red.

Im starsi tym bardziej jesteśmy utlenieni

Źródłem antyoksydantów są głównie świeże warzywa, owoce, produkty zbożowe, przyprawy... Źródłem antyoksydantów są głównie świeże warzywa, owoce, produkty zbożowe, przyprawy...
red.

Źródłem antyoksydantów są głównie świeże warzywa, owoce, produkty zbożowe, przyprawy... Prof. Agnieszka Bartoszek z Katedry Chemii, Technologii i Biotechnologii Żywności Politechniki Gdańskiej.

Pani profesor, czy można w warunkach domowych prowadzić „kuchnię przeciwrakową”? I czy faktycznie, jak wielu z nas - łącznie z o. Grande - mniema, nowotwory są zakodowane w naszych organizmach?
To ostatnie stwierdzenie nie jest poprawne naukowo. Tylko ok. 5 proc. chorób nowotworowych ma podłoże genetyczne, co znaczy, że wadliwa wersja genu powoduje nieprawidłowy rozwój komórek określonej tkanki. Większość przypadków to choroby spowodowane narażeniami środowiskowymi, a w środowisku znajduje się wiele czynników, które mogą uszkadzać chemicznie ważne dla życia biomolekuły. W przypadku nowotworów tym newralgicznym miejscem każdej komórki jest jądro, a dokładniej znajdujący się w nim kwas deoksyrybonukleinowy, słynna podwójna helisa DNA (ze swoim charakterystycznym splotem). DNA komórkowy - inaczej genom - kodujący informacje o składzie wszystkich białek i cząsteczek RNA („roboczej” wersji genomu) jest bardzo podatny na modyfikacje chemiczne. Toteż w toku ewolucji powstało szereg mechanizmów chroniących DNA przed modyfikacjami chemicznymi, zarówno endogennych czyli już zakodowanych w naszym genomie jak np. enzymy odpowiedzialne za naprawę DNA, jak i egzogennych, czyli pochodzących ze środowiska. Te ostatnie to na przykład słońce (dozowane z umiarem) czy pewne składniki pożywienia, spośród których najlepszą prasę mają przeciwutleniacze, znane także jako antyoksydanty, obecne przede wszystkim w pokarmach roślinnych. To one nas chronią przed skutkami stresu oksydacyjnego. A ów stres oznacza zachwianie równowagi pomiędzy reakcjami redukcji i utlenienia, między działaniem reaktywnych form tlenu wpływających na przykład na starzenie się organizmu a biologiczną zdolnością do naprawy wyrządzonych szkód. Stres oksydacyjny może być spowodowany czynnikami wewnętrznymi (np. procesami zapalnymi) lub zewnętrznymi (np. narażenie na substancje rakotwórcze w przypalonym mięsie).

Jeżeli popatrzymy na wywód ojca Grande wyposażeni w powyższą wiedzę, to możemy lepiej zrozumieć podłoże molekularne procesów, które wymieniał on w swoich książkach jako sprzyjające rozwojowi „raka”, a dokładniej chorobie nowotworowej, bo raki wywodzące się z tkanki nabłonkowej to jedna z podgrup schorzeń onkologicznych. (…)

Proszę poradzić, jak zapobiegać sprzyjającym kancerogenności procesom zapalnym w organizmie.
Poprzez odpowiednie żywienie i odpowiedni styl życia. Nie ma innej drogi.

Całkiem jakbyśmy słyszeli ojca Grande…
Wywody Zakonnika wymagają doprecyzowania. Otóż z całą pewnością czynnikiem zapobiegającym zapaleniom, a tym samym przynajmniej niektórym procesom chorobotwórczym, jest dostarczanie organizmowi wraz z pożywieniem substancji, o których wiadomo, że są przeciwutleniaczami. Co to znaczy, że coś jest przeciwutleniaczem, inaczej antyoksydantem? Znaczy to, że jak już wcześniej wyjaśniałam, owo chemiczne coś posiada zdolność wyjątkowo łatwego wchodzenia w reakcje neutralizowania reaktywnych form tlenu. Reakcje utlenienia są głównymi dostarczycielami energii dla organizmów tlenowych, takich jak my. Ale też łatwo wymykającymi się spod kontroli. Pewien uczony powiedział lapidarnie „Im jesteśmy starsi tym jesteśmy bardziej utlenieni”. I też bardziej podatni na choroby.

