Paweł Gzyl

Katarzyna Kwiatkowska: Czasem trudno jest mi pójść na kompromis

Katarzyna Kwiatkowska: Czasem trudno jest mi pójść na kompromis
Paweł Gzyl

Katarzyna Kwiatkowska kiedyś rozśmieszała nas parodiami w „Szymon Majewski Show”, dziś komentuje polityczne wydarzenia w „Szkle kontaktowym”. Nie zapomina również o aktorstwie – i gra w familijnym „Dniu czekolady”. Nam opowiada czy jest feministką.

Skąd się Pani wzięła w „Szkle kontaktowym”?

Trafiłam tam właściwie przez przypadek. Bo w TVN-ie postanowiono, że fajnie byłoby jakby w „Szkle kontaktowym” pojawiła się jakaś kobieta. Zrobiono research – i Marta Kuligowska powiedziała, że może warto mnie spytać. Dlaczego przyszłam jej do głowy? Nie mam pojęcia. W każdym razie dostałam wiadomość od Grześka Markowskiego czy bym nie przyszła do studia i nie spróbowała. „Ale akcja! Jeszcze tam mnie nie było” – pomyślałam początkowo. „Dobra: taka szansa dwa razy się nie zdarza. Przyjdę i spróbuję”
– zdecydowałam jednak. Byłam święcie przekonana, że to okazyjne „umajenie” programu moją osobą. Dlatego kiedy spytali mnie tydzień później czy znowu bym nie przyszła, mocno mnie to zaskoczyło. Ale poszłam – i nagle z tego zrobiło się już dwa lata.

Jak się pani czuje w tym programie?

Lubię tam przychodzić. Dla mnie to bardzo przyjemne, że mogę spotkać się i porozmawiać z wieloma ciekawymi osobami. Wszystko dzieje się w wyjątkowo wychłodzonym pomieszczeniu na greenboksie – czuję się więc bezpiecznie. Z aktorstwem to oczywiście nie ma nic wspólnego. Ale jak patrzę na koleżanki po fachu, to widzę, że żyjemy w epoce, w której aktorki i aktorzy muszą podejmować nie tylko aktorskie wyzwania. Cieszę się więc, że i ja mam taką okazję. Wcześniej wykonywałam tyle różnych aktywności, że jakoś się z tym otrzaskałam - i idzie mi chyba nie najgorzej.

- Musi pani śledzić uważnie to, co dzieje się w bieżącej polityce?

Trochę jestem zorientowana, ale nie przeceniałabym mojego skupienia na tym temacie. Nie mam na to czasu – jednak dużo pracuję w zawodzie. Ale to też nie o to chodzi. Chodzi bardziej o to, aby każdego dnia przychodził inny komentator i mówił co myśli, wykonując humorystyczny freestyle. Chociaż ostatnio ręce już opadają – i nie da rady być nastawionym humorystycznie do niektórych sytuacji.

W dalszej części dowiesz się:

  • jak Katarzyna Kwiatkowska wspomina dzieciństwo 
  • jak aktorce pracuje się z dziecięcymi aktorami
  • czy jest feministką.
Pozostało jeszcze 85% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Paweł Gzyl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.