Kibole ćwiczą walkę w hali TS Wisła

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Matusik / Polska Press
Artur Drożdżak, Piotr Rąpalski

Kibole ćwiczą walkę w hali TS Wisła

Artur Drożdżak, Piotr Rąpalski

Śledczy postawili grupie kiboli poważne zarzuty i mają dowody, w tym nagrania, że to właśnie oni na obiektach TS Wisła trenują walki uliczne z policją.

Krakowska prokuratura potwierdza solidnymi dowodami, że na obiektach Towarzystwa Sportowego Wisła trenują kibole, na których ciążą ciężkie zarzuty kryminalne. Nie chodzi tu o młodzież, którą TS wspiera, ale o ludzi, którzy uprawiają sztuki walki w pomieszczeniach wynajmowanych przez towarzystwo prywatnej firmie. Korzystają oni z sal i siłowni White Star Power, które znajdują się w tzw. nowej hali przy ul. Reymonta. Kilku z nich śledczy oskarżyli m.in. o rozboje, handel narkotykami, pobicia, porwania. Ich proces ruszy niedługo. Prokuratura przekazała miastu nagrania, na których widać, że to właśnie ci mężczyźni trenują na obiektach TS.

Nagrania już u radnych

Filmy, na których widać treningi kiboli śledczy zdobyli rekwirując komputery podejrzanym podczas przeszukania ich mieszkań. Pseudokibice sami nagrywali swoje wyczyny na macie. Prokuratura zaznacza, że szkolą się oni do walki z policją oraz konkurencyjnymi grupami kiboli.

Możliwe, że tym samym łamią statut Towarzystwa, który mówi głównie o wspieraniu młodzieży szkolnej. A łamanie statutu może grozić rozwiązaniem umowy TS z miastem, która dotyczy użytkowania wieczystego terenów przy Reymonta.

Sprawa trafiła już do radnych miejskich z komisji rewizyjnej, którzy chcą wykorzystać zdobyte z prokuratury materiały do skontrolowania TS.

- Ta sprawa nas bardzo niepokoi, przecież chodzi o obiekty, które faktycznie należą do miasta - komentuje Krzysztof Durek, radny klubu PiS z komisji rewizyjnej. - Informacje przekazane przez prokuraturę są jednak objęte klauzulą poufności, przekażemy je prezydentowi Krakowa, bo to on jest władny podjąć w tej sprawie działania - dodaje.

Od dawna wiadomo, że Paweł M., ps. Misiek, ten który w 1998 r. rzucił nożem we włoskiego piłkarza Dino Baggio i odsiedział za to wyrok 6,5 toku, a ostatnio skazany za kradzież maczet, ma znaczące wpływy w TS. Choć oficjalnie nie zasiada w jego władzach, to on współtworzył, przy zgodzie zarządu TS, sekcje Trenuj Sporty Walki w TS oraz siłownię.

400 tys. zł z narkotyków

W omawianej tu sprawie oskarżony jest młodszy brat Miśka, Krzysztof M., ps. Młody Misiek. Jego przestępcze wyczyny latach 2013-16 rozpracowali policjanci ze specjalnej grupy powołanej w Komendzie Wojewódzkiej Policji i Bartłomiej Szućko, prokurator z Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.

- Sprawa już jest w krakowskim sądzie - mówi prokurator Szućko, autor aktu oskarżenia. Z materiałów wynika, że 24-letni Krzysztof M. ps. Młody Misiek lub Szkodnik z rówieśnikiem Patrykiem K. ps. Wujek, Mietek, świetnie sobie radzili w handlu narkotykami na dużą skalę i twardą ręką trzymali z ryzach podległych im członków gangu.

Nie wahali się też używać przemocy wobec konkurencji, by rozszerzyć swoje strefy wpływów poza os. Prądnik Czerwony, gdzie niepodzielnie panowali.

Młody Misiek ma 19 zarzutów, Mietek o 7 więcej: narkotyki, udział w gangu, zlecanie podpaleń, napadów i wymuszeń. Grozi im 15 lat więzienia. Są twardzi, nie przyznają się do winy, milczą na przesłuchaniach.

