Kryminalne zagadki Małopolski, czyli alfabet policyjnego Archiwum X

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapala
Artur Drożdżak

Kryminalne zagadki Małopolski, czyli alfabet policyjnego Archiwum X

Artur Drożdżak

Para kochanków trująca męża. Prostytutka zabita, bo odmówiła seksu. Trzy „modliszki” krojące na kawałki zwłoki prawnika. To nie serial, a historie, które naprawdę wydarzyły się w naszym regionie.

A jak Archiwum X. To małopolskie było pierwszym w kraju kilkuosobowym zespołem zajmującym się zaginięciami i zabójstwami sprzed lat. Archiwum X powstało w 1999 roku w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Aktualnie na biegu ma sprawy: zaginięcia w Sopocie w 2010 roku Iwony Wieczorek, zabójstwa pary studentów w Górach Stołowych w 1997 roku oraz uśmiercenia Julity K., teściowej Brunona Kwietnia - mężczyzny, który szykował zamach bombowy na Sejm i odbywa za to karę dziewięciu lat więzienia.

B jak bracia. Jedna z pierwszych spraw Archiwum X. Dotyczyła zaginięcia w 1999 roku w Michalczowej pod Nowym Sączem dwóch chłopców w wieku 9 i 10 lat oraz ich matki. W 48 godzin policjanci ustalili, że całą trójkę zabił starszy syn kobiety z pierwszego związku. Piotr P. dostał za to wyrok 25 lat więzienia.

C jak Cygan. Sprawa zabójstwa Iwony Cygan to niewątpliwie jeden z największych sukcesów Archiwum X. Na ławie oskarżonych przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie już zasiada w sprawie zabójstwa 17-latki ze Szczucina 17 osób. Paweł K. odpowiada za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, jego ojciec - za współsprawstwo. Z kolei 14 byłych i obecnych miejscowych policjantów - za mataczenie, niszczenie dowodów i niedopełnienie obowiązków w celu korzyści majątkowej. Dawna koleżanka Iwony - za składanie fałszywych zeznań i utrudnianie śledztwa.

D jak dom przy ulicy Niewodniczańskiego w Krakowie. Rozkuto tam podłogę i odkryto zwłoki Zbigniewa S. Jego zbrodnię zleciła żon Lucyna, a zabił syn Marek z kolegami. Mężczyzna zniknął w 2000 roku ze swojego domu przy ul. Sanockiej w Krakowie. Dziś wiadomo, że był bity metalową rurką, a sprawcy - by się upewnić, że nie żyje - włożyli mu głowę do miednicy z wodą i utopili. Potem ciało zakopali na działce, na której stanął potem dom przypadkowej osoby. Tam odkryto zwłoki. Kobieta usłyszała wyrok ośmiu lat więzienia, jej syn - 10 lat. Koledzy dostali mniejsze kary.

E jak eksperyment. Grażyna H. w 2004 roku wyszła na zakupy na plac targowy i ślad po niej zaginął. Prowadzone poszukiwania nie przyniosły rezultatu i śledztwo umorzono. Przełom nastąpił po 14 latach. Porównano próbki ze zwłok odkrytych u podnóża Góry św. Benedykta w Krakowie. W 2018 roku zarzuty zabójstwa matki postawiono jej synowi i jego konkubinie. Nie przyznali się do winy. Eksperyment procesowy z udziałem GOPR-owców wykazał, że obrażenia kobiety nie powstały w wyniku upadku z wysokości, ale zostały zadane pewnym narzędziem, a zwłoki zrzucono z urwiska w celu upozorowania wypadku.

Jakie jeszcze historie wstrząsnęły Małopolską?

Pozostało jeszcze 72% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Artur Drożdżak

Dziennikarz zajmujący się sprawami sądowymi i prawnymi

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.