Kalendarzowa wiosna wymaga od nas wielkiej pogody ducha

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Matusik
Włodzimierz Zapart

Kalendarzowa wiosna wymaga od nas wielkiej pogody ducha

Włodzimierz Zapart

Himalaista Denis Urubko jest Rosjaninem, ale ma polskie obywatelstwo, więc właściwie jest polskim himalaistą. Gdy w zeszłym tygodniu wyciął numer pod K2 i rozpoczął samotny atak na szczyt, pojawiła się informacja, że zrobił tak dlatego, bo w jego mniemaniu „zima kończy się 28 lutego”.

Nasza narodowa ekspedycja ma w planie zimowe wejście na K2, więc przyjmując wykładnię Urubki zdobycie szczytu w marcu byłoby już nie zimowe, tylko wiosenne, a to kolosalna różnica. Himalaiści nie są co prawda ludźmi normalnymi, ale w swoim szaleństwie respektują jednak niektóre normy. Nie mogą, biedacy, ot tak, po prostu wejść na szczyt, bo tego ktoś już w przeszłości dokonał. Oni muszą wejść tam w zimie, bo chcą legitymować się palmą pierwszeństwa.

W przyszłości poprzeczka zostanie zapewne podniesiona jeszcze wyżej. Być może zimowe ataki spowszednieją, stając się zabawą dla juniorów, a znaczenia nabędzie np. wspinaczka na bosaka - w stylu Szerpów, którzy dawniej dźwigali ekwipunek odmieńców z Europy, chodząc po śniegu bez butów.

Pozostało jeszcze 68% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 18,45 zł co 5 dni.

    już od
    18,45
    /5 dni
Włodzimierz Zapart

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.