Ks. Jacek Siepsiak SJ: BOJKOT

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas / Polska Press
Ks. Jacek Siepsiak SJ

Ks. Jacek Siepsiak SJ: BOJKOT

Ks. Jacek Siepsiak SJ

Ochota na bojkotowanie kogoś wzrasta, gdy nie da się już z nim rozmawiać. Bojkot oznacza przerwanie dyskusji, a może tylko czasowe jej zawieszenie. Nie odzywamy się do kogoś nieraz po to, by o nim zapomnieć, ale bywa, że i po to, by zmieniły się warunki dyskusji.

Póki możemy się kłócić, bojkot nie jest potrzebny. Ale gdy zależność, na przykład służbowa, sprawia, że krytyka grozi zwolnieniem, wyrzuceniem lub zesłaniem, to nie pozostaje nic innego jak cisza. Stąd ciche dni, ignorowanie rozmówcy, formalne przytakiwania, udawanie, że mnie nie ma lub że kogoś nie znamy…

Pozostało jeszcze 79% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Ks. Jacek Siepsiak SJ

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.