Dlaczego antyoksydantów trzeba szukać w pożywieniu? Czy organizm nie mógłby wytwarzać ich sam?
Mniej więcej do 25 roku życia organizm sprawnie wytwarza antyoksydanty, później ich produkcja zmniejsza się. Ale też już w młodości nadmierne spożycie wysokokalorycznych pokarmów powoduje nadprodukcję reaktywnych form tlenu. Pewien ich poziom jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu; można powiedzieć, że poniekąd stanowią one element energetycznego monitoringu. Ale w nadmiarze wywołują stres oksydacyjny i trzeba sięgnąć po antidotum znajdujące się w odpowiednim pożywieniu. Źródłem antyoksydantów są głównie świeże warzywa (wszystkie kapustowate, buraki, pomidory, ogórki, ziemniaki, marchew, seler, pietruszka, por, papryka, cebula, czosnek, groch, fasola, soczewica, szpinak, melon, rabarbar, awokado, bakłażan…); owoce (jabłka, gruszki, truskawki, śliwki, wiśnie, porzeczki, żurawiny, czarne jagody, maliny, jeżyny, wszystkie cytrusy, banany, daktyle, kiwi, morele, winogrona, rodzynki, brzoskwinie…); produkty zbożowe (kasze różnego rodzaju, pełnoziarniste pieczywo z dużą zawartością włóknika, płatki owsiane pełnoziarniste, ryż, makaron pełnoziarnisty…); przyprawy (pieprz, koperek, kminek, tymianek, szałwia, mięta, imbir, rozmaryn, goździki, bazylia, oregano, curry, kurkuma - słusznie ostatnio propagowana…); czekolada (70% kakaa); kawa i herbata. Wszystko co barwne i aromatyczne na talerzu, będzie zawierało antyoksydanty. Osobną kategorię substancji ważnych zdrowotnie stanowią wielonienasycone kwasy tłuszczowe, spopularyzowane pod komercyjną nazwą Omega-3 i Omega-6, spożywane w odpowiednich proporcjach.(…)

Buraki, brokuły, pomidory zalecane przez o. Grande w diecie antynowotworowej… W kuchniach szpitali onkologicznych w Polsce buraków chyba nie brakuje?
Generalnie, dieta szpitalna w naszym kraju woła o pomstę do nieba. Od dawna już nie żyjemy w XIX wieku, bez pojęcia o tym, że substancje obecne w żywności mogą pomagać w ochronie zdrowia i w leczeniu. Opowiem Państwu o pewnym eksperymencie, który przeprowadzaliśmy kilka lat temu na mojej uczelni. Otóż robiliśmy badania na myszach, dotyczące terapii nowotworu skojarzonej z żywieniem. Wszystkie zwierzęta miały wszczepiony nowotwór…

Jak to się robi?
W przypadku naszych doświadczeń komórki białaczki wszczepiane były do otrzewnej, to jeden ze stosowanych schematów. Podzieliliśmy zwierzęta na siedem grup. Z jedną grupą zwierząt nie robiliśmy nic - ani medycznie ani żywieniowo. Druga była leczona metodami klasycznej chemioterapii. Dwie grupy nie miały żadnego leczenia, tylko zamiast wody dostawały do picia sok z buraków, równolegle z grupami leczonymi. Były też grupy mieszane: taka, która była leczona i dodatkowo tydzień przed terapią dostawała sok z buraka oraz wydzieliliśmy grupę pijącą sok tydzień przed i tydzień po leczeniu. W trakcie terapii żadna z myszy nie dostawała soku. Dlaczego? Ażeby - zmniejszając poprzez dietę aktywność m.in. wolnych rodników, które komórki rakowe, podobnie jak i sąsiadujące zdrowe, źle znoszą - tym samym nie zmniejszać efektywności wdrożonego leczenia. Zgadnijcie Państwo jaki był wynik eksperymentu? Otóż te zwierzęta, które nie były leczone przeżywały do 11 dni, leczone klasycznie - do 3 miesięcy (niezły efekt); myszy nieleczone, a tylko dostające sok z buraka, dożywały podobnie jak grupa nieleczona do ok. 11 dni; natomiast grupy ze skojarzoną terapią przeciwnowotworową i żywieniową (sok przed lub przed i po włączeniu chemioterapii ) - więcej niż w połowie osiągnęły stan, o którym można było powiedzieć że jest stanem zdrowia, w tym wypadku były to 4 miesiące. I jest to wynik znakomity.

Wniosek praktyczny dla człowieka, pani Profesor?
Nie jestem uprawniona do formułowania rekomendacji medycznych, ale gdyby to dotyczyło mnie lub moich bliskich - to przed i po chemoterapii (nie w trakcie) piłabym sok z buraka. Robi się go w prosty sposób w domowych warunkach, bez wielkich kosztów, z buraków z ekologicznych upraw (najlepsza odmiana to Chrobry o charakterystycznym, okrągłym kształcie i wysokiej zawartości czerwonych barwników). Wyciskamy sok w sokowirówce, wlewamy do garnka, doprowadzamy do wrzenia, pamiętając przy tym, że sok z buraka kipi jak mleko, trzeba go od czasu do czasu zszumować - tak jak robiliśmy to dla myszy. Po ostudzeniu można sok trzymać w lodówce, a przed wypiciem dodać do niego nieco soku z malin, żurawin, czy z aronii dla zmiany goryczkowatego smaku. Przy wspomaganiu terapii, pewnie przydałyby się i dwie szklanki dziennie.

Brokuły, pomidory - czy też już zostały przetestowane? Czy i one sprawdzają się w profilaktyce i wspomaganiu leczenia przeciwnowotworowego?
To najszerzej przebadane warzywa, razem i osobno. Badania skierowane były na skuteczność profilaktyczną, ale eksperymenty na zwierzętach sugerują również pozytywne efekty terapii skojarzonej, tzn. lek plus preparat warzywny. Wspólnie składniki pomidorów (przede wszystkim czerwony likopen) i brokułów (głównie sulforafan) wydają się być godne polecenia w prewencji raka prostaty, czyli dla panów po 50-tce (…).

Z książki Marzeny i Tadeusza Woźniaków „Ojca Grande przepisy na zdrowe życie - Częśc IV”

red.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.