Śledczy zarzucają im obrót narkotykami o wartości około 400 tys. zł, czyli kokainą za 198 tys. zł, mefedronem (50 tys. zł), konopiami (85 tys. zł) i pochodną amfetaminy (3300 zł)

Oprócz obu liderów na ławie oskarżonych zasiądą Dawid N. ps. Latino, Paweł P. ps. Kokosz i bracia Bartłomiej i Michał S. ps. Siwy i Strzała. Z tej grupy czwórkę widać na nagraniach przekazanych przez śledczych radnym.

Prawomocne wyroki za handel narkotykami z tej ekipy mają już: Kamil K. ps. Kotek, Michał M. ps. Rączka, Szymon H. ps. Chudy i Kamil Ł. ps. Cygan.

Młody Misiek i Mietek narkotyki mieli tylko z sobie wiadomego źródła. Tym się zajmowali w Wisła Sharks, czyli w nieformalnej bojówce pseudokibiców Wisły Kraków.

Ten ostatni długo był ważną postacią bandy, ale podpadł w niełaskę i musiał przed Młodym Miśkiem uciekać. Potem zaczął sypać i pogrążył kolegów, inni też się przełamali, poszli na współpracę i dostali wyroki w zawieszeniu.

Młody Misiek i Mietek narkotyki mieli tylko z sobie wiadomego źródła. Tym się zajmowali w Wisła Sharks, czyli w nieformalnej bojówce pseudokibiców Wisły Kraków.

Łomot za długi

Do współpracy wciągnęli sympatyków klubu, młodych chłopaków z osiedla, którzy dla nich byli gotowi wskoczyć w ogień.

11 stycznia 2014 r. doszło do zdarzenia, które miało poważne konsekwencje dla kiboli. W mieszkaniu przy ul. Powstańców ciut za głośno bawili się na imprezie, więc sąsiedzi wezwali policję.

Patrol uspokoił młodzież, ale przy okazji zarekwirował Pawłowi P. ps. Kokosz plecak wypełniony narkotykami.

Towar był cenny, należał do Młodego Miśka, który z Mietkiem obciążyli podwładnych kosztami.

Wezwali do mieszkania Cygana i Siwego, którzy mieli sprzedać narkotyki i spuścili im łomot. Były groźby i bicie, a Kamilowi Ł. wlewali wrzątek do ust. Wystraszony uciekł z Krakowa, bo nie przypuszczał, że jego guru mogą być tacy brutalni.

Dorwać Cygana

Zaczęło się polowanie na Cygana. Krzysztof M. i Patryk K. chcieli wiedzieć, gdzie się ukrywa, więc zastawili pułapkę na jego kolegę, którego wywieźli za miasto i pocięli maczetą. Chcieli przy okazji wymusić 50 tys. zł. Okaleczony Tomasz P. nie zdradził kolegi i też zaczął się ukrywać.

Dług sam nie zniknął, więc Młody Misiek i Mietek kazali go odpracować Kokoszowi i Siwemu. Obaj na ich polecenie pomalowali elewacje budynków napisami, które znieważały ukrywającego się Tomasza P.

Potem zlecili spalenie drzwi jego mieszkania na ul. Dobrego Pasterza. Straty - 48 tys. zł. Pokrzywdzona była spółdzielnia mieszkaniowa i rodzina poszukiwanego przez kiboli mężczyzny. Matce Tomasza P. wybito szyby w oknach.

Pieniądze za utracone narkotyki ciągle nie wróciły do szefów grupy, więc Młody Misiek i Mietek kazali podwładnym dokonać napadu na salonik prasowy Kolportera. Rozpylono gaz, użyto noża i zrabowano 1800 zł.

Walka z konkurencją

Rządzili na Prądniku Czerwonym. Ktoś im się nie podobał to zlecali jego pobicie lub spalenie auta. Podczas imprezy towarzyskiej Krzysztof M. ugodził nożem Przemysława C. ps Gandzia, a Strzała się przyłączył i zaczął kopać pokrzywdzonego.

Kilka razy kradli też paliwo ze stacji benzynowych i stosowali przemoc wobec protestującego personelu. Nie pogardzili kradzieżą roweru za 2 tys. zł.

