Im niższy wskaźnik w tablicy, tym wyższa emerytura...

Czytaj dalej
Fot. 123rf
Andrzej Gębarowski a.gebarowski@dziennik.lodz.pl

Im niższy wskaźnik w tablicy, tym wyższa emerytura...

Andrzej Gębarowski a.gebarowski@dziennik.lodz.pl

Tablica przeciętnego (średniego) dalszego trwania życia – już sama nazwa brzmi na tyle złowróżbnie, że wielu Czytelników zniechęci zapewne do dalszej lektury.

A jednak warto opanować ten odruch, bo tablica taka – choć zawiera średnią liczbę miesięcy, jaką ma jeszcze do przeżycia osoba w zależności od swojego wieku – więcej ma wspólnego z życiem niż ze śmiercią. Konkretnie – z jakością życia emeryta lub rencisty.

Co zaskakujące, związek ten nie jest bynajmniej taki, jaki podpowiada nam intuicja – to znaczy, że coraz wyższe cyferki w kolejnych tablicach dalszego trwania życia, oznaczające, że statystycznie rzecz biorąc żyjemy z roku na rok coraz dłużej, oznaczają raczej odwrotny skutek: niższe miesięczne świadczenie, a zatem niższą jakość życia. Jest to paradoks, wynikający z praw matematyki.

Jak wiadomo, tzw. nową emeryturę wylicza się, dzieląc zwaloryzowany kapitał zgromadzony na koncie przez średnie dalsze trwanie życia wyrażone z miesiącach. Dane z tablicy są więc w mianowniku, co oznacza, że im wyższa liczba miesięcy, tym niższe miesięczne świadczenie. Oto wyjaśnienie paradoksu od strony matematycznej.

Warto przypomnieć, że co roku najpóźniej do 31 marca ukazuje się nowa tablica średniego dalszego trwania życia kobiet i mężczyzn (czyli bez podziału na płeć). I tak na przykład najnowsza tablica ogłoszona 24 marca 2017 r. przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, oparta na statystykach z 2016 roku, znajdzie zastosowanie do wniosków o przyznanie emerytury zgłaszanych od 1 kwietnia 2017 r. do ostatniego dnia marca 2018 r.

Ogólna zasada jest taka,że ogłoszona w danym roku tablica stosowana jest do obliczania emerytury dla osób, które wnioski o jej przyznanie zgłaszają od 1 kwietnia danego roku kalendarzowego do 31 marca następnego roku kalendarzowego. Od tej zasady przewidziany jest obecnie jeden wyjątek. W przypadku gdy przed 1 kwietnia danego roku wniosek o emeryturę zgłosiła osoba, która wiek emerytalny osiągnie po 31 marca tego roku, ZUS ustala średnie dalsze trwanie życia na podstawie tablic obowiązujących od 1 kwietnia.

Komunikat prezesa GUS zawiera przeciętne trwanie życia dla osób w wieku od 30 do 85 lat 11 miesięcy. W każdej komórce tabeli podana liczba przedstawia przeciętne dalsze trwanie życia osoby w wieku określonym poprzez nagłówki wiersza i kolumny.

Im niższy wskaźnik w tablicy, tym wyższa emerytura...
123rf

Z dekady na dekadę

Co mówią nam statystyki średniego dalszego trwania życia, gdy porównamy je na przestrzeni lat? W 1950 roku mężczyzna w wieku 60 lat miał przed sobą przeciętnie 14,55 lat życia.

Zwłoka w przejściu na emeryturę = możliwość wyboru tablicy

* 60-letnia osoba (bez podziału na płeć) ma przed sobą – statystycznie rzecz biorąc – jeszcze 263,2 miesiąca życia

W 1960 średnia długość życia wynosiła 15,88, w 1970 – 15,68, w 1980 – 15,18, w 1990 – 15,33 lata. Oznacza to, że na przestrzeni 40 lat średnia długość dalszego trwania życia 60-letniego mężczyzny wzrosła wprawdzie o mniej więcej rok, ale największy skok dokonał się pod koniec lat 50., a potem wskaźnik ten nie wykazywał wyraźnej tendencji wzrostowej.
Inaczej było z 60-letnimi kobietami: 1950 – 17,05, 1960 – 18,70, 1970 – 19,23, 1980 – 19,38, 1990 – 19,96. Jak widać, każda kolejna dekada przyniosła mniejszy lub większy wzrost tego wskaźnika. Oznaczało to, że z każdą dekadą powiększała się też dysproporcja w długości życia starszych mężczyzn i kobiet, na korzyść tych ostatnich.

