Mądrość i miłość w myśleniu

Czytaj dalej
Fot. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polskapresse
Ks. Robert Nęcek

Mądrość i miłość w myśleniu

Ks. Robert Nęcek

Papież Benedykt XVI zauważył, że słowo „mądrość” na giełdzie współczesnego języka nie posiada stałej wartości. Wydaje się być staromodne i łatwo staje się przedmiotem ironii lub sarkazmu. Co więcej, w ten sposób „można się chełpić nawet tym, że się »na starość ani troszkę nie zmądrzało«, co ma oznaczać, że jest się jeszcze na tyle witalnym, by nie musieć być cnotliwym, że jest się jeszcze w pełnym rozkwicie młodości”.

Tymczasem mądrość jest istotą udanego życia. Jeden z filarów księży zmartwychwstańców, ks. Stefan Pawlicki, poświęcił jej sporo uwagi. Mądrościowy sekret pedagogiki komunikacji w jego nauczaniu polega na promowaniu miłości w myśleniu, gdyż miłość jest podstawową cnotą mobilizującą do spełniania czynów moralnych zmierzających do udoskonalenia człowieka i do usunięcia jego niedoskonałości. Pawlicki łączy miłość z prawdą, co stanowi o moralności lub niemoralności osoby.

Jego wypowiedzi w „Etyce socjalnej” współbrzmią z nauczaniem papieża Franciszka, który podkreśla, że: „ktoś może nawet chodzi na mszę w każdą niedzielę, ale nie ma żadnego problemu z wykorzystywaniem swojej pozycji władzy, oczekując łapówek. Niemoralność sprawia, że traci się poczucie wstydu, które strzeże prawdy, dobroci, piękna. Niemoralny często nie zdaje sobie sprawy ze swojego stanu, dokładnie tak jak ktoś, kto ma nieświeży oddech i nie czuje tego”.

Ubolewając nad brakiem miłości ks. Pawlicki podkreślił, że długi okres pokoju nie przyczynił się do wzrostu altruizmu między ludźmi. Uważał, że rozum stworzony jest do prawdy i dla prawdy. A człowiek jest istotą, w której wolna wola dąży do wartości, której na imię wolność, a rozum otwiera się na wartość, której na imię prawda. Wolność może być złudzeniem wolności, a prawda ze złudzeń wyprowadza.

Z tej racji Benedykt XVI podkreślił, że „chrześcijaństwo miłości bez prawdy można łatwo zamienić na magazyn dobrych uczuć, pożytecznych we współżyciu społecznym, lecz marginalnych”.

Z drugiej zaś strony prawda przyjmuje styl miłościwy, gdyż służy człowiekowi. W takiej konfiguracji miłość wybiera dobro, a dobro ma naturę światła i wypływa z wielkiej wiary. Jeśli nie stawia się mu przeszkód, rozchodzi się samo przez się.

Wystarczy niewiele, aby zmieniło się wiele.

Autor jest doktorem habilitowanym i kierownikiem Katedry Edukacji Medialnej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II

Ks. Robert Nęcek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.