Kraków. Prokuratorzy nie chcą sprawy wypadku premier Beaty Szydło

Czytaj dalej
Fot. fot.grzegorz sulkowski / polska press
Marcin Banasik

Kraków. Prokuratorzy nie chcą sprawy wypadku premier Beaty Szydło

Marcin Banasik

Tuż przed zakończeniem śledztwa ws. wypadku byłej już premier śledczy złożyli wnioski o wyłączenie ich z prowadzenia sprawy

Wniosek trojga prokuratorów o wyłączenie ich ze sprawy wypadku z udziałem premier Beaty Szydło trafił wczoraj do Prokuratury Regionalnej w Krakowie.
– Prokurator regionalny odniesie się do niego w przyszłym tygodniu – informuje prok. Włodzimierz Krzywicki, rzecznik PR w Krakowie.

Prokurator Agata Chmie­lar­czyk-Skiba, szefowa zespołu prowadzącego to śledztwo, a także dwoje jej współpracowników wnioski o wyłączenie ze sprawy złożyli pod koniec śledztwa, które zamknięte zostało trzy dni temu.
Chcieliśmy zapytać szefową zespołu o powody tej decyzji, ale w sekretariacie usłyszeliśmy, że pani prokurator jest na urlopie.
Ani Prokuratura Okręgowa w Krakowie, która prowadziła tę sprawę, ani Prokuratura Regionalna, która będzie rozpatrywała wnioski, również nie podają powodów decyzji śledczych.
Nieoficjalnie wiadomo, że trójka prokuratorów nie chce brać odpowiedzialności za treść decyzji kończącej to śledztwo.

W dalszej części tekstu przeczytasz jak może zakończyć się sprawa i dlaczego obrońca Sebastiana nie chce sprawy komentować.

Pozostało jeszcze 71% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Marcin Banasik

Zajmuję się tematyką kryminalno-sądową, a także sprawami miejskimi. W Dzienniku Polskim pracuję od ok. 10 lat.

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Zbigniew Rusek

Powinno się pozbawić pojazdy rządowe statusu pojazdów uprzywilejowanych (tylko limuzyna wożąca Prezydenta, ew. Marszałka Sejmu czy Senatu powinna mieć taki status, ale nigdy pojazd wożący kogokolwiek z rządu). To, że "Hołek" stracił prawo jazdy z szybkość, to granda w biały dzień, a jakoś bezkarnie "prują" 200 km/h pojazdy rządowe.

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.