Lwów jak młoda dziewczyna i tęsknota za rajem utraconym

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Matusik
Magda Huzarska-Szumiec

Lwów jak młoda dziewczyna i tęsknota za rajem utraconym

Magda Huzarska-Szumiec

Dziadek siedzi w bujanym fotelu i ciepłym głosem opowiada o swoim sielskim dzieciństwie, upływającym mu na zabawach nieopodal Parku Stryjskiego. Dookoła rozchodzi się zapach babcinego ciasta i wspomnienia eleganckiej cukierni Zalewskiego, do której szło się całą rodziną po niedzielnym obiedzie. Lwów, jak w wielu, wzbudza we mnie sentymentalną łezkę wzruszenia i tęsknotę za rajem utraconym.

Winnym świetle zobaczyłam to przedwojenne, galicyjskie miasto na wystawie „Lwów, 24 czerwca 1937”, którą można oglądać w Międzynarodowym Centrum Kultury. Objawiło mi się tam ono już nie z perspektywy pykającego fajkę, dobrotliwego, starszego pana, ale młodej, wysportowanej dziewczyny, podążającej za nurtami współczesnego świata. Kuratorzy ekspozycji Żanna Komar i Andrzej Szczerski pokazali mi nowoczesne, pełne życia, szybko rozwijające się miasto. Zwrócili moją uwagę przede wszystkim na jego modernistyczną architekturę, która zagarniała przestrzeń tego miejsca tuż przed tragedią 1939 roku.

Pozostało jeszcze 67% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Magda Huzarska-Szumiec

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.