Sylwia Klimczak

Kosmiczna wyprawa w szkolnych murach

Kosmiczna wyprawa w szkolnych murach
Sylwia Klimczak

Gimnazjalistki poczują się jak eksperci agencji kosmicznej i będą badać kratery na Marsie. Dostały się do konkursu Remote Mars Yard

Ośmioosobowa grupa uczennic klas trzecich Gimnazjum w Niedźwiedziu, pod opieką swojego nauczyciela Mariana Talara, napisze plan badania gruntów marsjańskich. Jeżeli przejdą dalej, zbadają łazikiem symulowane grunty Marsa.

- Łapiemy okazje, które pozwalają na niesamowitą zabawę i poznanie czegoś zupełnie nowego - tłumaczy pomysł wzięcia udziału w konkursie Remote Mars Yard nauczyciel fizyki Marian Talar.

Jego uczennice wcielą się w role prawdziwych badaczy i inżynierów agencji kosmicznej. Wezmą udział w symulowanym lądowaniu na Marsie. - Łazik, który będzie sterowany przez ekipy konkursowe, znajduje się gdzieś w okolicach Torunia. Tam też jest przygotowany symulowany grunt Marsa przeznaczony do badań - zdradza szczegóły nauczyciel fizyki.

8 uczennic gimnazjum
wcieli się w rolę prawdziwych badaczy kosmosu. Najpierw stworzą plan badań Marsa

To on poprowadzi ekipę, która ma szansę otrzymać miano najlepszych badaczy Czerwonej Planety. Z uczennicami z Niedźwiedzia konkurować będą 23 grupy nastolatków z całej Polski. Najpierw muszą napisać plan wyprawy.

- To nie jest prosty, liniowy plan. Dziewczyny muszą przewidzieć dokładnie wszystko: od startu rakiety, przez lądowanie na Marsie, po wszystkie możliwe zdarzenia, jak np. awarie - podkreśla opiekun grupy.

Kosmiczna wyprawa w szkolnych murach
Szefową misji uczennic została Marta Gniecka (druga od lewej). Dziewczyny mają nadzieję, że przeprowadzą badania łazikiem

Organizator konkursu zadbał też o to, żeby uczniowie zmierzyli się z takimi wyzwaniami, z jakimi stykają się prawdziwi badacze kosmosu. - Sytuacje losowe również będą zaprogramowane, dlatego plan musi zawierać różne warianty wyjścia z kryzysowych sytuacji - mówi Talar.

Nauczyciel wysoko ocenia szanse grupy. Liczy, że jego ósemka zasiądzie za sterami łazika i powalczy o zwycięstwo. Najpierw jednak dziewczyny muszą do swojego projektu przekonać jury konkursowe. - To tak jak w rzeczywistości. Naukowcy też muszą najpierw napisać projekt i kosztorys, a później przekonać do niego inwestora - mówi Talar.

Zwycięska grupa zostanie zaproszona na European Rover Challenge 2017, czyli międzynarodową wystawę i zawody łazików marsjańskich.

Sylwia Klimczak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.