Na osiedlu Olsza poturbowali Krzysztofa P., który trafił do szpitala. Podejrzewali kibica Hutnika ps. Toporek, że kazał zniszczyć ich auta, więc z zemsty spalili hondę civic za 20 tys. zł, ale okazało się, że to jednak nie było auto Toporka. Mówi się trudno.

Potem był napad z maczetami na właściciela skupu złomu, rabunek 1500 zł ze sklepu spożywczego i skok na salon gier. Nie było im wstyd okraść market OBI z elektronarzędzi i użyli gazu wobec pracowników, którzy zauważyli, co kibole robią.

Kilka razy kradli też paliwo ze stacji benzynowych i stosowali przemoc wobec protestującego personelu. Nie pogardzili kradzieżą roweru za 2 tys. zł.

Dowiedzieli się, że na osiedlu ukrywa się mężczyzna ps. Sebuś to go wyśledzili i zmusili, by sprzedał swoje audi i dał im 8 tys. zł z tej transakcji. Pozbawili wolności Bartosza M. ps. Europa, wywieźli za miasto, bili, przywiązali do drzewa i wymusili 5 tys. zł.

Zaczęli się rozprawiać z narkotyczną konkurencją. Zwabili na parking przed kościołem na ul. Dobrego Pasterza znanego im dilera ps. Kondi, któremu sami sprzedawali narkotyki, wywieźli go za miasto i wymusili kasę.

Łukasza D. ps. Fazor obsmarowali wulgarnie na murach na ul. Strzelców, włamali się do suszarni, gdzie trzymał „prochy” i je ukradli. Potem podpalili mu drzwi mieszkania.

Bruździła im na osiedlu Józefa J., pani pod 80-tkę ps. „Babcia Koka”. W dawnych czasach miała melinę z alkoholem, ale się przebranżowiła i handlowała narkotykami. Raz wybili jej szyby w mieszkaniu, a dwa razy zrobili „wjazd” z gazem łzawiącym i używając przemocy obrabowali z towaru i pieniędzy.

Konkurencją był też Krzysztof P. ps. Ryju - skatowali go drewnianym stylem od siekiery.

Godne reprezentowanie

Takie osoby, według prokuratury trenują na obiektach TS Wisła i mogą mieć duże wpływy w towarzystwie.

A przypomnijmy, że od zeszłego roku TS jest też właścicielem klubu piłkarskiego Wisła Kraków. Ten stara się wyjść z poważnych długów. Tymczasem od stycznia 2017 r. TS może sprzedać użytkowanie wieczyste terenów przy ul. Reymonta, i co ważne, bez konieczności zwracania gminie ok. 75 mln zł. To bonifikata, z jaką miasto oddało TS działki i budynki w 2007 r.

W umowie zaznaczono jednak, że obiekty muszą być wykorzystywane zgodnie ze statutem towarzystwa z 2005 r. A tam czytamy m.in.: „Towarzystwo organizuje i propaguje kulturę fizyczną w duchu olimpizmu, atmosferze koleżeństwa i pracy nad rozwojem towarzystwa. Dba, aby sportowcy godnie reprezentowali sport polski, krakowski i wiślacki w kraju i za granicą”. Obecny statut, brzmi trochę inaczej. TS już nie „dba”, ale „pozostaje w trosce” , aby sportowcy Towarzystwa godnie reprezentowali TS w kraju i za granicą.

Już w miniony czwartek poprosiliśmy władze TS Wisła o komentarz w tej sprawie. Odpowiedziano nam, że towarzystwo ustosunkuje się w tym tygodniu. Do sprawy wrócimy.

Oświadczenie TS Wisła

Działając w imieniu Towarzystwa Sportowego „Wisła” Kraków, w odpowiedzi na Pana wiadomość przesłaną drogą elektroniczną w dniu 16 lutego br. przedstawiamy poniżej stanowisko Towarzystwa w zakresie poruszanych przez Pana kwestii jednocześnie zastrzegając, że wyrażamy zgodę na jego publikację jedynie w całości bez jakichkolwiek zmian, skrótów bądź wycinków. TS Wisła Kraków jest Stowarzyszeniem działającym na podstawie ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach (Dz.U.2017.210 t.j. z dnia 2017.02.03), ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i wolontariacie (Dz.U.2016.1817 t.j. z dnia 2016.11.08) oraz Statutu (t.j. z dnia 24 czerwca 2014 r.).

