Jacy jesteśmy, gdy wkraczamy w nowy rok?

Czytaj dalej
Fot. Przemyslaw Swiderski
Jerzy Stuhr

Jacy jesteśmy, gdy wkraczamy w nowy rok?

Jerzy Stuhr

Pytanie do Jerzego Stuhra: Rząd rządzi, naród protestuje, ci pierwsi robią to skutecznie, ci drudzy nie mają głosu, a w tle - czyści się historię, by pasowała do propagandy sukcesu i dziejowej świętości naszych rodaków. Czy może to mieć przełożenie na zmianę naszych mentalności?

Obawiam się, że tak. Robię ze studentami „Wesele” Wyspiańskiego, jako dyplom. I orientuję się, że pewne terminy i pojęcia są dla nich puste. Są zwłaszcza nieczuli na te momenty historii, w których trzeba by zweryfikować samych siebie: Polskę, Polaków, historię. To już istnieje.

Po laudacji wygłoszonej na cześć Olgi Tokarczuk, kiedy laudator powiedział, że opisuje ona również świat wielkiej Polski czasów kolonializmu, XVI, XVII wiek i antysemityzmu, to taki wrzask się podniósł ze strony wspaniałych i prawych strażników polskości, jakby tego nie było!

W konsekwencji niektórzy rodacy ustalili: świat opisywany przez tę panią nie jest polskim światem. Pokłosie takiego myślenia pojawiło się, gdy czytałem ze studentami „Wesele”. Np. kwestia „Naszych ojców piłą rżnęli, myśmy wszystko zapomnieli” jest dla nich pusta.

Pozostało jeszcze 61% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Jerzy Stuhr

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.