Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Zakonnice ze Staniątek. Jak zebrać 2 miliony złotych w miesiąc

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas / Polska Press
Paulina Piotrowska

Zakonnice ze Staniątek. Jak zebrać 2 miliony złotych w miesiąc

Paulina Piotrowska

Schody. W opactwie mniszek Benedyktynek w Staniątkach koło Niepołomic są ich setki. Siostry pokonują je codziennie wiele razy. Teraz matka przełożona, Stefania Polkowska, kroczy przodem, przyświecając latarką . - Uwaga na głowę - rzuca z uśmiechem.

Siostra Stefania wygląda, jakby wcale się tym wchodzeniem nie męczyła. Trochę tych schodów już pokonaliśmy, a tu za każdym zakrętem pojawiają się kolejne. Wzbijamy się wspólnie aż na dach opactwa, bo tam, jak obiecuje siostra, na własne oczy zobaczymy, ile w ostatnim czasie udało się naprawić, wyremontować, zakonserwować.

- W latach 1997-2010 przeprowadzone zostały prace konserwatorskie przy wyposażeniu i polichromii we wnętrzu kościoła. Po ich zakończeniu zauważyliśmy, że na powierzchni sklepienia pojawiły się zawilgocenia. Niosło to poważne zagrożenia dla odnowionej w 2007 roku polichromii na sklepieniu kościoła - twierdzi dr Krystyn Kozieł, konserwator sztuki. - Wykonaliśmy analizę stanu zachowania pokrycia dachowego oraz stanu technicznego więźby dachowej. Okazało się, że stan pokrycia dachu kościoła jest katastrofalny.

Łapiąc przeciekającą wodę

Siostry biegały z misami i „łapały” przeciekającą przez dziurawy dach wodę. Dłużej tak być nie mogło.

Przygotowano szczegółową dokumentację konserwatorską, na podstawie której siostry uzyskały dotację z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu „Ochrona zabytków”. Dzięki niej udało się przeprowadzić remont dachu więźby kościoła i na długie lata zabezpieczyć świątynię.

- W wyniku prowadzonych badań, w trakcie prac remontowo-konserwatorskich, udało się ustalić, że zachowana więźba nad korpusem kościoła prawie w całości pochodzi z XIV wieku. A struktura murów prezbiterium kościoła o wendyjskich wątkach ceglanych, z pierwszej połowy XIII wieku. Obecnie kontynuowane są prace remontowo-konserwatorskie dachów nad zabudowaniami klasztornymi oraz przy gotyckich wątkach ceglanych murów kościoła - dodaje dr Kozieł.

Gdy krętymi schodami docieramy na poddasze budynku, naszym oczom ukazują się ogromne, monumentalne wręcz, drewniane, pochodzące z epoki gotyku belki, które podtrzymują dach. Na nich wyryte są małe kółeczka: dziewięć, osiem, siedem - w taki sposób w tamtym okresie znaczyło się kolejność elementów wykorzystywanych w konstrukcji dachu.

Stąpamy po ułożonych równo deskach, podchodzimy do maleńkich okienek, z których widać całe Staniątki. Siostra Stefania Polkowska przystaje przy jednym na dłużej, bo właśnie z niego ma widok na całe gospodarstwo i plac przed opactwem.

Woła „Michałek! Michałek!” i wyjaśnia: - To nasz osiołek. Zawsze przychodzi, gdy go wołam.

Rzeczywiście, po chwili naszym oczom ukazuje się osioł, trochę skonsternowany, bo skąd miałby przypuszczać, że głos matki przełożonej może dochodzić z dachu?

Pokonujemy kolejne stopnie. Z każdym miejscem wiąże się historia. Tu siostra ostatnio uderzyła głową, tam stoi odkryty niedawno zabytkowy mechanizm zegarowy, który pochodzi z fabryki z Krosna. Opactwo pełne jest skarbów.

Na dłużej zatrzymujemy się w pomieszczeniu zlokalizowanym nad chórem kościelnym. Siostra znów oświetla nam drogę, tym razem jednak trzyma w rękach spory reflektor. Razem z profesorem Andrzejem Włodarkiem z Instytutu Sztuki PAN opowiadają nam o freskach, które jakiś czas temu zostały odkryte przez konserwatorów na ścianach.

To kolejne potwierdzenie tego, iż opactwo zostało zbudowane setki lat temu. A dodatkowo, dzięki tym naściennym malowidłom, o których siostra mówi „loczki”, współcześni mogą odtworzyć budynek zgodnie z prawdą historyczną.

Tajemnice klasztoru

Światło przygasa, a my skręcamy i idziemy kolejnymi krętymi korytarzami. Na ścianach wiszą obrazy, każdy z nich jest zabytkowy, jednak są w takim stanie, że nie nadają się do wystawiania, każdy wymaga odnowienia.

Czytaj więcej:

  • Jak ma wyglądać inwestycja, na którą siostry zbierają pieniądze?
  • Jak wygląda życie w Opactwie?
Pozostało jeszcze 61% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Aktywujesz kod bez rejestracji

Odblokowujesz dostęp jednorazowo, tylko na tej przeglądarce. Jeżeli chcesz w przyszłości wrócić do tego artykułu, skorzystaj z opcji aktywacji kodu z rejestracją - zarejestruj się.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i czytaj bez rejestracji" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

odzyskaj hasło

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zaloguj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Aby móc przetwarzać Twoje dane osobowe w postaci adresu e-mail dla celów przedstawiania informacji handlowych na temat naszych towarów lub usług za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej, prosimy Cię o wyrażenie poniżej wskazanych zgód.

Pamiętaj, w każdej chwili możesz cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Cofnięcie zgody nie wpłynie jednak na zgodność z prawem przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych przed wycofaniem zgody. Szczegóły dotyczące wycofania zgody znajdziesz w swoim profilu.

Administratorem Twoich danych osobowych jest spółka Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Domaniewska 45, 02-672 Warszawa. Szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych przez Polska Press oraz uprawnienia użytkowników Serwisu Polskatimes z tym związane zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez nas w szczególności w celu wykonania umowy (usługa świadczona drogą elektroniczną), w celach marketingowych w zakresie udzielonych zgód, jak też w innych celach marketingowych na podstawie naszego uzasadnionego interesu. Podanie przez Ciebie danych osobowych jest dobrowolne. Przysługuje Ci prawo do żądania od nas dostępu do swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych a także prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych. Więcej na temat Twoich uprawnień oraz celów przetwarzania danych przeczytasz w naszej Polityce Prywatności.

* Jeżeli klikniesz „Zaznacz wszystkie poniższe zgody” automatycznie zaznaczasz wszystkie zgody. Możesz też zaznaczyć lub odznaczyć każdą ze zgód z osobna.

** Zgoda wymagana.

Klikając w przycisk "Aktywuj kod i zarejestruj się" potwierdzam, że zapoznałem/am się z treścią informacji o zamówieniu oraz, nadto że żądam rozpoczęcia dostarczenia treści cyfrowych przed upływem terminu do odstąpienia od umowy w związku z czym utracę prawo do odstąpienia od umowy i wiem, że usługa jest odpłatna.

Paulina Piotrowska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.