Małgorzata Mrowiec

Małopolska. Aborcja dzieli opozycję również w regionie

Posłowie Sonik (z lewej) i Sowa nie chcą zmiany obecnej ustawy Fot. Anna Kaczmarz, Andrzej Banaś Posłowie Sonik (z lewej) i Sowa nie chcą zmiany obecnej ustawy
Małgorzata Mrowiec

PO wyrzuca posłów, a Nowoczesna karze grzywną po sejmowym głosowaniu. Raś, Sonik i Sowa nie mają sobie nic do zarzucenia. Meysztowicz żałuje: źle się stało.

Pogłębia się kryzys opozycji parlamentarnej. Po głosowaniu w sprawie obywatelskich projektów - ustaw „Ratujmy kobiety” (liberalizującego prawo do aborcji) oraz „#ZatrzymajAborcję” (zaostrzającego przepisy) - Platforma Obywatelska wyrzuciła posłów Marka Biernackiego, Jacka Tomczaka i Joannę Fabisiak, bo nie zastosowali się do zaleceń i sprzeciwili się odesłaniu pierwszego projektu do dalszych prac w Sejmie. Nowoczesna ukarała naganą i finansowo (1000 zł) dziewięciu posłów. W piątek z tej partii odszedł poseł Adam Cyrański.

Wątpliwości budzi też zachowanie posłów opozycji, którzy nie wzięli udziału w głosowaniu. Uczyniło tak 10 posłów Nowoczesnej i 29 PO. Wśród nich są politycy z Małopolski. Poseł PO Bogusław Sonik zaznacza, że jest zwolennikiem obowiązującej ustawy antyaborcyjnej i nie chce jej zmieniać. „(...) kiedy ludzie skaczą sobie do oczu nawet podczas wspólnej kolacji wigilijnej, kiedy Polska jest podzielona, kiedy ideologiczne namiętności usypiają rozum, a więc teraz, wszczynanie nowej wojny ideologicznej byłoby wyjątkowo szkodliwe” - napisał w mailu do naszej redakcji.

Czytaj więcej:

  • O tym, że nie trzeba zmieniać przepisów antyaborcyjnych, jest przekonany także poseł PO Ireneusz Raś.
  • Kto znalazł się wśród posłów ukaranych przez klub Nowoczesnej za nieobecność na głosowaniu w sprawie liberalnego projektu?
Pozostało jeszcze 60% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 12,30 zł co 5 dni.

    już od
    12,30
    /5 dni
Małgorzata Mrowiec

Piszę o architekturze, zabytkach, gospodarowaniu gminnymi lokalami. Interesuję się sprawami zagospodarowania i estetyki przestrzeni miejskiej, w tym kwestią zieleni. Zajmuję się tematami związanymi z edukacją. Piszę też o tradycjach i historii Krakowa oraz jej odkrywaniu m.in. przez archeologów.

Komentarze

4
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Zojka

Sowa brat księdza...bez komentarza! Sonik -głosowałam na ciebie.....ostatni raz!!!

Zbigniew Rusek

Uważam, że nie jest wcale kontrowersyjny ten zapis, kiedy 15-latka mogłaby usunąć ciążę (oczywiście zabiegu musi dokonać lekarz-ginekolog) bez zgody opiekuna prawnego. Po pierwsze, powinno się ograniczyć władze rodzicielską, zwłaszcza w sprawach dotyczących zdrowia. Po drugie, istnieją szczególne sytuacje, np. gdyby ciąża stanowiła zagrożenie życia lub groziła nieusuwalnym kalectwem lub była skutkiem czynu przestępstwa (np. zgwałcenia). W pierwszym przypadku decyzja lekarza (komisji lekarskiej) powinna być najważniejsza (rodzice nic do gadania- także, gdy pacjentka jest niepełnoletnia, gdyż ew. sprzeciw to narażenie dziewczyny na śmierć), w drugim - sąd (ale też lekarz).

POszli po rozum do glowy

stateczek tonie !

plus.gazetakrakowska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.