Kobieca ręka

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas / Polska Press
Ks. Jacek Siepsiak

Kobieca ręka

Ks. Jacek Siepsiak

Przyszłość walki z pedofilią może ugrzęznąć w walce kulturowej. Gdy zadomowi się na sztandarach, to podobnie jak aborcja, eutanazja czy uchodźcy stanie się narzędziem „dzielenia i rządzenia”. Mentalność oblężonej twierdzy (Kościoła) będzie można przeliczać na poparcie polityczne, ale nie będzie ona służyła ochronie nieletnich.

A prawo nic nie da, jeśli dzieci lub ich opiekunowie nie zdecydują się na zgłoszenie nadużyć seksualnych.

Najczęściej to matka pierwsza dostrzega (lub przeczuwa) u swego dziecka oznaki kontaktów z pedofilem. Jest pierwszą, z którą dziecko może porozmawiać, i pierwszą, która może zareagować. Niestety może być też pierwszą, która to będzie ukrywała (nawet sama przed sobą). Jeśli jej nie pomożemy…

Ukrywają, bo się boją reakcji mężczyzn, ich agresji czy wręcz przemocy (tego, że dojdzie do tragedii), ukrywają, bo nie mają zaufania do urzędników, bo się boją napiętnowania ich dziecka oraz rodziny, a nawet, że będą brane za „rękę podniesioną na Kościół”. Trzeba im pomóc. Bo inaczej trauma będzie się tylko umacniać, a bezkarni pedofile będą dalej niszczyć. Jak pomagać?

Pozostało jeszcze 60% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Ks. Jacek Siepsiak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.