Tomasz Rabjasz

Głucha lekcja historii o więźniach Auschwitz

Ferdynand Wróbel z niecierpliwością czeka na, to kiedy „budka pamięci” obok starej łaźni w Tarnowie zacznie ponownie działać Fot. Tomasz Rabjasz Ferdynand Wróbel z niecierpliwością czeka na, to kiedy „budka pamięci” obok starej łaźni w Tarnowie zacznie ponownie działać
Tomasz Rabjasz

„Budka pamięci”, która powstała w czerwcu br. w 77. rocznicę pierwszego transportu do obozu zagłady, stoi teraz bezużyteczna.

Instalacja nieopodal dawnej żydowskiej łaźni to nie jest zwyczajna budka telefoniczna.

Choć w jej wnętrzu zainstalowano aparat telefoniczny, nie służy wcale do prowadzenia zwyczajnych rozmów, tylko wysłuchania historii 728 więźniów z pierwszego transportu więźniów do hitlerowskiego obozu zagłady.

Po wybraniu numeru na klawiaturze w słuchawce aparatu powinien być słyszalny głos lektora przedstawiającego krótką historię osób, które z Tarnowa trafiły do KL Auschwitz. Niestety teraz w słuchawce panuje głucha cisza.

- To wstyd za każdym razem tłumaczyć komuś, że aparat jest zepsuty. Mam nadzieję, że zostanie wkrótce naprawiony - mówi Ferdynand Wróbel, mieszkaniec pobliskiego bloku.

W pozostałej części tekstu przeczytasz:

  • O co wzbogaci się odnowiona "budka pamięci?"
  • Jak zapobiec jej niszczeniu?
Pozostało jeszcze 62% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 18,45 zł co 5 dni.

    już od
    18,45
    /5 dni
Tomasz Rabjasz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.