„Jeszcze Polska nie zginęła” i inne

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Wisniewski
Katarzyna Janiszewska

„Jeszcze Polska nie zginęła” i inne

Katarzyna Janiszewska

26 lutego minie dokładnie 90 lat, od kiedy „Mazurek Dąbrowskiego” został oficjalnie hymnem narodowym Polski. Przy tej okazji stworzyliśmy listę innych ważnych dla Polski i Polaków utworów muzycznych

Muzyka ma moc szczególną. Łagodzi obyczaje, jednoczy. Pieśń to jedyna forma przekazu, która sprawia, że miliony ludzi w tym samym czasie robią i mówią to samo. Jednakowe słowa, metrum, narzucają dyscyplinę.

W dawniejszych czasach pieśni dodawały animuszu, odwagi. Żołnierze śpiewali je przed walką, by odpędzić lęk. Oto utwory mające największe znaczenie dla Polski i Polaków.

Bogurodzica

To najstarsza polska pieśń religijna, a zarazem najstarsza pieśń bojowa polskiego rycerstwa. Pochodzi prawdopodobnie z końca XIII w. Była oficjalnym hymnem dynastii Jagiellonów.

Kunsztowna i oryginalna melodia utworu jest dziełem wybitnego kompozytora, niestety nieznanego choćby z imienia. W miarę rosnącej popularności pieśni tekst Bogurodzicy rozrastał się - liczba zwrotek w XV w. dochodziła do 27.

- Bogurodzica towarzyszyła żołnierzom podczas bitwy pod Grunwaldem - mówi Waldemar Domański, dyrektor Biblioteki Polskiej Piosenki. - Stopniowo jednak traciła na znaczeniu. Nie nadążała za husarią… Husaria była szybka, a melodia pieśni - wolna.

Mazurek Dąbrowskiego

- Generał Jan Henryk Dąbrowski siedział we włoskim Reggio, na drugi dzień miał ruszyć do bitwy - opowiada Domański. - Właśnie się dowiedział, że Napoleon zezwolił na utworzenie Legionów Polskich.

Z tej okazji urządzono biesiadę. Józef Wybicki złapał za pióro i napisał kilka zwrotek naszego obecnego hymnu. Dopasował tekst do popularnej melodii pochodzącej z Zegara Gdańskiego. Słowa odzwierciedlały rodzącą sie nadzieję na odzyskanie państwa polskiego.

Po upadku powstania listopadowego „Mazurek Dąbrowskiego” stał się popularny w całej Europie. Na jego melodię Serbowie oraz Słowacy komponowali swoje hymny narodowe.

Nawet w Niemczech śpiewano go ze słowami: Noch is Polen nicht verölen. Powszechnie też był on uważany w wielu innych krajach za pieśń wolności.

Rota

Po raz pierwszy wykonana 15 lipca 1910 r. w Krakowie podczas wielkiej manifestacji patriotycznej związanej z odsłonięciem Pomnika Grunwaldzkiego na placu Matejki.

- 13 stycznia 1910 roku znakomity kompozytor Feliks Nowowiejski udał się do zakładu fryzjerskiego przy ul. Floriańskiej 20 - przypomina Domański. - Oczekiwanie na golenie skracał sobie lekturą „Przodownicy” - pisemka dla kobiet z gminu.

Tam znalazł wiersz Marii Konopnickiej mówiący o ciemiężonych dzieciach wrzesińkich, które nie chciały modlić się po niemiecku. Zrobił on na kompozytorze takie wrażenie, że wybiegł na Planty i podczas godzinnego spaceru skomponował melodię Roty.

Pytany przez dziennikarzy, gdzie znalazł natchnienie, Nowowiejski (ku oburzeniu Konopnickiej) do końca życia będzie opowiadał, że u fryzjera. Autorka słów nigdy nie spotka się z autorem melodii.

Czerwone Maki na Monte Casino

Niemcy zaciekle bronili we Włoszech linii Gustawa, której kluczową twierdzą był klasztor Benedyktynów na Monte Cassino. Polacy, pod wodzą gen. Andersa, w ekstremalnych warunkach zdobyli wzgórze, co otworzyło drogę do wyzwolenia Italii.

Pierwsze dwie zwrotki pieśni powstały w Campobasso. Autor, Feliks Konarski, napisał je w nocy z 17 na 18 maja 1944 r., a więc w czasie ostatniego, zwycięskiego szturmu polskich jednostek.

Prawa autorskie do utworu długo były w posiadaniu rządu Bawarii (autor melodii Alfred Schütz zmarł w Monachium, nie pozostawił dyspozycji co do swojego dorobku muzycznego).

Tantiemy pobierała GEMA, niemiecki odpowiednik ZAIKS-u. Dzięki staraniom Biblioteki Polskiej Piosenki rząd naprawił tę niezręczność.Prawa autorskie wróciły do Polski.

Góralu, czy ci nie żal

Słowa piosenki powstały w dawnym krakowskim więzieniu św. Michała, gdzie młody poeta i dziennikarz Michał Bałucki, oskarżony o wichrzycielstwo, siedział w jednej celi z góralskim nędzarzem skazanym za włóczęgostwo bądź przemyt.

Wzruszony jego tęsknotą za stronami rodzinnymi napisał wiersz „Za chlebem”. Autorstwo melodii jest sporne, przypisywane Władysławowi Żeleńskiemu lub Michałowi Świerzyńskiemu

- Dziś ta piosenka kojarzona jest z pijaństwem, śpiewana jako przerywnik do toastów w Polsce Ludowej - mówi Domański. - Tymczasem to hymn polskiego tułacza, emigrującego za chlebem.

W 2000 r. chciałem przywrócić jej dawny blask. Wystosowałem list do polskich górali, by usynowili tę piosenkę. Akt podpisały władze Zakopanego i najznamienitsze góralskie rody.

Bóg się rodzi

Nie wiemy, jaką melodię przewidywał Franciszek Karpiński do swojej pieśni. Najwcześniejszy jej zapis znamy z pastorałki z przełomu XVIII i XIX w., opracowanej na sopran, bas i dwoje skrzypiec.W 1838 r. melodię zapisuje Mioduszewski

- To nigdy nie była taka ot, zwykła kolęda - podkreśla Domański. - Była śpiewana w czasach, gdy Polakom zabraniano wykonywania hymnu. Ostatnia zwrotka traktuje o narodzie, o bożym błogosławieństwie dla ojczystego kraju.

Żeby Polska była Polską

Bodźcem do napisania utworu były wydarzenia czerwca 1976 r. W Radomiu, Płocku i Ursusie wybuchły strajki, które były odpowiedzią na decyzję premiera Piotra Jaroszewicza. W swoim wystąpieniu ogłosił, że mięso zdrożeje o o 69 proc., sery i masło o 50 proc., a cukier o 100 procent.

- To chyba jedyny współczesny utwór, który miał szansę stać się nieoficjalnym hymnem Polski - zauważa WaldemarDomański. - Gdy Jan Pietrzak śpiewał ją w Operze Leśnej, ludzie wstawali z krzeseł, co pokazało, jak ważna to dla Polaków piosenka.

Korzystałam z informacji udostępnionych przez Bibliotekę Polskiej Piosenki.

Katarzyna Janiszewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.