma być ratunkiem przeciwko nawrotom choroby.

Z kolei lekarze z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku udowodnili, że miód i propolis (ale tylko w czystej postaci) nie dość, że wspierają leczenie glejaka i hamują wzrost jego komórek, to nawet u dzieci działają lepiej niż środki farmakologiczne.

Katarzyna Kojzar

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.