Celem TS Wisła Kraków, zgodnie z § 10 Statutu jest upowszechnianie kultury fizycznej poprzez działalność w zakresie sportu, wychowania fizycznego, rekreacji i rehabilitacji ruchowej, aktywność kulturalno – oświatową oraz animowanie, promowanie i propagowanie zdrowego stylu życia. Aktualnie w klubie trenuje około 2000 osób zrzeszonych w 14 sekcjach. W roku 2016 nasz klub zajął 26 miejsce w punktacji sportu młodzieżowego wśród 3474 polskich klubów. Jedną z sekcji Towarzystwa jest sekcja kickboxingu posiadająca nieformalną, powszechnie używaną nazwę „Trenuj Sporty Walki”.

Nazwa ta powstała w związku z tym, że rzeczona sekcja oferuje nie tylko zajęcia z kickboxingu ale także MMA, Muai Thai, brazylijskiego jiu jitsu oraz boksu. W ten sposób nazwa pełniej odzwierciedla działalność sekcji. Samo sformułowanie jest rozwinięciem używanego skrótu „TSW” (Towarzystwo Sportowe Wisła). Natomiast formalna nazwa związana jest z faktem, że spośród ww. wymienionych dyscyplin sportu, jedynie kickboxing jest dyscypliną olimpijską. Głównym trenerem i koordynatorem sportowym sekcji jest znany i utytułowany polski zawodnik Tomasz Sarara.

Członkostwo w naszym klubie jest dobrowolne i uzyskać może je każdy po spełnieniu wymogów formalnych wynikających z obowiązujących przepisów prawa jak i zapisów Statutu. Przepisy prawa w Polsce nie wymagają ani w żaden sposób nie upoważniają klubu do uzyskiwania od członków Stowarzyszenia informacji o ich życiu prywatnym, w tym ewentualnych toczących się postępowań karnych. Klub nie posiada więc informacji o ewentualnej karalności członków Towarzystwa, a tym bardziej o toczących się postępowaniach przygotowawczych.

Co więcej, ze specyfiki działalności części sekcji oraz wykorzystania obiektów klubu wynika, że trenować mogą nie tylko członkowie klubu (np. basen). Z całą stanowczością należy również podkreślić, że dopóki w Polsce obowiązuje fundamentalna dla procesu karnego zasada domniemania niewinności to klub w żaden sposób nie ma zamiaru odnosić się do ewentualnych zarzutów prokuratorskich, a tym bardziej kogokolwiek karać. Co więcej, niejasnym jest w jaki sposób klub miałby oceniać kiedy zarzut prokuratorski jest „poważny” a kiedy nie.

Absurdalnym jest również zarzut jakoby na terenach TS Wisła prowadzono „treningi wykorzystywane do walki z policją”. Jak już wskazano, klub nie ma możliwości ani uprawnień do monitoringu prywatnego życia osób uczestniczących w treningach i nie odpowiada za to, że np. członek sekcji strzeleckiej wykorzysta wbrew prawu nabyte podczas szkoleń umiejętności.

Nie oznacza to jednak, że klub powinien zamknąć sekcje sportowe, gdzie nabywa się umiejętności, które hipotetycznie mogą zostać wykorzystane wbrew prawu wobec osób trzecich. Kolejnym ważnym elementem działalności klubu jest prowadzona działalność gospodarcza, w tym w zakresie komercyjnego wynajmu pomieszczeń znajdujących się na trenerach klubu. W taki właśnie sposób funkcjonuje m.in. hotel, restauracja, czy właśnie ciesząca się niesłabnącym zainteresowaniem prasy, jedna z najnowocześniejszych i najlepiej wyposażonych siłowni w Krakowie.

