Kasia Lins: Moje nowe piosenki to walka sacrum z profanum

Czytaj dalej
Fot. K. Łakomiec
Paweł Gzyl

Kasia Lins: Moje nowe piosenki to walka sacrum z profanum

Paweł Gzyl

Żeby uzyskać odpowiedni efekt w nowym teledysku, Kasia Lins wpuściła do krakowskiego Teatru im. J. Słowackiego sowę. Teraz serwuje premierowe nagrania z płyty „Moja wina”. A nam zdradza, że chciałaby nakręcić własny film.

Twój poprzedni album „Wiersz ostatni” zdobył w zeszłym roku dwie nominacje do Fryderyków. Było to dla Ciebie potwierdzenie, że wybrałaś właściwą drogę artystyczną?
Takie wyróżnienia w jakiś tam sposób przyjemnie łechcą, ale nie mają siły napędowej do tego, aby dalej nagrywać. Taki imperatyw czuję niezależnie od tego, czy mnie ktoś wyróżnia czy nie.

Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Paweł Gzyl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.