Sytuacja zmieniła się dopiero w latach 90. minionego stulecia. Od tej pory widoczny jest wyraźny coroczny wzrost średniego dalszego trwania życia, zarówno mężczyzn jak i kobiet. W 2008 roku 60-letni pan miał przed sobą średnio 17,89 lat życia, zaś 60-letnia pani – 23,09 lat życia. W 2010 roku wskaźniki te wyniosły odpowiednio 18,25 i 23,47 lat.
Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że chodzi tutaj o statystycznie stwierdzoną długość życia, a nie o przewidywaną długość dalszego życia, obliczaną dla celów ustalenia emerytury.

Najnowsza tablica

Przyjrzyjmy się teraz najnowszej tablicy, obowiązującej od 1 kwietnia do 31 marca 2018 r. Wynika z niej, że 60-letnia osoba (bez podziału na płeć) ma przed sobą – statystycznie rzecz biorąc – jeszcze 263,2 miesiąca, czyli 21,93 roku życia. Z kolei osoba w wieku 65 lat może spodziewać się, że przeżyje jeszcze 219,6 miesiąca. Oczywiście mężczyźni przeżyją na ogół mniej, zaś kobiety więcej niż wynosi średnia przeżycia i będzie tak dopóty, dopóki będzie się utrzymywać różnica w średnim trwaniu życia pań i panów.

Trzeba podkreślić, że nie należy rozumieć tych danych w sposób dosłowny. Prawidłowa interpretacja podanych wielkości jest następująca: jeśli proces wymieralności przebiegałby tak jak w danym roku (w tym przypadku 2016) oraz jeśli osoba osiągnęła wiek x lat i y miesięcy, to ma szansę przeżyć tyle miesięcy, ile podano – w odpowiedniej dla tego wieku – komórce tabeli.

Wybór korzystniejszego wskaźnika

Przejdźmy teraz do omówienia korzystnych dla przyszłych emerytów zmian przepisów, które obowiązują od 1 maja 2015 r. Otóż przy obliczaniu wysokości tzw. nowej emerytury wprowadzona została możliwość stosowania tablic dalszego trwania życia obowiązujących w dniu, w którym ubezpieczony osiągnął wiek emerytalny. Wcześniej obowiązywał przepis, że liczy się tylko i wyłącznie tablica obowiązująca w dacie przejścia na emeryturę.

W języku prawniczym zostało to skonkretyzowane następująco: w artykule 26 ustawy emerytalnej został dodany ustęp 6: „Jeżeli jest to korzystniejsze dla ubezpieczonego, do ustalenia wysokości emerytury zgodnie z ust. 1 stosuje się tablice trwania życia obowiązujące w dniu, w którym ubezpieczony osiągnął wiek emerytalny, o którym mowa w art. 24 ust. 1a i 1b oraz w art. 27 ust. 2 i 3.”

Przykład

Załóżmy, że pani Joanna osiągnęła ustalany indywidualnie powszechny wiek emerytalny (60 lat i 4 miesiące ¬– zgodnie z obowiązującą do 1 października br. ustawą) w kwietniu 2015 roku. Mimo to postanowiła nie skorzystać z prawa do emerytury i nadal pracować, gdyż nieźle zarabia i nie zamierza spędzać czasu w domu. Zaplanowała sobie jednak, że na emeryturę przejdzie w tym roku, a więc po dwóch latach od osiągnięcia uprawnień do emerytury. Dotychczas pani Joanna nie miała wyboru i przy obliczeniu emerytury ZUS musiałby w jej przypadku uwzględnić tablice trwania życia obowiązujące obecnie dla wieku przejścia na emeryturę, czyli 62 lat i 4 miesięcy.

Teraz będzie mogła sprawdzić, ile wynosiła prognozowana długość życia dla wieku 62 lat i 4 miesięcy w tablicy z 2015 roku (kiedy to nabyła uprawnienia emerytalne) oraz w tablicy z 2017 roku (kiedy zamierza zrezygnować z pracy). I wybierze bardziej korzystną dla siebie tablicę – oczywiście tę z krótszą prognozowaną długością życia.

Pierwszy wskaźnik (z 2015 roku) wynosi 240,6, zaś drugi (z obecnie obowiązującej tablicy) wynosi 242,5. Każdy na miejscu pani Joanny wybierze oczywiście niższy wskaźnik sprzed dwóch lat, gdyż oznacza on wyższą emeryturę.
Zmienione zasady stosowania tablic średniego dalszego trwania życia mają zastosowanie wyłącznie do emerytur przysługujących z tytułu ukończenia powszechnego wieku emerytalnego.

Andrzej Gębarowski a.gebarowski@dziennik.lodz.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.