Joanna Liszowska. Bujna blondynka nie zamierza w życiu z niczego rezygnować

Czytaj dalej
Fot. Szymon Starnawski /Polska Press
Paweł Gzyl

Joanna Liszowska. Bujna blondynka nie zamierza w życiu z niczego rezygnować

Paweł Gzyl

Chociaż jest żoną szwedzkiego milionera i mogłaby zostać etatową panią domu, chce realizować się jako aktorka. I udaje jej się - jest ozdobą popularnych seriali i celebryckich programów. Nie rezygnuje również z pracy w teatrze. To sprawia jednak, że dzieli swój czas pomiędzy dwa domy - w Szwecji i Polsce. Czy jej rodzina ostatecznie na tym nie ucierpi?

Niedawno skończyły się zdjęcia na planie dziesiątego sezonu popularnego serialu „Przyjaciółki”. Spore grono jego wielbicieli nie musi mieć jednak powodu do niepokoju. Telewizja Polsat zapowiedziała, że ma w planach realizację jedenastej serii. To oznacza, że znów będziemy mieli okazję oglądać losy czterech koleżanek - a w tym tej, która chyba jest najpopularniejsza w tym gronie. Mowa oczywiście o Patrycji granej przez Joannę Liszowską.

- Siłą „Przyjaciółek” są sytuacje zaczerpnięte z prawdziwego życia. Ludzie utożsamiają się z nimi. Chemia i energia, jaka jest między nami, przenosi się również na ekran. To mogło zadecydować o sukcesie serialu. I wspólne, prywatne doświadczenie. Przecież nigdy wcześniej w żadnej z produkcji nie było takiej sytuacji, żeby trzy aktorki zaszły w ciążę w jednym czasie - uśmiecha się aktorka w rozmowie z magazynem „Viva”.

Sukces w „Przyjaciółkach” sprawił, że blondwłosa gwiazda nie może narzekać na brak zajęć. Od niedawna jest twarzą znanej drogerii w Polsce, a do tego występuje w teatrze i nagrywa własne piosenki. To oznacza, że choć jest mamą dwóch córek i na stałe mieszka z mężem w Szwecji, nadal chętnie bywa w Polsce i to właśnie tutaj chce budować swoją karierę.

Zielona na wejściu

Urodziła się i wychowała w Krakowie. W centralnym punkcie mieszkania jej rodziców stał fortepian. Choć mama była pianistką, córka nie paliła się do pójścia w jej ślady i nawet nie nauczyła się grać na instrumencie. Pociągał ją za to śpiew i taniec.

Dlatego nie była kujonem ślęczącym godzinami nad książkami. Miała jednak dobre stopnie, dlatego rodzice pozwalali jej realizować artystyczną pasję. Już w liceum uczęszczała na zajęcia z tańca improwizowanego w podwawelskim Teatrze Tańca i Balecie Form Nowoczesnych, co bardzo jej się potem przydało w szkole aktorskiej. Zdecydowała się do niej zdawać, ponieważ nie wyobrażała sobie siebie w biurowej pracy od siódmej do piętnastej.

Czytaj więcej:

  • Z kim studiowała Joanna Liszowska?
  • Jak nazywają się córki aktorki i jak Joanna radzi sobie z dziećmi?
Pozostało jeszcze 75% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Paweł Gzyl

Dziennikarz Działu Kultura Gazety Krakowskiej i Dziennika Polskiego. Muzyka, film, książka.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.