Magdalena Lamparska: Kobieca seksualność nie zawsze jest grzeczna i poprawna

Czytaj dalej
Fot. brak
Paweł Gzyl

Magdalena Lamparska: Kobieca seksualność nie zawsze jest grzeczna i poprawna

Paweł Gzyl

Magdalena Lamparska to jedna z najciekawszych aktorek młodego pokolenia. Niebawem zobaczymy ją w filmach „365 dni” i „Banksterzy”. Nam opowiada, że mimo sukcesów nad Wisłą, nie chce rezygnować z marzeń o Hollywood.

- Wraca pani do kina po dwuletnim urlopie macierzyńskim. Zdążyła się pani stęsknić za kamerą?
- Niedawno premierę miał film „1800 gramów”. To była moja pierwsza rola po przerwie. Zdjęcia powstawały rok temu – bo tak się to dzieje, że kiedy widzą państwo efekty naszej pracy, my już realizujemy kolejny projekt.

- Teraz przed nami premiera „365 dni” według bestsellerowej powieści Blanki Lipińskiej. Jedni czekają na nią z wypiekami na twarzy, a inni już z góry założyli, że będzie to kicz. Nie obawiała się pani zagrać w takim filmie?
- Oczywiście miałam pewne obawy, bo tematyka tego filmu jest kontrowersyjna. Wynika to oczywiście z treści książki, która była z jednej strony mocno skrytykowana, ale z drugiej – ma wielkie grono swoich fanów. Nie była więc to łatwa decyzja dla mnie, ale zostałam przekonana przez reżyserkę Barbarę Białowąs i producenta Tomasza Mandesa.

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Paweł Gzyl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.