Andrzej Ćmiech

Jaka Wigilia, taki cały rok, to przestroga na niedzielę

Jaka Wigilia, taki cały rok, to przestroga na niedzielę Fot. Archiwum
Andrzej Ćmiech

Mieszkańcy Gorlickiego w Wigilię nie oddawali pieniędzy, nie kłócili się, nie jedli też warzyw. Złamanie zasad sprowadzało na gospodarstwo oraz domowników prawdziwe nieszczęście

Rano wcześnie zrywają się z posłania jeszcze przed świtem - by cały rok wcześniej stawać, raźno zbierają się do pracy, wystrzegając się pilnie dzień cały przykrego jakiegoś wypadku - by się cały rok szczęściło. Gdy dzień nastawa, jedzą śniadanie z postnej strucli z olejem lnianym i cebulą. Opłatkiem łamią się przed śniadaniem. Koło południa gosposie zaczynają się krzątać koło wigilijnej wieczerzy. Dziewczęta zamiatają izbę - bo przez całe święta nie wolno brać miotły do ręki - pisał o przygotowaniach do Świąt Bożego Narodzenia Witold Fusek w książce ,,Biecz i dawna Ziemia Biecka na tle swych legend, bajek, przesądów i zwyczajów”.

Wigilia tajemniczy dzień wróżb i przepowiedni

Powszechnie na ziemi gorlickiej wierzono, że jak się ktoś zachowuje w dniu Wigilii, tak będzie się zachowywał cały rok. Dlatego nie należało się tego dnia kłócić, nic z domu nie wynosić i nie wydawać pieniędzy. Dobrze było w dniu wigilijnym pożyczyć pieniędzy u Żyda, gdyż zapewniało to dobrobyt. Wskazane było, aby gospodarz pilnie pracował w gospodarstwie, dzieci były grzeczne, a dom, jako pierwszy odwiedził mężczyzna, co zwiastowało powodzenie w roku następnym. Obowiązywał ścisły post. Nie wolno było również jeść nic świeżego jak warzywa i owoce, aby czyraki nie robiły się na ciele.

W czasie bożonarodzeniowego pieczenia chleba wyjmowała gospodyni kilka rozżarzonych węgielków i nadawała im nazwy uprawianych zbóż i innych upraw. Na którym węgielku zrobiło się najwięcej popiołu, na tę roślinę będzie w przyszłym roku największy urodzaj. Tego dnia szczególnie pilnowano dzieci, aby nie wyjadały z garnków, gdyż powszechnie wierzono, że gdyby dziecko porwało coś z garnka, latem wilk porwałby owce.

U powały wieszano gałązkę jedliny lub wierzchołek jodły, zwisający szczytem w dół, który strojono wycinankami z opłatka i kolorowymi papierkami. Według wierzeń miał chronić dom i jego mieszkańców od złych mocy.

Wigilia wieczorem miłości i dziwów

Do wieczerzy wigilijnej przygotowywano się bardzo uroczyście. Na stół sypano ziarno owsa, pszenicy i jęczmienia, pokrywano sianem, na którym kładziono opłatek, a następnie miskę z jadłem. Jeśli opłatek przykleił się do dna miski, był to znak, że w tym roku obrodzi ten rodzaj roślin, z których sporządzona była w misce potrawa.

Wieczerzę zaczynano w momencie ukazania się pierwszej gwiazdy.

Z dalszej części artykułu dowiesz się:

  • dlaczego przed Wigilią myto się wodą z ługiem
  • co miało świadczyć o tym, że gość dożyje kolejnej Wigilii
  • kogo nazywano "drobami"
Pozostało jeszcze 67% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Andrzej Ćmiech

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.