Tomasz Mateusiak

Krucjata w Nowym Targu. Komu przeszkadza pub?

Krucjata w Nowym Targu. Komu przeszkadza pub? Fot. Facebook pubu "Plama"
Tomasz Mateusiak

Dwoje radnych miejskich żąda, aby odebrać koncesję znanemu nowotarskiemu pubowi „Plama”. Gabriel Samolej i Bogusława Korwin mówią, że dochodzi tam do nieobyczajnych scen. Policja zaprzecza.

Nowotarscy radni - Gabriel Samolej i Bogusława Korwin rozpoczęli krucjatę przeciwko pubowi „Plama”. Ich zdaniem dochodzi tam do alkoholowo-narkotykowych libacji, seksu i bójek. Policja zaprzecza, żeby odnotowała takie incydenty.

Radni oskarżają

Problem pubu „Plama” jako miejsca, gdzie często wieczorami mają się dziać niedopuszczalne zajścia - pojawił się na ostatnim posiedzeniu komisji mieszkaniowej. Dwoje radnych miejskich zaczęło przekonywać, że dochodzą do nich negatywne głosy na temat tego lokalu. Rzucili publicznie poważne zarzuty.

Według Korwin i Samoleja we wspomnianym pubie są sprzedawane narkotyki i alkohol nieletnim, a przed budynkiem dochodzi do bójek, dewastacji mienia, było też kilka przypadków przemocy seksualnej. Mówili, że są na to dowody w postaci nagrań, więc członkowie komisji zaczęli dyskutować, czy właściciela pubu nie ukarać poprzez odebranie mu koncesji na sprzedaż alkoholu.

Pub „Plama” to w Nowym Targu miejsce, gdzie spotyka się miejscowa bohema

Policja zaprzecza

Gabriel Szyrszeń, właściciel pubu i znany nowotarski artysta, uważa, że oskarżenia radnych to pomówienia.

- Dlatego wybrałem się na ostatnią, poniedziałkową sesję rady miasta, żeby zaprzeczyć tym wszystkim słowom. U mnie nigdy nie było narkotyków. Zdarzają się klienci, którzy awanturują się po alkoholu, ale to margines. O seksie przed lokalem nawet nie będę się wypowiadał - dodaje.

Krucjata w Nowym Targu. Komu przeszkadza pub?
Facebook pubu "Plama"

Słowa mężczyzny potwierdza policja. Rzecznik nowotarskiej komendy Roman Wolski zaprzecza, by policja wiedziała o negatywnych zachowaniach w pubie lub jego otoczeniu.

Lokal na własną rękę sprawdził burmistrz Nowego Targu Grzegorz Watycha.

- Podjechałem pod niego nocą i nic niepokojącego tam się nie działo - mówił na sesji szef miasta.

Drugie dno?

W tej sytuacji spytaliśmy radną Korwin, co tak naprawdę widziała. Niechętnie przyznała, że osobiście w pubie „Plama” nigdy nie była. Ma jednak, jak twierdzi, nagrania wideo, które potwierdzają to, o czym mówiła.

- Wiem, o jakie nagranie chodzi i żadnego seksu tam nie ma - ripostuje Szyrszeń.

Raz znany mu z widzenia klient pobrudził firanki jego sąsiadce, a wtedy szef „Plamy” wyrównał kobiecie straty materialne.

Gabriel Szyrszeń zapowiada, że nie puści płazem oskarżeń radnych i sprawę o pomówienie odda do sądu. Zrobi to dla swoich klientów, żeby bronić ich dobrego imienia. Przy okazji rozmowy z dziennikarzami zdradził, co może być powodem ataku radnych na jego działalność. Podejrzewa, że dwoje samorządowców zostało wplątanych w sąsiedzki konflikt, jaki prowadzi z nim właściciel innej firmy przy ul. Kolejowej.

Krucjata w Nowym Targu. Komu przeszkadza pub?
Facebook pubu "Plama"
Tomasz Mateusiak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.