Ponadto TS Wisła wynajmuje swoje obiekty na różne imprezy, w tym imprezy muzyczne, sportowe, czy religijne. W 2016 roku obiekty klubowe stanowiły ważny punkt na mapie Światowych Dni Młodzieży. W związku z powyższym na naszych terenach w ciągu roku pojawia się bardzo wielu ludzi, których nie sposób identyfikować, czy sprawdzać co robią w życiu prywatnym. Co ważne, klub nie ma takich kompetencji. Znajdująca się w budynku przy ul. Reymonta 22a siłownia funkcjonuje od ponad dwudziestu lat i zawsze prowadzona była przez firmy zewnętrzne, gdyż klubu nigdy nie było stać na wyposażenie. Co więcej, klub wynajmując różne powierzchnie pobiera stosowny czynsz najmu, który jak i każdy inny dochód przeznacza na swoją działalność statutową.

Wynika to wprost z obowiązujących w Polsce regulacji prawnych. Podkreślić należy, że to w dużej mierze prowadzona działalność gospodarcza pozwala na utrzymanie obiektów klubu oraz organizację szkolenia w ramach sekcji. Odnosząc się jeszcze do kwestii związanych z siłownią White Star Power to zaznaczamy, że jej status nie uległ zmianom od ostatnich umieszczanych przez Państwa gazetę informacji.

Wciąż też siłownia wykorzystywana jest przez wiele sekcji Towarzystwa, w tym przez piłkarzy naszej Akademii, czy Mistrzynie Polski w koszykówce kobiet – zawodniczki Wisły Can-Pack Kraków. W budynku przy ul. Reymonta 22a, tj. tzw. „Nowej Hali” oprócz opisanej powyżej siłowni znajdują się: sala sportowa sekcji gimnastyki, sale sportowe z boiskami sekcji koszykówki i siatkówki, strzelnica sportowa, piłkarski skill box ze sztuczną murawą, sala sportów walki.

Ponadto szatnie, pokoje trenerów, magazyny sportowe, siedziba Rady Seniorów TS Wisła, internat dla sportowców spoza Krakowa oraz powierzchnie komercyjne, w tym przychodnia sportowa i hotel. Wszystkie tereny i obiekty klubu wykorzystywane są zgodnie z ich przeznaczeniem oraz zgodnie ze Statutem klubu, obowiązującymi przepisami prawa oraz obowiązującą z Gminą Miejską Kraków umową. Codziennie wiele osób pracuje nad sportowym rozwojem klubu oraz poprawą jego sytuacji finansowej. Wszelkie działania podporządkowane są właśnie temu celowi.

Zarząd Towarzystwa Sportowego „Wisła” Kraków

Artur Drożdżak, Piotr Rąpalski

Komentarze

6
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

waldi

I właśnie takie śmieci zanieczyszczają powietrze w Krakowie.

Zuzinka

zawsze rządziły Miśki.
Co za różnica: z UB, SB czy gangów narkotykowych.

Krakus

Artykuł aż czuć konkurencją ! Czy w Cracovii czy Hutniku nie ma zorganizowanych grup przestępczych ?! Otóż są i nie powinno się opierać artykułu na tendencyjnym ataku na TS, tylko skupić na wyeliminowaniu bandytów ze wszystkich klubów w Krakowie ! Mam nieodparte wrażenie, że "Komuś w Krakowie" bardzo przeszkadza, że Wisła stanęła na nogi i w klubie jest coraz lepiej !

tradycja

Pan radny Durek, jako były milicjant, pewnie pamięta jak odziały Milicji, później ZOMO, też miały 'zaplecze treningowe' w tych samych obiektach. Wtedy GTS ...

KRK

Prokuratura odkryła Amerykę. Za chwilę będziemy musieli obowiązkowo nosić szaliki klubowe, inaczej dostaniemy łomot a Prokuratura tego nie zauważy, bo tak wygodniej.

Krakus

Co ma wspólnego oskarżenie kilku osób o handel narkotykami, porwania, pobicia i wszelkie zbrodnie z kwestią wynajmowania czegoś przez władze miasta jakiemuś klubowi sportowemu?
Logika tego artykułu jest dziwna. Czy to, że jakiś koleś, będący przestępcą, ćwiczy na siłowni należącej do klubu Pcimowianka, jest argumentem że w Pcimiu należy zlikwidować kluby sportowe?

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.