Łukasz Winczura

Łękawica. Wiesław Budzik został zabity za to, że był antykomunistą. Ojca stracił w Katyniu. W rodzinnej ziemi spoczął po 73 latach

Wiesław Budzik dopiero po siedemdziesięciu trzech latach mógł spocząć w rodzinnej mogile, która znajduje się na cmentarzu w Łękawicy Wiesław Budzik dopiero po siedemdziesięciu trzech latach mógł spocząć w rodzinnej mogile, która znajduje się na cmentarzu w Łękawicy
Łukasz Winczura

W czwartek, 29 sierpnia, na cmentarzu parafialnym w Łękawicy odbył się powtórny pogrzeb Wiesława Budzika, Żołnierza Wyklętego. Przy trumnie stanęła wojskowa warta honorowa, nad grobem oddano salwę. Hołd złożyli wojewoda, wójt Skrzyszowa, przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej. Było niezwykle podniośle.

W zupełnie innej scenerii przebiegał pierwszy pochówek młodzieńca, który w chwili śmierci miał zaledwie 26 lat.

Mroczny korytarz więzienny przy Montelupich w Krakowie. Ciemna noc, może blady świt. Jest 21 października 1946 roku. Strażnicy przekręcają klucz zamka w celi śmierci, obezwładniają Budzika i wyprowadzają na dziedziniec „kryminału. Tam już czeka pluton egzekucyjny. To coś dziwnego, bo Żołnierzy Wyklętych zabijano zazwyczaj tak zwanym strzałem katyńskim - w tył głowy. Pada seria, później transport na Cmentarz Rakowicki i cichy pogrzeb oraz pochówek w anonimowej mogile. Po to, żeby rodzinie nie przyszło do głowy starać się o ekshumację i powtórny pogrzeb wśród swoich.

W dalszej części przeczytacie między innymi:

  • kim był ojcien naszego bohatera i w jakich okolicznościach został zamordowany,
  • w jakich akcjach podziemia antykomunistycznego uczestniczył Wiesław Budzik,
  • jakie metody tortur w tarnowskim śledztwie stosował wobec niego Lew Sobolew, sowietnik, funkcjonariusz NKWD.
Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Łukasz Winczura

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.