Łapartament, czyli krakowskie domy tymczasowe dla zwierząt

Czytaj dalej
Magda Hejda

Łapartament, czyli krakowskie domy tymczasowe dla zwierząt

Magda Hejda

W niewielkim mieszkaniu stworzyły przyjazne miejsce gdzie pies czy kot czekają na nowego właściciela.

Justyna Luberda pisze pracę magisterską, będzie pedagogiem specjalnym, pracuje też w Maltańskim Centrum Pomocy. Amina Ba studiowała wzornictwo, projektuje meble dla ludzi i zwierząt. To są meble dla ludzi z ukrytą funkcją dla zwierząt, oszczędzają przestrzeń i służą jednocześnie człowiekowi i zwierzakowi.

W niewielkim mieszkaniu stworzyły „Łapartament” czyli Krakowskie Domy Tymczasowe. Przyjazne miejsce, w którym bezdomny pies albo kot czeka na nowego opiekuna.

W warunkach domowych skrzywdzone zwierzaki nabierają do ludzi zaufania, chore szybciej dochodzą do zdrowia. Dzięki temu wiadomo jak pies albo kot zachowuje się w mieszkaniu.

Amina i Justyna są bardzo skuteczne w znajdywaniu dobrych opiekunów.

Stworzyły stronę www.facebook.com/lapartament/, na której można poznać zwierzaka, jego zachowanie.

- Nie od razu oddajemy psa czy kota, ludzie przychodzą do nas, albo umawiamy się na spacer, to jest czas na podjęcie decyzji - mówi Amina.

Arek czyli Art

Niedawno pisałam o kocie, który we wnykach stracił kawałek łapy.

„Fundacja dla Zwierząt - interwencje i adopcje” sfinansowała amputację kikuta łapy, badania w kierunku białaczki, kastrację i znalazła mu dom tymczasowy. Arek trafił do „Łapartamentu” . Tu dostał nowe imię - Art.

Ogłoszenie zamieszczone na stronie Łapartamentu przeczytała Magda Zdybicka i ze swoim chłopakiem Michałem zdecydowali się przygarnąć Arta. Na ten wybór miał wpływ trójnogi kot, którego spotkali podczas wakacji w Chorwacji. Był jednym z wolno żyjących kotów obok ośrodka, w którym mieszkali. Nie miał przedniej łapy, ale i świetnie dawał sobie radę.

Amina i Justyna z Karlosem i Tadzikiem
Arek czyli Art

- Jestem miłośnikiem literatury Henryka Sienkiewicza , więc tamten kot dostał przydomek „Józwa Butrym” na cześć bohatera „Potopu”, który też nie miał jednej nogi - śmieje się Michał Madej i dodaje: - Po przyjeździe Magda zapytała czy chciałbym mieć kota. - Tak, ale takiego jak Józwa, bez nogi - brzmiała odpowiedź . To był żart.

W dalszej części tekstu przeczytasz m. in o innych zwierzętach do adopcji w Krakowie oraz o nowych domach tymczasowych dla zwierzaków.

Pozostało jeszcze 71% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Magda Hejda

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.