Ks. Robert Nęcek

Jak miłosierdzie niemoc zwyciężyło

Ks. Robert Nęcek

Dla parafii Harklowa rok 1997 był jednym z najtrudniejszych w XX wieku. Otóż na początku lipca cała Polska stała się miejscem rzęsistych ulew. Kraj nawiedziła powódź stulecia, która nie ominęła tej górskiej miejscowości. W nocy z 7 lipca na 8 lipca wielka woda - porównywalna z powodzią z roku 1934 - zalała 40 domów w Harklowej, zniszczyła plebanię, naruszyła kościół i 10 domów w Knurowie.

Woda wdarła się na teren przykościelny i zalała kościół . Proboszcz został wywieziony z plebanii i skorzystał z gościny rodziny Jana Leśnego. Ogrodzenia wokół ogrodu plebańskiego i domostw zostały zniszczone. Wydawało się, że bezradność i niemoc zwyciężą.

Uczynki miłosierdzia nie są sprawami teoretycznymi, wymagają konkretnych zachowań. Polegają na zakasaniu rękawów i niesieniu ulgi w cierpieniu.

Ks. Dziubek i Harklowianie w duchu doskonale wiedzieli, że „miłosierdzie kontempluje się w działaniu”. Dlatego działano i starano się ochronić przed powodzią to, co było realne do ochrony.

Następnego dnia ruszył wielki spontaniczny łańcuch miłosierdzia w parafii i dla parafii, a z polecenia kardynała Franciszka Macharskiego z pomocą przyszedł Caritas.

Kilka dni później kardynał osobiście odwiedził powodzian ze słowem otuchy i troski. Pomocą objęto nie tylko domostwa mieszkańców, ale także zniszczone uprawy rolne i całe pola.

Proboszcz parafii, z perspektywy czasu, podkreśla nieocenioną rolę straży pożarnej w usuwaniu skutków kataklizmu. Dzięki nim w kościele wymieniono 85 procent podłogi, a na plac przy plebanii - aby go przystosować do stanu używalności - przywieziono kilkanaście wywrotek żwiru i piasku.

Miłosierdzie ludzkie wpisało się w nauczanie papieskie, gdyż „fakt, że miłosierdzie łączy ludzką nędzę z sercem Boga, sprawia, że natychmiast rodzi się działanie. Nie można medytować o miłosierdziu, nie uruchamiając wszystkiego. Dlatego intelektualizowanie w modlitwie nie jest właściwe”.

Mając tego świadomość proboszcz odprawiając w butach gumowych mszę świętą za wszystkich parafian, podziękował za solidarność modlitewną i solidarność międzyludzką. Podziękował za wrażliwość i opiekę.

Wpisał się tym samym w słowa Franciszka, że ten, „kto doświadczył w swoim życiu miłosierdzia Ojca, nie może pozostać obojętny wobec potrzeb braci”.

Autor jest doktorem habilitowanym i kierownikiem Katedry Edukacji Medialnej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Ks. Robert Nęcek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.